wtorek, 9 października 2018

Druga strona medalu

witam

Jeszcze w niedzielę wylewałem krokodyle łzy na kolosalną stratę czasu którą zabierają rozmaite, życiowe pasje z których hazard ma ostatnio pozycję dominującą. Jednakże z drugiej strony ciekawość tego co stanie się w najbliższym czasie to jeden z ostatnich motorów i napęd do funkcjonowania w sytuacji kiedy inne upodobania i namiętności odeszły w niwecz. Z powodów biologicznych czy też realistycznych.
Na przykład taka praca. Przez co najmniej dziesięć lat byłem ci ja pracoholikiem co to zaczynał dzień z pianiem koguta a kończył po północy na biznesowych kolacjach. I oto w jednej chwili okazało się, że mój żywot wisi na włosku i zależy li tylko od chirurgów i długotrwałej inwazji chemicznej. I po co mi był ten cały cyrk kiedy zasuwałem jak stachanowiec, pytałem sam siebie. Po takim dictum wniosek mógł być tylko jeden. Zostałem leniem.

Przez dwa dni nie zagrałem nic. Wczoraj nawet nie sprawdzałem wyników. Patrzę dzisiaj i już widzę, że "czapka" w Algierii (0-0) weszła jak w masło. Jak zremisują dodatkowo we Francji, w dwóch meczach w Argentynie i w drugim spotkaniu w Algierii to będę miał doskonały patent na typowanie. Po prostu X pada tam gdzie go z różnych przyczyn nie gram.
Tymczasem na Olimpiadzie Młodzieży prawie same tenisowe sukcesy.
Daniel Michalski (lat 18) przeszedł dwie rundy i jest w ćwierćfinale. Jego zwycięstwa były imponujące. (6-0, 6-0) i (6-0, 6-2).
Iga Świątek jest po pierwszej, wygranej rundzie ale co ważne numer 3 w rozstawieniu stał się jedynką po odpadnięciu najgroźniejszych faworytek
W deblu, Świątek w parze ze Słowenką Juvan (indywidualna 4) wygrały łatwo mecz otwarcie i dzisiaj grają o półfinał. Wyniku jeszcze nie znam.....- Wygrały 2-0 (6-2, 6-4)
Po cichu liczę, że IŚ jako chorąży naszej młodzieżowej reprezentacji  przywiezie do Polski chociaż dwa medale.

Środa - 10 października
Świątek w finale debla, w ćwierćfinale singla i w 1/8 miksta........(póki co)
https://www.buenosaires2018.com/results/en/all-sports/competition-schedule.htm?lng=pl
https://www.itftennis.com/juniors/tournaments/tournament/info.aspx?tournamentid=1100044099
Już jutro IŚ ma dwa występy. O 15'30" zagra z Clarą Burel o indywidualny półfinał a o ok 18'00" wraz z Michalskim o ćwierćfinał w mikście...
Mocno napięty plan a mówiąc szczerze jakieś wariactwo. Dzień w dzień po dwa mecze. Może się zdarzyć, że 11,12,13,14 października codziennie po dwa spotkania.

Czwartek - 11 października
Z powodu silnego przeziębienia wszystko wzięło w łeb. No cóż, taki los.

cdn
pozdrawiam

niedziela, 7 października 2018

Droga do wolności

witam

Biologiczne zamiłowania, pasje i różnego rodzaju nawyki i nałogi prowadzą w konsekwencji do utraty osobistej wolności. Przez te życiowe uzależnienia traci się przede wszystkim zdrowie i mnóstwo czasu co daje asumpt do rozważań nad samym sensem istnienia. Takie myśli nachodzą mnie w niedzielne, jesienne popołudnie.
Pierwszy na tapecie bo jak najbardziej jeszcze aktualny wydaje się być hazard. To niepojęte ile ominęło mnie innych rozrywek kiedy czasami pół dnia, tydzień po tygodniu rozwiązywałem problemy w programie wyścigów konnych czy też analizowałem wyniki różnych wydarzeń sportowych.
Ze Służewcem poszło łatwo. W pewnym okresie panował tam spory zastój, obroty były niewielkie a przecież w graniu o swoje nie ma żadnej logiki. Z piłką i "bukami" jest trochę gorzej ale jak widać powyżej coś zaczyna być na rzeczy. Zaczęło mnie to potwornie nudzić. Powodem jest zapewne zmiana stylu gry i te remisowe kupony. Bo w końcu co mnie obchodzi kto podzieli się punktami w jakimś kraju z Afryki czy Azji.
Być może i z tym tematem postanowię się w końcu uporać. Na początek, gdyby tak przestać sprawdzać wyniki na żywo.......

cdn
pozdrawiam

sobota, 6 października 2018

W głębokiej wodzie

witam

Bujałem się z tym od kilku lat aż wreszcie wykonałem pewne nieodwracalne działania porządkujące rodzinne obrachunki. Klamka zapadła. Poświęcam płotkę żeby zapolować na szczupaka. Dobry los być może sprawi, że przynęta się nie urwie, i że nie zostanę z pustą wędką na środku rzeki jak "Himilsbach z angielskim".
Tymczasem w sporcie skończyła się Olimpiada Szachowa a zaczyna YOG czyli Olimpiada Młodzieży.
Iga Świątek wystartuje w trzech konkurencjach i tak: indywidualnie (rozstawiona z nr 3), w deblu wraz ze Słowenką Kają Juvan (nr 2) oraz w mikście z Danielem Michalskim. Czekam na grad złotych medali...:)
https://www.itftennis.com/juniors/tournaments/tournament/info.aspx?tournamentid=1100044099
A już w styczniu 2019 IŚ zadebiutuje w zawodowym cyklu WTA w Auckland skąd uda się na kwalifikacje do australijskiego wielkiego szlema. Powodzenia.

Wracając od fryzjera wymyśliłem takie dwa kupony i niech się bronią....
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312791899019467124&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312791899019467124&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1

cdn
pozdrawiam

wtorek, 2 października 2018

Batumi 2018

witam

Choćbym nie wiem jak wysilał szare komórki to nie przypomnę już sobie na pewno czy pierwsze było jajko czy kura a konkretnie czy pierwej samodzielnie przeczytałem książkę (Tajemniczą wyspę) czy też nauczyłem się grać w szachy. W każdym bądź razie i jedno i drugie przytrafiło mi się w okolicach piątych urodzin. Początki były więc obiecujące a i poziom w obu dyscyplinach jak na przedszkolaka przystało, przyzwoity. Dekadę później szachy zdecydowanie przegrały walkę z brydżem a biblioteki z pociągiem do płci przeciwnej, jednak od czasu do czasu emocjonowały mnie dziecięce upodobania. Jak dla przykładu słynny mecz z 1972 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=d2WlFD2rbRk
Znalezione obrazy dla zapytania olimpiada szachowa 2018Wspominam o tym dzisiaj dlatego, że oto w Batumi trwa szachowa olimpiada na której jak do tej pory rewelacją są Polacy. Pokonali już miedzy innymi Rosję (nr2), Francję (nr7) i Ukrainę (nr6) i zajmują 2 miejsce w tabeli pośród 185 krajów świata. (poniżej tabela i wyniki naszej reprezentacji)
http://chess-results.com/tnr368908.aspx?lan=3&art=0
http://chess-results.com/tnr368908.aspx?lan=3&art=20&flag=30&snr=11


Jutro (a właściwie już dzisiaj) spotkanie z silną (?) Armenią. Równocześnie USA (aktualnie 3 miejsce) spotka się z liderem, Azerbejdżanem co może nam dać 1 pozycję po 8 rundach.
W tej najbardziej prestiżowej imprezie "królewskiej dyscypliny" gra się 11 meczów. Do końca czekają na nas wyłącznie silni przeciwnicy czyli całkiem inaczej niż na poprzednich zawodach w Baku gdzie 7 miejsce na świecie zdobyliśmy świetnym finiszem.
http://chess-results.com/tnr232875.aspx?lan=3&art=0&flag=30&wi=821
http://chess-results.com/tnr232875.aspx?lan=3&art=20&flag=30&snr=7

A skoro już mowa o finiszach....
Siatkarze, siatkarzami - wspaniały sukces.
Dla mnie jednak największy i najbardziej nieprawdopodobny wyczyn Polaków w roku 2018 to....
https://www.youtube.com/watch?v=lmhz2ZFSrz8

3 października
Po remisie 2-2 z Armenią (jaka szkoda) zajmujemy nadal 2 miejsce w tabeli ale przed nami mecz o godzinie 15'00" z USA i tutaj niestety mamy marne widoki. Chyba żeby przyjąć, że na Stany znalazł się patent w szerszej gamie konkurencji....:)

PiS: 18'50"
Kiedy wszystkie zespoły skończyły już swoje pojedynki  na 1 stole trwał ostatni bój o wszystko. I choć Fabiano Caruana (FIDE online, 2 na świecie) z najwyższym rankingiem w turnieju miał przewagę gońca - mógł tylko zremisować.
Ostatecznie wygraliśmy z USA 2,5-1,5 i na dwie kolejki przed finałem jesteśmy liderami na olimpiadzie.
O wyniku przesądziło zwycięstwo Kacpra Pioruna nad dużo wyżej notowanym Amerykaninem Hikaru Nakamurą FIDE-13 (przewaga dwóch pionów i otwarta droga do strefy promocji)
https://eurosport.interia.pl/inne/news-olimpiada-szachowa-polacy-po-wygranej-z-usa-liderami-turniej,nId,2640035 - dość dokładna relacja według której wygrana Polaków to sukces i sensacja większa od pokonania koszykarskiego "Dream Teamu" z najlepszego ich okresu.
Poniżej - fachowa analiza poszczególnych pojedynków Polaków....
http://infoszach.pl/2018/10/03/olimpiada-2018-runda-9-test-zdany-polacy-sensacyjnie-pokonuja-usa/
I jeszcze aktualny ranking FIDE... https://ratings.fide.com/top.phtml?list=men

Jutro arcyważny mecz z Chińczykami

4 października
Przegraliśmy z Chińczykami 1-3 co raczej pozbawia nas złota. Na pocieszenie wypada napisać, że Polska drużyna miała najtrudniejszą drogę do ostatniej rundy. Graliśmy po kolei z krajami stojącymi w hierarchii:
100-69-63-2-7-6-4-8-1-3...
USA miała:
89-65-13-5-10-56-18-4-11-8...
Chiny:
92-58-19-18-15-23-6-13-4-11
Rosja:
90-66-42-11-19-5-45-17-34-9...
I gdzie tu sprawiedliwość...:)

Ostatecznie Polska zajęła 4 miejsce za Chinami, USA i Rosją. Całkiem niezłe towarzystwo w którym do medalu, nawet złotego, brakowało ciut, ciut. Nasi grali fantastycznie przez całe zawody ale niestety nic nie da się poradzić na kojarzone pary od czwartej rundy. Sama śmietanka sklasyfikowana w rankingu na miejscach 1-8. Żaden z pozostałych krajów nie miał takiej drabinki.
Ostatni mecz z Indiami (nr 5) które są jak wiadomo kolebką szachów zremisowaliśmy 2-2. No cóż, nie udało się tym razem ale Polacy pokazali, że ich indywidualne pozycje szybko poszybują w górę.

cdn
pozdrawiam

sobota, 29 września 2018

Dzień kawy

witam

Już kilka dni temu postanowiłem uczcić przypadający na dzisiaj Międzynarodowy Dzień Kawy i przestawić swoje kubki smakowe na nowe, nieogarnione doznania. W tym celu zaopatrzyłem się w nieznane mi dotychczas ziarno z Etiopii które towarzyszyć mi będzie w kosztowaniu rozkoszy co najmniej przez pół miesiąca.

Kawa ziarnista Etno Cafe Yirgacheffe 1kg

Być może, że to jedna z ostatnich przyjemności która mi pozostała. Bo tak się składa, że coraz częściej i na coraz to bardziej poważnie rozważam rozstanie z hazardem.
To mogę wiedzieć tylko ja ale bezmiar niefartu jaki rozgrywa się na moich oczach nie da się po prostu opisać. Ustalone w kajecie mecze do gry to jak zawsze przeplatanka trafionych i nietrafionych remisów z której jakby na czyjeś życzenie wyrzucam w ostatecznej wersji wszystko co było dobre. Faworyzując kraje z którymi dawno powinienem się rozstać.
I nie o "kasę" tutaj chodzi. Jak wiadomo ostatnio gram tanio i te kilka czy kilkanaście kuponów nie robi problemu. Problem to te finalne 6 (nawet 7) wczorajszych pojedynków które przetrwały do gry i końcowym pociągnięciem flamastra zostały usunięte. Aż mi się nie chce wierzyć, że wszystkie weszły jak w masło. I stan taki trwa, trwa i trwa od trzech miesięcy z coraz to większym natężeniem.

cdn
pozdrawiam

środa, 26 września 2018

Bez grosza przy duszy

witam

Można by powiedzieć, że moja wiara w przesądy jest przysłowiowa. Nie jeden raz na blogu pisywałem już o piątku trzynastego, czarnych kotach, zakonnicach (nie tych w ciąży, na pasach), zbitym lustrze czy rozsypanej soli. A to tylko przecież mało złożone przykłady i takie bardziej rodzime. Tak po prawdzie trudno racjonalnie w nie wierzyć ale lepiej profilaktycznie się ich trzymać. Po co kusić los.
W zeszłym tygodniu popełniłem na tej niwie koszmarny błąd. Otóż do kieszeni nowych spodni nie wsadziłem "grosika" i poszedłem załatwiać urzędowe interesy. Jak się to skończyło nietrudno zgadnąć.
Cały, ważny projekt przesunął mi się w czasie pewnie o miesiąc z powodu bzdury nie do przewidzenia a trzeba wiedzieć, że miesiąc dla prawie emeryta to nie to samo co 30 dni dla młodego pokolenia. Mógłbym wyrazić to w procentach ale po co.
Ok, tak więc ścigam się z czasem i od wielkiego dzwonu coś tam wysyłam. Choćby "Lotto" (co uważam za chore) lub takie na przykład kupony....
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312681899013649442&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
I niech się dzieje wola nieba. Grosz w kieszeni już dzwoni, cała reszta dopilnowana. Będzie dobrze....:)

cdn
pozdrawiam

środa, 19 września 2018

Replay ?

witam

Właściwie to moja słodka tajemnica o której nie wie nawet najbliższa rodzina bo i po co miałbym familię denerwować. Tutaj to co innego. Osobisty sztambuch nie notuje już średnio 500 otwarć dziennie jak kiedyś i ma dzisiaj jeno symboliczną oglądalność. Pozostawiam zatem sekret praktycznie samemu sobie bo jakiś ślad od kiedy, co i jak być może kiedyś do czegoś się przyda.
Mówi się, że zdrowie jest najważniejsze i pewnie to najprawdziwsza prawda. Z drugiej strony zaangażowałem w pewien projekt cztery osoby i nie mogę zawieść. Cały czas poświęcam temu zadaniu i tylko chciałbym zdążyć. Wyrobić się z obowiązkiem a następnie spokojnie wziąć się za siebie.....
W czym rzecz. Otóż z tego co pamiętam zaczynam mieć bardzo podobne objawy do tych sprzed paru lat. Wtedy zakończyło się to długotrwałą chemioterapią, operacją, znowu chemią a później odzyskiwaniem równowagi. W aktualnych okolicznościach powtórka z rozrywki zupełnie mi nie pasuje. Tak więc, chcę sfinalizować to do czego się zobowiązałem,  za rok przejść na emeryturę i już pomalutku, beztrosko i z powodzeniem poukładać to co zrujnowane...

cdn
pozdrawiam