czwartek, 9 sierpnia 2018

Wstyd

witam

Prawdę mówiąc nie wiem kto powinien się bardziej wstydzić za dzisiejszy obciach na boisku Mistrza Polski. Chyba jednak ja, ponieważ piszę tu i piszę bez opamiętania żeby pożegnać się z typami "czapkowymi" które tak często a właściwie nawet stale mnie zawodzą. Tak było i dzisiaj.
Do porażki Lecha (1,40) dostawiłem Legię do przerwy (1,60) i ako 2,24 w dubli wydawało mi się niezatapialne. Umieściłem to we wszystkich rozpisach 5/13 i teraz mam za swoje.
Tak sobie myślę, że jak dajemy ciała u siebie z Luksemburgiem to w zasięgu pozostaje już tylko drużyna Watykanu złożona z 70 letnich purpuratów. I też nie ma pewności czy dalibyśmy radę.
OK, drugiej połowy nie oglądałem. Istnieje jakaś granica wytrzymałości kibica i ta właśnie została przekroczona...

cdn
pozdrawiam

środa, 8 sierpnia 2018

System mieszany

witam

Od jakiegoś czasu próbuję zmodyfikować wysyłane w bój kupony i do rozpisów dodaję 3 lub 4 pozycje (single lub duble) z kursem około 2,00 co skłania mnie do rozszerzenia systemu 5/13 do 6/13 lub zagrania obu wersji łącznie. I oto co się dzieje.
Z niedzieli na poniedziałek trafiam "gołe" 5 remisów w Brazylii i Kolumbii (średnia ok 2,85) i myślę sobie, że już jestem w ogródku....tymczasem we wtorek wylot na meczu home win za 2,05 (niby czapce) i katastrofa na dubli której składową z kursem 1,30 była Czerwona Gwiazda z Serbii mająca za przeciwnika pogromców Legii Warszawa.
Dwie chybione pozycje to wyrzucone w błoto prawie 3/4 linii z ogólnej liczby circa 13 tysięcy. W miejscach których bym się tego najmniej spodziewał.
Podobny kłopot przerabiam już nie po raz pierwszy i staram się zrozumieć co się za tym kryje. Trudno rzecz zgłębić a jeszcze trudniej przełknąć gorycz niezasłużonych skrótów kiedy zamiast fruktów bronić się muszę przed  porażką.
Na te dictum dzisiaj posłałem wyłącznie remisy.

cdn
pozdrawiam

sobota, 4 sierpnia 2018

Kto kogo

witam

Poza standardowym polowaniem na remisy szukam dzisiaj odpowiedzi na kilka dręczących mnie kwestii. Czy w rozpoczynającym się kolarskim Tour de Pologne wygra Kwiatkowski (3,75) czy raczej Yates (5,50), czy LGP w skokach narciarskich zawojuje Stoch (2,75) czy Żyła (4,50), czy tenisowe ITF 25K w Warszawie przygarnie Świątek czy Chwalińska, czy Middlesborough (2,90) poradzi sobie w Londynie z Millwall i czy na koniec wreszcie, górą będę ja czy STS. Warto byłoby znać końcowe rozwiązania w tych kluczowych dylematach.
Wczoraj miałem kłopot. Buk wystawił piękny X we francuskim meczu Joanna D'arc v Boulogne (0-0) ale pomimo wciskania tej pozycji ze sto razy nijak nie można było tego zagrać. Szkoda, bo kupony wyglądałyby znacznie lepiej niż wyglądają.
Teraz coś z Anglii. W rozpisach postawiłem
Salford City v Leyton Orient 1 2,00 (result 1-1) - goście w 88 minucie
czyli ekipę z Manchesteru która ma wkrótce zawojować świat...:). No powiedzmy Conference na początek.

PiS: 16'45"
Anglii mam dość już w połowie pierwszej kolejki. Niech się cały sezon znowu bujają sami bo mnie po cóż się denerwować. W co ja do cholery wierzyłem wstawiając trzy pozycje, w wolę walki, przemianę, sam nie wiem zresztą w co. Rozpisy poszatkowane i tylko sztuka cierpi.....

cdn
pozdrawiam

piątek, 3 sierpnia 2018

Po staremu

witam

W zasadzie to po krótkiej przerwie wakacyjnej nie spodziewałem się żadnego przełomu bo i podstaw ku temu zwyczajnie nie było. Każdy, w tym ja na pierwszym miejscu, zdaje sobie sprawę, że grając remisy w rozpisach 5/13 mogę je trafiać w ograniczonym procencie. Często się żalę na blogu, że los mi nie sprzyja ale to tylko "ściema" bo w gruncie rzeczy jestem z wyników zadowolony. Nie przegrywam z STS co jest faktem.
A tak w ogóle jeszcze kilka lat temu sportową przygodę z bukami traktowałem drugoplanowo. Pierwsze skrzypce grały wyścigi konne i to tam odnosiłem największe finansowe sukcesy. Teraz na torze jest zbyt oficjalnie, zbyt ociężale i trwa to zbyt długo żeby marnować czas pozostały do zejścia....:)
Poza tym już mi się nie chce i to moje lenistwo aż przeraża.
Wracając do narzekań, no cóż można powiedzieć.
https://www.livescore.in/match/r3GDYmlJ/?externalProjectId=20050#match-summary
Jedna bramka - rozumiem, ale dwie to przesada....

Ok, biorę się za kupony. Na początek ostrożnie.

cdn
pozdrawiam

środa, 1 sierpnia 2018

Chwała Bohaterom

witam

Dzisiaj o 17'00" na placu Dmowskiego w Warszawie czyli około 200 metrów od mojego miejsca zamieszkania, dziesiątki tysięcy Polaków przy również moim skromnym udziale odda hołd Bohaterom którzy podjęli walkę z niemieckim okupantem w obronie godności własnej, w obronie honoru swojego miasta i w imię wolności dla przyszłych, patriotycznych pokoleń. Pamiętamy....

Legii się nie udało. Okazało się, że była zespołem znacznie lepszym od Słowaków ale nieodpowiedzialne wybryki (dwie czerwone kartki) i totalna indolencja napastników pozbawiły Legię awansu do kolejnej rundy LM. No cóż, trzeba będzie przełknąć jakoś tę czarę goryczy i wierzyć, że za rok będzie lepiej.
Nie bardzo mi się chce ale przygotowuje się do rozgrywek ligi angielskiej. W sobotę rusza cały pakiet pojedynków od Championship w dół i tradycyjnie na początek coś postawię. Pewne pomysły już mam...:)

cdn
pozdrawiam

niedziela, 29 lipca 2018

Upał

witam

Po raz pierwszy tak źle znoszę wysokie temperatury. Skwar mnie po prostu wykańcza, mózg się lasuje, siódme poty atakują od góry do dołu i od czasu do czasu łapię powietrze jak ryba. Coś jest ze mną na pewno nie tak choć z drugiej strony jeszcze tak stary w lecie nigdy nie byłem i kto wie czy to nie normalne, ramolowate przywary. Jak nic powinienem schudnąć ale łatwo powiedzieć.
Ok, wszystko powyższe ma swoje następstwa. Komputer uruchomiłem dopiero przed chwilą i ze złością patrzę, że nie zagrałem nic z Kamerunu i Kenii, bo oto wczoraj nie chciało mi się spojrzeć na zaplanowane mecze. Upał, po prostu upał.
Przejrzałem za to wcześniejsze kupony a tam remis w lidze czeskiej. No chyba jestem nienormalny jeśli rzucam się na takie kwiatki.
Innym też być może gorąco nie służy.
Maja Chwalińska przegrała finał ME z 15-letnią Dunką a Iga Świątek w najdziwniejszym pojedynku jaki przyszło mi śledzić dała ciała w półfinale ITF 80K w Pradze z Włoszką Di Giuseppe 6-1, 0-6, 6-7 (prowadziła 5-2) popełniając 14 podwójnych błędów serwisowych. Dwa razy serwowała po zwycięstwo z czego raz doszła do piłki meczowej. No cóż, bitych faworytów nie ma, każdy może mieć słabszy dzień.

Żeby nie zamykać dnia bez gry postawię coś z Argentyny.
Almagro v Jujuy X 2,75  (result 1-0)
i niech się dzieje....

cdn
pozdrawiam

piątek, 27 lipca 2018

W swoim żywiole

witam

Szczęśliwie oduczyłem się stawiać na łatwe łupy w postaci Legii i innych, podobnych wirtuozów piłkarskiej sztuki więc było mnie stać na otwarcie kilku wartościowych rozpisów 5/13 związanych głównie z Kamerunem, Iranem i Francją. I choć mam prawo do narzekań bo w jednym z meczów bramka na 2-1 nie musiała przecież paść w 90 minucie (w innym w 88) ale takie fakty mniej bolą niż tłumaczenie ekipy rozwolnieniem czyli zwyczajną sraczką. No cóż, taki mamy klimat.

Iga Świątek zamieniła bardzo prawdopodobne 60 punktów z turnieju na Węgrzech (ITF-25K) na iluzoryczne punkty w Pradze (ITF-80K).  Tak myślałem sobie tydzień temu.
Nie miałem racji. W stolicy Czech przeszła już dwie rundy (21 punktów) i dzisiaj jest faworytką w pojedynku z Moną Barthel. Jak to wygra zadziwi mnie niesamowicie.
Maja Chwalińska (16 lat) gra za to o półfinał ME juniorów. Chyba ma łatwiejsze zadanie.
https://www.itftennis.com/juniors/tournaments/tournament/info.aspx?tournamentid=1100042524

W gronie potencjalnych zwycięzców bukmacherzy na niemalże samym szczycie widzą także Rafała Majkę. Tutaj moje wątpliwości są kosmiczne. Ale kto wie....

PiS: 12'33"
Świątek v Barthel 6-2, 6-3
Pokonanie 28-letniej Niemki (WTA 114 - high WTA 23) to poważny sukces mówiący ni mniej ni więcej, że Iga gra już na poziomie pierwszej setki. Co będzie dalej aż strach pomyśleć....:)

PiS: 23'10"
Maja Chwalińska w półfinale ME juniorów.
Moje sukcesy skromne a baza wygladała tak:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312061899018650178&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 4/1

cdn
pozdrawiam