poniedziałek, 31 grudnia 2018

Skitka na rozkusz

witam

Tajemniczy tytuł sylwestrowej notatki to historia kilkudziesięciu lat wyścigowej gwary przypisanej jak mi się wydaje jedynie do Służewca. Bo tylko tam w przypadku przegranej "buk" oddawał na koniec dnia pewien istotny procent "kasy" pokonanemu graczowi, żeby ta mogła się na powrót rozmnożyć. Nie wiem czy ten stary, charytatywny było nie było zwyczaj przetrwał do czasów współczesnych ale slangowa tradycja słowa dźwięczy mi w pamięci.
Tak więc "skitka na rozkusz" została mi po lekko umoczonym roku 2018.
Nie udał się ostatni, hazardowy weekend i fantasmagorię, że oto nagle wszystko się poskłada trzeba było wsadzić między bajki. Zawiodła nawet Iga Świątek nie mówiąc już o niektórych skoczkach narciarskich. I tak kolejny rok nauki dobiega końca. Zaowocuje, jak mniemam, przyszłymi sukcesami i te śladowe niepowodzenia które bardziej irytują mnie ambicjonalnie niż ekonomicznie przejdą do figlarnych anegdot.
Czy postęp nastąpi błyskawicznie jak poniżej. Chciałbym..:)
http://niezalezna.pl/252351-premier-pogratulowal-sukcesu-szachiscie

Koniec roku a w nim obserwuję przeróżne telewizyjne dyskusje polityczne i podsumowania. I śmieję się sam do siebie kiedy widzę jak Prawo i Sprawiedliwość prowadzi w piłkarskim meczu 30 do 1 a opozycja z uporem maniaka wciąż wraca do tej jedynej straconej, samobójczej bramki. Jak dzieci w piaskownicy, "pokomony" na 30 pozytywnych argumentów odpowiadają w kółko - pomidor.

Na Nowy Rok życzę wszystkim dużo zdrowia i fury pieniędzy. Bawmy się dzisiaj radośnie licząc na to, że będzie jeszcze lepiej. Z Prawem i Sprawiedliwością bo jakżeby inaczej....

cdn
pozdrawiam

niedziela, 30 grudnia 2018

Fatamorgana

witam

Iga Świątek przeszła dwie rundy kwalifikacji w turnieju WTA w Auckland i dzisiaj o 23'00" czeka ją mecz finałowy z Cepelową ze Słowacji (ranking 189). O ile ten pojedynek jest jak najbardziej do wygrania o tyle dalej nie widzę tak różowo. Cztery wolne miejsca w drabince głównej to między innymi rozstawiona z nr 1 - Wozniacki.
Wczoraj, czekając na spotkanie Polki, obejrzałem ciekawy dzień wyścigowy w Sunland Park. Warto było.
A wcześniej odwiedziłem z mamuśką grób moich dziadków.

Tutaj będę kiedyś odpoczywał

Mając mało czasu i niechęć do analiz wygłupiłem się w sobotę wsadzając w kupon jedno ze spotkań w biathlonie - miks, który okazał się jakąś zabawową imprezą. Na mecie jedna z ekip zatrzymała się i przepuściła starych mistrzów, żeby ci mogli stanąć na pudle. Takiej chały po prostu nie miałem prawa wstawiać w rozpisy tracąc dublę akurat z Igą....
Ok, niedługo skoki w Oberstdorfie w ramach 67 turnieju TCS.  Trzeba wydrukować co oni tam dotychczas wyskakali i wybrać kilka pozycji bo oferta piłkarska jest zbyt mała żeby zapełnić kupony.

PiS: 12'55"
Jako kluczową (czyli element wszystkich rozpisów 5/13) postawiłem w STS Igę.
Świątek v Cepelova 1 2,00
...choć wcale nie jestem taki przekonany. Zadecydował mecz w Budapeszcie w 2018 roku w którym nasza wygrała 6-1, 6-0

cdn
pozdrawiam

czwartek, 27 grudnia 2018

Rozkosz nicnierobienia

witam

Obiecałem sobie solennie, że do 2 stycznia odpuszczam jakiekolwiek główkowanie. Całkiem bezmyślnie mam zamiar przetrwać ostatni tydzień roku 2019 ładując akumulatory na czas po Sylwestrze.
Co prawda z tego błogostanu wybiła mnie konieczność dzisiejszej wizyty u stomatologa ale mam to już szczęśliwie za sobą.
W hazardzie status quo po kolejnych dwóch rozpisach (razem poszły tylko cztery) tak więc do odrabiania strat na liczniku pozostał jedynie nadchodzący weekend. Czy przywalę "taryfą" sam jeszcze nie wiem. Zależy to w dużej mierze od STS który zaspał w Święta i ominął notowania w kluczowych dla mnie ligach. Jeśli ten numer powtórzą za dwa/trzy dni  to odpracowanie kasy trzeba będzie zawiesić na kołku.
Ok, wracam do umysłowego marazmu i niech się dzieje co chce...
A póki co czekam z ciekawością na zestaw kwalifikacji w Auckland. Na kogóż to trafi Iga Świątek w inauguracyjnej przygodzie z WTA.
https://pl.tennistemple.com/auckland-2019-t4171/qualifications

I już wiadomo:
https://www.wtatennis.com/tournament/2019-auckland-new-zealand-1049#draws
1 runda kwalifikacji: Elys Ventura, 17-latka z Nowej Zelandii, poprzeczka do przejścia choć lokalni kibice nie będą nam zbyt przychylni....
https://www.itftennis.com/juniors/players/player/profile.aspx?playerid=100289264

cdn
pozdrawiam

wtorek, 25 grudnia 2018

Zrozumieć siebie


Witam
Na początku musiałem okiełznać nową komórkę. Mam ją co prawda już jakiś czas ale jakoś nie było okazji, żeby wgrać i zsynchronizować te wszystkie aplikacje które w większości są dla mnie czarną magią. Zacząłem od zdjęć i oto ja we własnej osobie w masce Świętego Mikołaja.

Życzę wszystkim wesołych, zdrowych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia.

Świąteczny opłatek, wigilijna kolacja, kolędy i rodzinne rozmowy do późnej nocy podczas których zdałem sobie sprawę, że za bardzo się wszystkim przejmuję. Zbyt często i zbyt drobiazgowo próbuję przewidzieć nadchodzące zdarzenia i wymyślam do nich wielowariantowe reakcje. Pewnie mam to po hazardzie i po brydżu gdzie taka metodyka jest jak najbardziej wskazana ale w życiu osobistym, przy rozwiązywaniu ewentualnych prywatnych problemów stwarza tylko niepotrzebny zamęt i ból głowy.

PiS: 16'30"
Z nudów wziąłem dwa rozpisy 5/13
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=313591899010559380&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=313591899018859430&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1

cdn
pozdrawiam

niedziela, 23 grudnia 2018

Remanent

witam

23 grudnia to najlepszy czas na garść podsumowań sezonu politycznego, hazardowego a także osobistego, holowanego na mojej zawiłej niwie doczesnej wędrówki.
W sondażach Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje 42% (Sejm i Senat) poparcia i myślę sobie, że nie jest to jeszcze tak zwany szklany sufit. Niesłychana pazerność opozycji POKO która w niektórych samorządach zachowała władzę i ich niepohamowana chęć narzucenia siłą obcych nam kulturowo zachowań, bezwstydna hipokryzja wyborcza i wszechobecny, nachalny, niczym nieuzasadniony i fałszywy "piar" jak również niewytłumaczalna atencja do parszywych osób i zjawisk rodem z KPP i PRL i histeria związana ze zwyżką cen energii za którą to sama jest odpowiedzialna.
No tak, właśnie wczoraj dostałem od elektryków nowe rachunki na pół roku płatne w styczniu, marcu i maju. Proszę sobie wyobrazić, że są o 20% niższe niż w roku 2018 choć energia ogólnie zdrożała i przecież ktoś musi za tę zwyżkę zapłacić. Propozycja jest prosta jak kłębek drutu. Niech zapłaci POKO. W wyborach.
Skok na kasę w stolicy na razie nie wypalił i 1.700.000.000 zostanie w kieszeniach warszawiaków. 20 lipca 2018 roku Prawo i Sprawiedliwość usunęło jeden z haniebnych reliktów komunistycznych kasując ustawą instytucję użytkowania wieczystego.
http://orka.sejm.gov.pl/proc8.nsf/ustawy/2673_u.htm
W Warszawie, za 20-krotną opłatę roczną liczoną od wartości gruntu i 98% wywalczoną w bólach bonifikatę od tej kwoty, obywatele staną się w pełni właścicielami tego za co od wielu lat płacili czasem ogromne, roczne składki. Chciałoby się rzec - Konstytucja - bo to Ona gwarantuje prywatą własność....
Nadchodzi styczeń. Dla mnie miesiąc trudny z jednego powodu.
Przeprowadziłem nareszcie spadek po ojcu który na raka umarł niestety o kilka miesięcy za wcześnie w sensie prawnym. Od 12 lat nikt już nawet nie pamięta, że 1 grupa podatkowa (ojciec-syn) była w procesie dziedziczenia objęta circa 7% podatkiem od wartości masy spadkowej. Tę daninę, i trzeba to z uznaniem przypominać, również usunęło Prawo i Sprawiedliwość w 2006 roku. Mnie obowiązują stare przepisy (liczy się data nabycia) i boję się, że sprawująca władzę w Gminie opozycja POKO przywali mi taki "domiar" że się nie pozbieram, podnosząc wartość działek do wysokości monumentalnych. Niedługo się przekonam.

Ubrałem już choinkę i mam niezłe informację. Otóż jest bardzo prawdopodobne, że na gwiazdkę będę mógł pod nią położyć przynajmniej jedną serię rozpisów 5/13. Gdyby nie pewna perfidna bramka w 92 minucie przebicie na najlepszym kuponie mogło sięgnąć zysku 100/1...:)

Oglądałem w nocy film i dowiedziałem się o sprawie która mnie totalnie zaskoczyła. Niesamowite..
https://vod.pl/programy-tv/tomasz-sekielski-teoria-spisku-polska-rzeczpospolita-atomowa/3g3x1xz

PiS: 18'30"
Dzisiaj sporo pudeł z których dwa zabolały najbardziej...
91 minuta, Vihiga Utd v Sony Sugar 0-1
https://www.livescore.in/match/W4IaaGYk/?externalProjectId=20050#match-summary
Ajax CT v Mbombela 0-1 bramka w 90 minucie...
https://www.livescore.in/match/SSDpQnc8/?externalProjectId=20050#match-summary

A najlepszy z zakończonych już rozpisów wczorajszych wygląda tak oto..(warto zobaczyć)
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=313561899014941343&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 23/1
Inny wyglądał tak:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=313561899018541696&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
I gdyby włoską Alessandrię i Spezię  włączyć do pierwszego kuponu na miejsce nietrafionych to koniec roku byłby niezwykle udany...

cdn
pozdrawiam

czwartek, 20 grudnia 2018

59-0

witam

Presja ma sens. Dzisiaj na nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Warszawy, Radni jednogłośnie przegłosowali powrót do uchwały z 18 października 2018 roku i przywrócili 98/99% bonifikatę przy przekształceniu wieczystego użytkowania w prawo własności.
Dobra Nasza....

cdn
pozdrawiam

wtorek, 18 grudnia 2018

Odkłamywanie dobrodziejstwa

witam

WTOREK, godzina 11'40"
SENSACJA
Konferencja prasowa
Prezydent Trzaskowski będzie rekomendował radnym, żeby w trybie pilnym przywrócić uchwałę o bonifikacie w wysokości 98/99%

Poniższa notatka powstała przed konferencją ale jest jak najbardziej aktualna...
Po trzech haustach nieco naciąganej publicystyki przyszedł czas na twarde liczby. Wyjąłem zatem swój akt notarialny i posłużę się autentycznymi danymi z oryginalnego dokumentu. Robię to ponieważ niepokoją mnie niektóre wypowiedzi posłów którzy jakby nie wiedzieli o czym prawią i pełne zawiści, obrzydliwe komentarze bezmózgowców pod internetowymi artykułami dotykającymi tematu przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności, o rzekomym rozdawnictwie.
Przypomnę na wstępie jeszcze raz, że instytucję użytkowania wieczystego zapoczątkował w mojej ocenie dekret Bieruta z 1945 roku a objęta nim została cała stara Warszawa (z nielicznymi wyjątkami) w granicach z 1939 roku, i że miał ów dekret obowiązywać w domyśle przez 99 lat. Grunty warszawskie przejęło (znacjonalizowało) wpierw m.st. Warszawa, w 1950 roku Skarb Państwa, w końcu 10 maja 1990 roku (ustawa samorządowa) abarot Miasto. Za tę nieswoją w końcu ziemię kolejni jej powyżsi "właściciele" pobierali opłaty roczne w różnej formie (1/99 wartości) czy to w czynszu (lokatorzy) czy też w corocznym podatku (nabywcy hipoteczni mieszkań). Sam termin "użytkowanie wieczyste" pojawił się w obrocie prawnym Ustawą z dnia 14 lipca 1961 roku "O gospodarce terenami w miastach i osiedlach" a czas od kiedy obowiązuje (formalnie pod inną postacią) może być przedmiotem akademickiego sporu.
Przechodząc do meritum, słusznie czy też niesłusznie płatność za moją kamienicę sukcesywni jej właściciele i lokatorzy ponoszą od 74 lat. Ja sam wnoszę opłaty roczne od lat kilkunastu spłacając grunt na którym siedzę. Dla tych zawistnych z komentarzy o których było na wstępie wygląda to tak jakbyś wziął ciemna maso kredyt w banku na 99 lat i spłacił już 74/99 tegoż.
Ok, tak więc spłacam haracz (rok w rok) za udział w gruncie 0,0403 (403/10.000) który w metrach kwadratowych wynosi 45 (słownie czterdzieści pięć metrów) - 1/99 z ogólnej wartości 255.000zł  co znaczy w konkluzji, że 1m2 działki kosztuje 5.666zł. Powtórzę dla mózgowych mułów, tylko samej działki. MAŁO ?
Do ustawowego ustania działania dekretu (tutaj nie wiem czy nie błądzę) pozostało 25 lat. Z tych 255.000 zostało w przybliżeniu 64.000. I teraz pytanie, czy te 60% bonifikaty Rady Miasta dotyczy kwoty ogólnej (czego w wypadku POKO wcale bym nie wykluczał) czy kwoty pozostałej do zapłacenia.
Ale o tym dowiem się w styczniu a być może nie jeśli Wojewoda ze swojej strony, Prawo i Sprawiedliwość i Patryk Jaki ze swojej, podejmą prawne działania....

Nową, jeszcze niesprawdzoną i oby nieprawdziwą informacją są podwyżki opłat za parkingi na Mokotowie w wysokości do 700%. Brawo POKO-MY

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 17 grudnia 2018

Syzyfowa praca

witam

Tak jak większość tekstów publicystycznych także dzisiejszy wpis okraszę krótkim wstępem który w pewnym istotnym fragmencie wiążę się z największym skandalem jakiego przyszło mi być świadkiem. Chodzi mianowicie o wyborczy szwindel opisany w dwóch poprzednich notkach do którego mam zamiar powracać aż do znudzenia.
Ok, pisałem już nieraz, że we wczesnych latach 90-tych ubiegłego stulecia podział partyjny w Polsce przebiegał zupełnie inaczej niż dziś, i że jako zdeklarowany konserwatysta bywałem na różnych spędach o rozmaitej konfiguracji poglądów. MY i ONI znaczyło wtedy "NSZZ Solidarność" kontra komuchy, tak mi się przynajmniej wydawało.
Na jedne z większych, zorganizowanych w plenerze zgromadzeń czynnych już polityków i ich fanatycznego zaplecza, całej rzeszy "internistów" i wszystkich znajomych królika pojechałem wynajętym z wypożyczalni Mercem S (mój Volvo był u elektryka) i choć przemierzyłem krajowe drogi wzdłuż i wszerz, tamtego wieczora nie zapomnę. Z tyłu na kanapie znajomy szef kancelarii Prezydenta z żoną a przede mną niespodziewana, bardzo intensywna ulewa. Niby standard, tyle że nie zapytałem gostka od wynajmu bryczek gdzie w tym "bajerze" uruchamia się nawiew i wycieraczki (do dzisiaj nie wiem) tak więc przez zaparowane i zadeszczone szyby jechałem praktycznie w ciemno. Jakoś dotarłem...
Zapewne przez tę stresującą podróż, już w trakcie przyjacielskich pogaduszek przy gorzale byłem a priori mocno rozdrażniony i całkiem rozbity. Drugim powodem była z pewnością zdecydowana dominacja ludzi z Unii Wolności i tak jak to dzisiaj pamiętam ich gigantyczny popis bufonady. Jak te pawie puszyli się dookoła i zastanawiałem się czy to tak tylko przed sobą czy mają to we krwi. Najpewniej właśnie wtedy pewien profesor czytał bajki po francusku przyszłym tytanom ideologii.

Nazwałem niniejszy wywód "syzyfową pracą" nie bez kozery. Kamień który POKO stara się wturlać pod górę będzie się staczał systematycznie aż wyląduje pod progiem 10%. To efekt wyborczego kłamstwa o mocy żywiołu. Efekt pogardy zaserwowanej mieszkańcom Warszawy w tym własnym wyborcom.
Obniżenia bonifikaty za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność z 98/99% do 60% czyli wzrost opłaty jednorazowej o 20/40 razy, na czym Miasto ma zarobić 1.700.000.000zł nie da się niczym obronić. Próba wykorzystania przez komunizujących propagandystów wcześniejszej ustawy Prawa i Sprawiedliwości która z mocy prawa pozwala dokonać tej zamiany przy 95% bonusie nie jest skierowana do statystycznego Kowalskiego. Żeby z niej skorzystać wniosek MUSZĄ podpisać i zapłacić 5 stawek rocznych całe spółdzielnie mieszkaniowe (wszyscy co do jednego), lub całe wspólnoty mieszkaniowe. Kiedy w tych wielorodzinnych tworach znajdzie się choć jedna osoba starsza której nie stać, jedna osoba bez przeprowadzonego spadku, ktoś przebywający daleko za granicą lub ktoś kto zwyczajnie nie chce w całej rzeczy uczestniczyć bo sprzedaje właśnie lokal, to wniosek przepada.
Jest za to jedna grupa która z łatwością podchodzi pod ten projekt. Grupa która przejęła warszawskie kamienice w procesie reprywatyzacji w tym pełnomocnicy 134 letnich, wciąż żyjących byłych właścicieli.

Ale najbardziej nikczemne jest podniesienie przez RM (POKO) opłat rocznych za użytkowanie wieczyste pomiędzy 18.10 (uchwała 98/99) a 13.12 (uchwała 60%) czasami jak słyszałem kilkukrotne. W listopadzie ludzie otrzymali takie decyzje gremialnie a kiedy minął czas na ewentualne odwołanie wolta została wykonana. Myślę sobie, że można by starać się o przywrócenie terminu ale to już inna para kaloszy...

PiS: 9'11"
Jak koncertowo spieprzyć dobre typy w skokach pokażę na ostatnim przykładzie. Tak było przez cały tydzień w biathlonie i lidze angielskiej. Same plusy + lewizna na remisach. W sumie tydzień na lekkim minusie.
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=313501899010702712&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1

cdn
pozdrawiam

niedziela, 16 grudnia 2018

POLSKA SERCEM EUROPY

15 grudnia 2018 - Konwencja Prawa i Sprawiedliwości 
Nic dodać - nic ująć



Po drugiej stronie barykady, w środowisku POKO, bez zmian.
KALENDARIUM HAŃBY
18 październik 2018 rok - Uchwała RM o 98/99% bonifikacie przy obligatoryjnym przekształceniu wieczystego użytkowania we własność. Uchwała przeszła jednogłośnie.
21 października 2018 rok - Wybory Samorządowe
13 grudnia 2018 rok - Zmiana uchwały  zmniejszająca bonifikatę z 98/99% do 60% głosami większości POKO. Jednorazowa wpłata do kasy RM wzrosła dla chętnych permanentnego wykupu 20/40 razy.

Trochę niepokoją mnie komentarze niektórych posłów i dziennikarzy którzy na chybcika wypowiadają się w temacie przekształcenia prawa użytkowania wieczystego na prawo własności.
Ustawa z dnia 20 lipca 2018 roku
http://orka.sejm.gov.pl/proc8.nsf/ustawy/2673_u.htm
Po pierwsze ustawa jak i z założenia instytucja użytkowania wieczystego dotyczy wyłącznie gruntów, także pod kamienicami i dotyczy około 2,5 miliona osób w całej Polsce. Za użytkowanie wieczyste (na terenie gdzie stan ten obowiązywał) płaciło się zawsze od 1945 roku (dekret Bieruta) w różnej formie, na przykład w czynszu lub w przypadku właścicieli lokali w opłatach rocznych. I tutaj nic się nie zmienia.
Przekształcenie w formę własności wchodzi w życie 1.01.2019 roku a bonifikata przeznaczona była dla ludzi którzy chcieliby załatwić opłatę jednorazowo a nie płacić kolejne raty przez 20 lat. I nikt nie będzie nikogo z domu wyrzucał...
Kłopot istotny mają ci którym w listopadzie Miasto naliczyło nowe wartości składki (czasem 4 krotne) związane z korektami w oszacowaniu ceny rynkowej zajmowanego ułamka powierzchni. W wielu dzielnicach ta korekta nie następowała od lat i tak np. ja za x metrów płaciłem rocznie 3500zł podczas kiedy znajomy z takim samym ułamkiem gruntu 900zł....

W niczym to nie zmienia faktu, że stanowisko POKO i prezydenta W-wy jest żenujące a tłumaczenie tej wolty - głupie. W jednej sekwencji nie da się bowiem zawrzeć dwóch przeciwstawnych wniosków, że oto nic się nie stało i że UM zarobi na uchwale "odchodzącej od rozdawnictwa" 1.700.000.000zł.
A tak w ogóle jakiego rozdawnictwa...!!! - Bzdura.
Szczytem aberracji jest to, że warszawska władza POKO uderza głównie w POKO - wyborców..
Dwa skojarzenia na koniec. Stara piosenka w dopełniaczu liczby pojedynczej....
https://www.youtube.com/watch?v=aRhXIrgHedY
i skecz o francuskim fortepianie i nocniku...:)

cdn
pozdrawiam

piątek, 14 grudnia 2018

A nie mówiłem ?

witam

Za półtora miesiąca mija pełne 64 lata od kiedy to stałem się warszawiakiem z krwi i kości zrodzony w wielopokoleniowej, tradycyjnie katolickiej i obyczajowo konserwatywnej warszawskiej rodzinie. Chcąc nie chcąc przyszło mi zatem współistnieć z ideologią PRL pod postacią Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego na co nikt z "szarej wówczas masy" nie miał najmniejszego wpływu, a po roku 89 obcować z wodzowską filozofią Wałęsy. Tutaj  lekka dygresja. Wielu prawicowców wypomina sobie dzisiaj ówcześnie wybrany kierunek ale wystarczy sięgnąć do wspomnień żeby ten wybór usprawiedliwić. Ja głosując w roku 90-tym na, jak to wtedy szeptała "jajogłowa warszawka" - "wiejskiego głupka" z Popowa, dałem swój mandat wyłącznie na środowisko które go popierało (z wyłączeniem kierowcy). Bo jakiż był inny wybór ? - Nie do przyjęcia Mazowiecki w pierwszej turze i Tymiński z Peru w drugiej.
Ta III RP z krótkimi przerwami przetrwała do 2015 roku kiedy to ziściła się wreszcie tęsknota do samodzielnych rządów obyczajowo konserwatywnej większości.
Jednak nie wszędzie. Moja Warszawa wciąż pozostała lewacka i stołeczni włodarze tę swoją chorą ideologię próbują z coraz to większym okrucieństwem wszczepić w duszę pobratymców. Jest to o tyle groźne, że na przykład niejaki Zapatero przez 7 lat premierowania zdołał całkowicie przemodelować hiszpańskie wartości i kulturowe dziedzictwo.
Już pierwsze cztery decyzje (wśród wielu innych) władców Warszawy wyróżniają się pogardą do ludzi i wyjątkowym sadyzmem. Podwyżka o 40% biletów komunikacji w sytuacji kiedy inne miasta znoszą opłaty do zera, prawdopodobne 75%+ w ofercie śmieciowej no i 40 krotne podniesienie kosztów przekształcenia użytkowania wieczystego gruntu w konstytucyjną własność. Skupię się na tym ostatnim.
W październiku przed wyborami samorządowymi Rada Miasta (pod auspicjami HGW) przegłosowała 99% bonifikatę dla budynków w których pośredni rodzaj własności ziemi istnieje od co najmniej 50 lat czyli między innymi dla mnie. Skutkowało to tym, że za prawo do wyłącznej własności części gruntu pod kamienicą zapłaciłbym 3500 zł. (lokal jest moją własnością od dawna)
A kiedy już było po wyborach ta sama w gruncie rzeczy Rada Warszawy zmieniła stanowisko i jak to mówi jeden z wice prezydentów "odważnie odeszła od rozdawnictwa" zmieniając bonus na 60%....
Ergo, teraz za skromny ułamek gruntu mam wpłacić do kasy 140.000 zł...(abstrahując od tego ile już przez lata wpłaciłem)....Jest różnica ?
Klamka pewnie jeszcze nie zapadła ale bezczelność i zwyczajne kłamstwo w sprzedaży tzw "kiełbasy wyborczej" są symptomatyczne

Dość długi wstęp poświęciłem na całokształt ogólnej, warszawskiej społeczności. Żyję pośród niej  64 lata i nie obnoszę się nachalnie ze swoimi prawicowymi przekonaniami mając przyjaciół i po jednej i po drugiej stronie barykady. Często, zbyt często ludzie POKO których tu pełno na każdym kroku przyjmują mój punkt widzenia z niedowierzaniem, politowaniem a czasami frustracją.
Ciekawe co czują dzisiaj kiedy ich władza uderzyła głównie w ich interesy. Jak niegdyś z OFE.
Dla wyjaśnienia napiszę, że cała Warszawa w granicach z 1939 roku była objęta dekretem Bieruta tak więc uchwała RM dotyczy z małymi wyjątkami około miliona ludzi. Z ciekawości (czego nigdy nie robię) wszedłem wczoraj w nocy na komentarze pod artykułem w "Gazecie" który tej sprawy dotyczył i 97% tychże jest nie do powtórzenia przed godziną 22'00"....
A jeśli "panujący" z POKO myślą sobie, że statystyczny leming zapomni to chcę podpowiedzieć, że użytkowanie wieczyste płaci się do 31.03 każdego roku. Czyli na miesiąc przed wyborami do UE.
Jest takie przekorne powiedzenie.....Powodzenia życzy kominiarz...

PiS: 15'40"
Poza wszystkim wypada wiedzieć, że użytkowanie wieczyste to osobliwy stan współwłasności gruntu pod budynkiem który to grunt jest formalnie własnością Miasta i że użytkownik wieczysty w różnej formie ma spłacać haracz za tę ziemię przez 99 lat. Wielu Warszawiaków płaci te obciążenia od 73 lat tak więc bonifikata nie jest dla nich żadnym rozdawnictwem. Nawet kiedy ktoś nie tak dawno kupił mieszkanie w starej kamienicy z dobrodziejstwem inwentarza to poprzedni najemca uiszczał za nią stosowne opłaty od dawien dawna...
A na koniec odcinka dwie wiadomości. Dobra i zła.
Jak Prawo i Sprawiedliwość zapanuje w Warszawie za 5 lat (jeśli nie wcześniej) to wprowadzi przegłosowane już w październiku ulgi 99% i wtedy maksymalna opłata wyniesie nie 40 stawek rocznych a 6 stawek.
Gorzej będzie jak przejdzie ustawa katastralna (podatek od wartości majątkowej) i te wszystkie ruchy wezmą w łeb...

PiS: 19'40"
Rozwiązanie zagadki dla pierwszoklasisty czyli za kogo mają nas władze w Warszawie.
60% bonifikaty ze 100 to 40 składek rocznych do opłacenia jednorazowo.
Mam 64 lata
Ile musiałbym żyć żeby wniesiona jednorazowo opłata rekompensowała przyznaną wspaniałomyślnie bonifikatę...
104 lata  (zarobek od 105 roku życia jeśli nominalnie pieniądz (przysłowiowa złotówka) za 41 lat będzie miał tę samą wartość co dzisiaj)

Dodatkowo przyjmując inflację i fakt, że mamy w ciągu 10/15 lat dogonić zarobkami Włochy/Hiszpanię a także to, że biorąc ewentualnie pożyczkę - banki skroją nas jak 2+2=4 skórka nie jest warta wyprawki i z takimi pomysłami niech się władza buja...

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 10 grudnia 2018

"Piniendzy" nie ma....

witam

Przełamałem się w sobotę i puściłem siatkę rozpisów 5/13 które przyniosły niestety 30% straty. A zapowiadało się znowu rewelacyjnie głównie przez fakt bezbłędnych "czapek" w lidze angielskiej (dwie duble z ako po około 2,10) i dubli w biathlonie. W sobotę zwłaszcza Anglia była niesamowita i żal mi było potwornie, że przestałem ją analizować i rozgrywać. Praktycznie niemal komplet "walczaków" które historycznie wstawiałem do kuponów częściej niż zwykle, wszedł jak w masło.
Niedziela to już szatański spisek w rodzaju bramki w 95 minucie (Mes Kerman w Iranie) czy upadku Murańki (127,5m) w zawodach drugiej ligi skoków narciarskich.
https://www.livescore.in/match/UyhUWO2T/?externalProjectId=20050#match-summary
Tak więc "piniendzy" nie ma... I nie będzie.
Chodzą bowiem słuchy, że oto w Warszawie planowana jest seria podwyżek które mocno uderzą w stołeczną zbiorowość. Czy to prawda, nie wiem, ale liczę bardzo na Sejmik Samorządowy w którym póki co głosy rozkładają się jak 26/25, więc szalone pomysły mogą tę iluzoryczną przewagę "Poko" władzy odwrócić do góry nogami. Na stałe...
cdn
pozdrawiam

piątek, 7 grudnia 2018

Żywot świra

witam

Tytuł dzisiejszego odcinka nawiązuje oczywiście do filmu Koterskiego z roku 2002 i losów Adasia Miauczyńskiego, które są wypisz-wymaluj esencją mojej ziemskiej wędrówki. Obrazy przedstawione tam przerysowaną kreską w całej rozciągłości pokazują całe spektrum przywar, przesądów, ułomności ale czasem także istotnych osiągnięć w w gruncie rzeczy samotnym bycie na własne życzenie. Gdyby reżyser podpiął jeszcze pod bohatera element hazardu to można by mówić o lustrzanym odbiciu.
Oglądając ten film po raz któryś zdałem sobie jednak sprawę, że to nie ja jestem świrem tylko oszalał  świat dookoła. I że tak faktycznie, otaczające nas uniwersum pod wpływem lewackiej nowomowy i nowo-myśli coraz to bardziej spycha jednostki w swoistą nicość.
Wspomniałem coś o hazardzie ale w sumie co tam ze mnie za hazardzista. Bawię się w puszczanie kuponów i tak naprawdę bardziej zależy mi na odnalezienie naukowego klucza zwycięstwa którego nigdy nie odnajdę niż na zarabianiu "sałaty". Na dowód tego powołam fakt, że w grudniu jeszcze nic nie zagrałem choć przecież grania się nie wyrzekłem...
Prawdziwy hazardzista rzuciłby wszystko i jechał na Służewiec. Tam odnosiłem największe i stale powtarzalne sukcesy z których do dzisiaj została już tylko sterta zaświadczeń do Urzędu Skarbowego. Całego worka szmalu. Albo pobiegłbym do kasyna gdzie stawiając na powtarzalną jak w szwajcarskim zegarku rozpiętość sektorów wyrzucanych przez niektórych krupierów serwowałbym siedem kolejnych numerków z preferencją trzech środkowych. Ale wcale mnie to nie rusza. Nie chce mi się po prostu. To wszystko kosztuje zbyt wiele czasu.
Można by powiedzieć, że sam się oszukuję. Być może, ale podobnie było z gorzałą. Jeden pstryk i z nieźle zapowiadającego się pijaka :) - stałem się praktycznie totalnym abstynentem.
Na razie koniec, później postaram się powyższe porządnie zredagować, poprawić błędy merytoryczne i ortograficzne, itd itp...

cdn
pozdrawiam

środa, 5 grudnia 2018

Grudniowe szaleństwo

witam

Jest już 5 grudnia a ja z braku czasu, w tym kończącym cały rok miesiącu nie wysłałem praktycznie ani jednego kuponu. Wczoraj to nawet żałowałem jak diabli gdzieś do godziny 17-tej (remisy w Maroko, Ugandzie i w Indiach) ale później już mi nieco przeszło (dwa wieczorne zonki). Tym niemniej sam widzę, że wyrobić się z tym całym klopsem nie będzie łatwo.
Najbardziej żal mi piesków w Mixie (Monmore Green) które zwyczajowo rozgrywałem właśnie teraz a prosperity trwała zwykle do połowy stycznia. W tym sezonie greyhounds na pewno wypadną z terminarza.

cdn za chwil kilka

wtorek, 4 grudnia 2018

Pójść po swoje

witam

Solidnie zajęty istotniejszymi dla mnie zagwozdkami niż kretyński hazard oszukuję się, że grudzień wyrówna mi drugą połowę nieco przegranego roku. Postanowiłem wstępnie stawiać kupony dwa a może nawet trzy razy grubiej co nawet przy minimalnym farcie pozwoli z łatwością odrobić straty. Zasadniczo mógłbym sobie odpuścić ale po prostu nie cierpię być przegranym w jakiejś dookreślonej przez siebie jednostce czasu. Sęk w tym czy tego czasu zwyczajnie mi starczy bo w zasadzie sport ostatnio śledzę jedynie sporadycznie a jakaś analiza prócz wspomnianego fartu pewnie by się przydała.
Miałem dzisiaj poruszyć kilka gorących tematów ale już mi się nie chce. Przerzucam się więc z prędkością światła na te istotniejsze dla mnie zagwozdki....

cdn
pozdrawiam

sobota, 1 grudnia 2018

Zimno jak w psiarni

witam

Totalne oziębienie stało się faktem. Cykl ciepłych zim być może odchodzi w niwecz i zaczyna się era kolejnego zlodowacenia. Z rozmysłem nieco przesadzam bo zmarzłem dzisiaj w nocy potężnie i musiałem na swój tradycyjny ubiór "na golasa" wdziać stosowną pidżamę. I to w sypialni gdzie okna wymieniałem półtora roku temu.
Rano, na internetowych filmach przyjrzałem się sposobom regulacji swoistych iluminatorów na wielki świat i okazało się, że w tym fachu trzeba mieć co najmniej doktorat po wyższej szkole gotowania na gazie. Sam nie dam rady. Tym bardziej, że ten cug nie wiem którędy tak mnie skutecznie atakuje....

Przed wyjściem na bazarek (zostały ostatnie ziarna kawy) muszę jeszcze wykonać jedną precyzyjną robotę. Otóż do nowego telefonu z bardzo niestosownym początkiem w nazwie (coś na h) kupiłem markowe szkło hartowane i spróbuje samodzielnie je wymienić. Zacznę od zdjęcia fabrycznej folii. Ażeby zrobić to wprawnie najbardziej prosty i genialny sposób odnalazłem w sieci...
https://www.youtube.com/watch?v=suZbWunwXLA

I dreamed a dream
No cóż, miałem śmieszny sen. Moja dawna królewna sprzed 40 lat przyjechała do Warszawy mając ogromne pretensje z prawnymi włącznie, że jej kiedyś "zaniechałem" i rzuciłem przez co straciła pogodę ducha, cały sens dorosłego życia i z racji tego należy jej się słuszne odszkodowanie. Komedia nieprawdaż, ale oby nie był to sen proroczy. Lewactwo nie śpi i wymyśla takie kwiatki co i rusz...
W związku z powyższym przyszedł mi do głowy kultowy występ:
https://www.youtube.com/watch?v=LB7sI8CG-5M

W hazardzie grudzień zaczął się podle. Już pierwszy mecz rozwiał (tak jak Susan) wszelkie moje małe marzenia a szczęście legło w gruzach w 91 minucie.
https://www.livescore.in/match/r7MMFoUQ/?externalProjectId=20050#match-summary
Na pomoc z pewnością przyjdą (17baniek) kupony lotto. Już wysłałem...:)

cdn
pozdrawiam