piątek, 5 sierpnia 2011

To ten cham v To tamten cham - remis

witam

Jutro rozpoczynają się rozgrywki ligi angielskiej sezonu 2011/2012.
A ponieważ, jak to zwykle u mnie a może jak u wszystkich staruszków - najważniejsza jest historia – zacznę ten sezon od zwyczajowych atawizmów.
Skąd się to wszystko, to całe zamiłowanie do wyspiarskiej piłki wzięło i czemu pcham się z grą w ten, jak mi wszyscy po drodze meldowali, najtrudniejszy zakątek hazardu ?
Otóż, jeszcze przed pierwszym spotkaniem z zielonym torem wyścigowym w zamierzchłych latach sześćdziesiątych byłem namiętnym i zapalonym uczestnikiem cotygodniowych zakładów ligi angielskiej organizowanych przez Totalizator Sportowy. Zakłady „liga polska” i „liga angielska” to  były jedyne prócz bezsensownego, bo ograniczonego do 1 miliona za wygraną w „toto”, możliwości spotkania z hazardem. W niewielkiej grupie znajomych próbowaliśmy wtedy rozbijać banki kumulacji w drodze do lepszego życia. A czasy były mocno komunistyczne.
Na boiskach grało się takimi szmaciankami, że często pęcherz z piłki niebezpiecznie przeciskał się przez sparciałe szwy. Trudno w to dzisiaj uwierzyć ale wyglądało to mniej więcej tak jak z tym adapterem „Bambino” do którego linka dałem kilka notek temu.
W takich właśnie okolicznościach przyrody :) trafiłem kumulacyjną 12-stkę (były 2), odebraną kasę porozrzucałem w pokoju i w tym całym szmalu, jak w puchowej pościeli wykonałem słynną fotkę.
Niestety zdjęcie gdzieś przepadło ale takich chwil się nie zapomina.
Tak więc pierwszy powód zamiłowania już mam.
Były także inne. Jak pisałem w tej małej grupce znajomych spotykaliśmy się zwykle w soboty, przeważnie u mnie i słuchaliśmy „Radio Luxemburg” gdzie podawali czasem wyniki live, oczywiście wyniki do przerwy i końcowe rezultaty.
Luxemburg dlatego, że był to kanał muzyczny i władza ludowa w miarę najmniej go zagłuszała. O BBC można było wówczas tylko pomarzyć. Zresztą na RL fala też co chwila uciekała i pokrętło potencjometru to był przyrząd nieoceniony.
Tak na marginesie, 50 lat minęło to co to będzie za kolejne 50, aż trudno sobie wyobrazić.
Więc słuchałem tego radia i natychmiast zbiegałem do „Parany” gdzie zbierał się hazardowy świat rodzimych graczy i mając wyniki, taki szczyl jak ja wtedy, mógł się poczuć naprawdę ważny.
Wystarczy. Dalej nie będę wymyślał tych argumentów na swoją głupotę, czyli na wiarę w LA. Ile ten sezon przyniesie przekleństw :) po bramkach z 90+ minuty lepiej wolę dzisiaj już nie myśleć.
Rzucę pomocnymi linkami (nowymi) które znalazłem w sieci.

http://bhappy.wordpress.com/
http://www.guardian.co.uk/football/football-league-blog/2011/aug/04/league-one-2011-12-preview
http://www.twohundredpercent.net/
http://betting.betfair.com/football/championship/championship-winner-and-promotion-betting-season-preview-030811.html
 
pozdrawiam

5 komentarzy:

  1. troche tez anglika dałem na inauguracje , najbardziej sie dziwie ze ludzie graja na Rochdale ale pod prad na swfc juz sie boje dokladac i tak oto wziałem
    Hartlepool (black horse) po 5.21 i +0.75 po 1.99
    under 2.75 Southampton po 1.855
    under 2.5 Carlisle po 1.806

    Hartlepool na czuja sądzę, że może być " wybuch" w pierwszej kolejce , głównie po tym jaka atmosfere w druzynie wykreowały sparingi a konkretnie jeden ze sparingów wygrany na awayu 3:0 (mam wrazenie ze jest bdb atmosfera u nich)

    rafałek

    OdpowiedzUsuń
  2. thx rafałek
    Wezmę to wszystko pod uwagę oczywiście.
    W związku z Twoimi kłopotami o których pisałeś w poprzednim komentarzu życzę Ci zdrowia z całego serca. I pogody ducha, bo to najważniejsze.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja myslalem że grając w "stomilach" w latach 80 to gorszych butów nie było

    pozdrawiam
    ezq..

    OdpowiedzUsuń
  4. ezquerro
    tak fatalnie to z tymi piłkami nie było, zwłaszcza kiedy dostaliśmy od sponsora w 68 roku komplety strojów, chyba 3 piłki na turniej dzikich drużyn na Błoniach. Grunt to było - znaleźć dobrą nazwę dla drużyny, żeby coś podesłali. Zrekompensowaliśmy to będąc w 10-ce i odbierając nagrody (w tym piłki) w Pałacu Kultury :)
    ale butów (korków) nie dostaliśmy to fakt.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. za to moje stare korki tak sie zbiegły ze ich na noge nie moge zalozyc, hehehe

    z angola poszedl jeszcze Wimbledon dnb , Port Vale +0.25 pod prad i underek Swindon vs Crewe Alex , wszystko bardzo lekko

    OdpowiedzUsuń