czwartek, 28 lutego 2019

Ja Cie nie mogę

witam

Ten kultowy już zwrot to najdelikatniejszy komentarz wczorajszego starcia z hazardowym krętactwem. Doskonale zapowiadające się kupony z dość dobrze rozegranym Kamerunem (4/6), z perfekcyjną Ugandą (2/2), klawym Maroko (1/1) i asekurującym układ Manchesterem United musiały w końcu zderzyć się z sytuacją która dosięga mnie raz po raz.
93 minuta w Rabacie i sędzia przyznaje gospodarzom (grającym w 10-kę) karnego który oczywiście zamieniony zostaje na bramkę. Zupełnie na odwrót kiedy tydzień temu nie strzelili (też w 93) bo tego potrzebowałem.
https://www.livescore.in/match/tMvggt9g/?externalProjectId=20050#match-summary
A na koniec dnia drużyna z Chile wyrzuca Argentyńczyków z Copa Libertadores w 91 minucie.
https://www.livescore.in/match/nDzk1MzO/?externalProjectId=20050#match-summary
Na dokładkę nie wziąłem dwóch bardzo prawdopodobnych X-sów z Tunezji a przecież to częsty element rozpisów. Nawet do "latawców".
I oto w czwartek, w dodatku tłusty, kasuję li tylko lekkie plusy zamiast zapewnić sobie mocno wygrany tydzień przed terminem.
Ale praca wre i nowy pasztet jest na tapecie. Będzie dobrze. Musi...

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 25 lutego 2019

Kompozycja

witam

Wciąż szukam złotego środka który miałby zoptymalizować rozpisy (5/13, 6/15 itp) i obawiam się, że do usranej śmierci będę kombinował nowe pomysły żeby za chwilę wrócić do zgranych standardów. Dzisiaj bezmyślnie puściłem pierwszy kupon w którym pomieszałem przeróżne filozofie ale dopiero wstałem więc proszę mi wybaczyć...:)
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310561999011231170&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zapowiada się bardzo ciekawy tydzień. Uganda, Kamerun i wiele pojedynczych pojedynków w ciekawszych ligach jest już w zasadzie rozpracowana i tylko czekam na notowania. A że los mi ostatnio sprzyja żywię uzasadnioną nadzieję na mocny przyrost licznika...

cdn
pozdrawiam

niedziela, 24 lutego 2019

Corpus delicti

witam

Niestety okazało się, że wyniki kwalifikacji w skokach narciarskich na MŚ potwierdziły się w konkursie choć optymistom jak nie przymierzając na przykład mnie cniło się, że to tylko niekorzystny wiatr wypaczył w piątek rezultaty ostatnich kilku zawodników. Tak więc przyszło przełknąć gorzką pigułkę a dzisiaj, w zawodach drużynowych liczyć na fart w walce o brązowy medal. Jedno co dobre to fakt, że nie zaangażowałem się istotnie w trafianie mistrzowskich pojedynków.
Wracając do wcześniejszych kuponów, cała seria zaczynająca się od 7/7 wyglądała tak jak poniższy przykładowy kupon.
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310521999011846976&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Prócz Francji odpadł wczoraj Super-sport z RPA (1-2) a co najbardziej zabawne to był on mieszany jako 1X w konfiguracji 111-XXX (trzy mecze podwójne z których przy ich trafieniu zawsze podpisują się co najmniej dwa). Takie pozycje nie mogą wypadać z rozpisu ale tak jak w przypadku "pewniaków" zbyt często to się właśnie przytrafia.
Większy zgryz mam z innym klopsem. Otóż nieodpowiedzialnie (bo staram się tego nie robić) wstawiłem "P" do takich tanich układów:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310541999014538014&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Finał - zysk 37/1
Gdyby powyższy "szpil" był  pojedynczym widzimisię nie byłoby kłopotu ale przy kilku podobnych wariantach powinienem już tego jakoś bronić. Tyle, że nie bardzo jest jak to zrobić skoro nieoczekiwanie dla mnie zdecydowaną faworytką finału w Budapeszcie jest Czeszka.....

PiS: 17'10"
Belgijkę w tenisie jakoś tam bronię i nawet nie wiem co mi się teraz bardziej opłaca. A wracając do "Frexitu", udało się trafić kilka lepszych kuponów niż ten skanowany w notatce ale najfajniej wygląda (Francja -2) całe mnóstwo najtańszych perełek granych chyba zbyt mocno "przy ścianie" (P*3/11) z zyskiem 24/1 jak powiedzmy ta:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310521999019647711&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Z dzisiejszych pojedynków najbardziej żal mi Manchester Utd v Liverpool (0-0) po znakomitym kursie w "hicie dnia" który to X wciskałem z 10 razy i 10 kasowałem....
Jak zwykły tchórz rozegrałem Kamerun. Analizę zrobiłem w poniedziałek i wyszły mi 3 remisy do gry. Notowania które pojawiły się w piątek widziały te moje X-sy zupełnie inaczej proponując akurat tam zdecydowanych faworytów (1,90/2,00) tak więc zagrałem je tylko śladowo grubiej wchodząc w te co nie weszły a były sugerowane kursami. No cóż, tak też bywa. Moje idealnie, ich jedną bramką down. Mogło być odwrotnie boć to przecież w pewnym sensie przypadek....

cdn
pozdrawiam

sobota, 23 lutego 2019

FREXIT

witam

Spory czas temu Anglicy opuścili moje kupony i tylko czasami, stosując miękki Brexit, coś tam jednak z LA w rozpisach umieszczam. No cóż, obietnice obietnicami a przyzwyczajenia swoją drogą.
W tym tygodniu przyszła pora na ostateczne wyprowadzenie z kuponów Francuzów. A było to tak...
Po niezłym poniedziałku, słabym wtorku i obojętnej środzie przyszedł czwartek i piątek (do godziny 21'48") w których to dniach nowe serie 5/13 zaczynały się już od stanu 7/7 (!!!). I wtedy oto, w 93 minucie meczu Clermont v Lorient przy stanie 0-1,  przemiły pan sędzia przyznał gospodarzom rzut karny. Należało im się to od losu jak psu zupa bo pomimo osłabienia (czerwona kartka) ich przewaga była przygniatająca. Ale "strzelać to trzeba umić" nieprawdaż ?
https://www.livescore.in/match/hdxkKOMp/?externalProjectId=20050#match-summary
Byłby to nieistotny pryszcz i wypadek przy pracy gdybym tego spotkania nie umieścił w puli P75% czyli w zasobie występującym w 3/4 układów. Owy X miał średnie notowania światowe SP 2,00-3,00-4,50 (z marżą) więc nie był typową młócką po spadającym kursie jeno przemyślanym głęboko pomysłem. Zawiódł piłkarz, człowiek, Francuz - jak zwykle zresztą....

Iga Światek przegrała w 2 rundzie WTA w Budapeszcie po znakomitym meczu z rozstawioną z numerem 1 Belgijką (z triumfatorką tego turnieju w 2018 i prawdopodobnie w 2019) kasując łącznie 48pkt. Dało jej to 126 miejsce w rankingu https://live-tennis.eu/en/wta-live-ranking i kapitalne doświadczenie na przyszłość. Teraz w Indian Wells.
A dzisiaj skoki narciarskie. Już czekam na 14'30" żeby z piwkiem zasiąść przed TV w oczekiwaniu na medale. Łatwo nie będzie.

cdn
pozdrawiam

niedziela, 17 lutego 2019

Cudaczny standard

witam

Gdybym przeskanował wszystkie rozpisy z ostatnich tygodni aż nie chciałoby się wierzyć jaką "sieczkę" robią mi w kuponach tak zwane "czapki" które mają przecież służyć naturalnemu ubezpieczeniu i w swoim założeniu MUSZĄ wchodzić. Inaczej są niepotrzebnym balastem.
To jest zbyt częsty mankament rozpisów żeby traktować rzecz całą w kategoriach przypadku. Najgorsze jest to, że te "niby pewniaki" zajmują miejsce dla X-sów latających (wymiennych) które pięknie wpisałyby się w zyski.
Wczorajsze popołudniowe kupony znowu dotknął powyższy problem. Dwie pozycje zbudowałem na skokach narciarskich i biathlonie i obie jak zwykle przepadły. A pomimo to jeden pozostały mecz (X) kończy mi dzisiaj kolejnego tysiaka. Co by było gdyby ich nie było łatwo policzyć...
W tym wszystkim jeden element jest wielce pozytywny. Kiedyś, kiedy nie grałem remisów, rozpisów itp, tylko "goliłem" duble i tryple taryfą, te wstawiane do kuponów klawe nonsensy byłyby przyczyną totalnej klęski jak 2+2=4.

Poniedziałek godz 11'12"
Iga Świątek łatwo wygrała kwalifikacje (2 pojedynki 18pkt) w turnieju K250 w Budapeszcie.
Czekam na szczęśliwe losowanie w drabince głównej....
Niedziela nie była już tak fartowna w piłkarskiej batalii. Nic to, nie zawsze świeci słońce.
Mecz na którym mi najbardziej zależało to X w Gaz Metan v Sepsi (0-1)

PiS: 13'45"
Pierwsze dwa rozpisy 6/13 w których nie miałem zbyt dużego wyboru.
Imho, najpewniejszy X w Chippa
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310491999017548552&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310491999018548755&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Wyniki - Mecz w Brazylii zakończył się bardzo nieszczęśliwie. Bramka na 1-2 padła w 91 minucie i strzeliła ją drużyna grająca w osłabieniu. Na Jamajce goście mieli dużą przewagę ale przegrali 1-0. No cóż, oba te spotkania w weekend byłyby remisami wymiennymi. W poniedziałki nie ma na to szansy ze względu na ubogą ofertę.

PiS: 18'50"
Niestety Iga słabo wylosowała.
Olga Danilovic v Iga Świątek
https://pl.wikipedia.org/wiki/Olga_Danilovi%C4%87
A dalej to już w ogóle Himalaje....

cdn
pozdrawiam

sobota, 16 lutego 2019

Szczyt szczytów

witam

Po raz kolejny nie udało się "puknąć" STS na tyle na ile sobie wyobrażałem. Otóż wczoraj pisałem o biathlonowym pojedynku który przegrałem w sposób niewytłumaczalnie nieszczęśliwy i spodziewałem się, że narobi on sporo strat.
Seria wyglądała tak:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310451999018246733&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Ostatecznie - zysk 30/1 (i z najlepszego kuponu tygodnia spadł  na dalsze miejsce)
Do dzisiaj rozegranych zostało 11 pozycji (w tym przegrany tylko biathlon). Pozostały 2, dubla w Anglii i mecz w Grecji. Słynną Anglię mam już za sobą z fuksem 7,80 i to moja wina że w ogóle spojrzałem w tamtą stronę. Miałem nie grać wyspiarskich meczów nawet jak mi będą dopłacać. W dodatku tej pozycji nie było jak bronić i to był prawdziwy dramat bezsilności.
Powie ktoś, że straty nie są jakoś tam istotne. 6 paczek, 10 czy 16 przy komplecie - nie majątek. Tyle, że seria składała się z 9 podobnych rozpisów a to już coś znaczy.
Czas wrócić do samych remisów bo te "czapki" dobre są wyłącznie na zmarzniętej głowie.

cdn
pozdrawiam

piątek, 15 lutego 2019

Protestuję....:)

witam

Wczorajszy, znakomity występ naszych biathlonistek (4m Hojnisz, 6m Żuk) dla mnie wniósł prócz oczywistej radości, bardzo istotny element goryczy. Na 10 rozpisach jako "czapę" mającą ubezpieczać układ, wystawiłem tym razem pojedynek Wierer z Herrmann (1,60). Włoszka biegła wcześnie i z 1 pudłem nieomal do końca zajmowała 7 lokatę. Z 85 numerem wystartowała bardzo szybka Niemka i po 2 pudłach na pierwszym strzelaniu miałem pewność, że pozycja jest do odfajkowania. Do dzisiaj nie mogę uwierzyć co się stało dalej. Zawodniczka która z celnością ma poważne kłopoty na "stojaku" pobiła chyba rekord świata w szybkości i skuteczności. Gały wychodziły mi z orbit kiedy znikały krążki traktowane jakby karabinkiem maszynowym. I wtedy już niestety wiedziałem, że pozostałe 22 sekundy przewagi nie wystarczą. Przegrałem o jedną pozycję a ile to znaczy opowiem jutro.
Miłą niespodzianką była natomiast zmiana czasu rozgrywania wyścigów konnych w Teksasie. Strasznie lubię na żywo śledzić gonitwy na piaszczystym torze w Sam Houston ale kiedy ruszali o 2 w nocy (GMT) kończąc o 7 rano, to na moje starcze możliwości było stanowczo za wiele.

cdn
pozdrawiam

środa, 13 lutego 2019

Jest Ok

witam

Czytając na blogu tytuł po tytule wydawać by się mogło, że moje życie to jakaś droga przez mękę. Nic z tych rzeczy. Powiem więcej, póki co jestem wesołym i szczęśliwym staruszkiem z kolosalnym przydziałem darów od losu, od kołyski po dzień dzisiejszy.
A te moje utyskiwania to element swoistej przewrotności i być może nauki, że hazard to nie jest przygoda usłana samymi różami zatem jest szansa że nowi adepci sztuki nie zechcą dreptać tą niewdzięczną ścieżką, co niewątpliwie wyjdzie im na dobre.
Dla mnie gra to tylko ucieczka od nudy, takie hobby które po prostu lubię i odpowiednia dawka adrenaliny. Bo te wesołe życie staruszka powinno przecież czasami coś zakłócać. Na przykład Hull (kurs 1,85) który prowadził wczoraj 2-0 z dużo słabszą ekipą i nie wygrał będąc na każdym kuponie. W sytuacji kiedy miałem 5/5 z 13 a cztery z nich w 1 grupie (3 razy Uganda + RPA).
Nie chcę wnikać co się w Hull czy też z Hull stało ale faktem jest, że Anglicy potrafią zepsuć dzień, humor, dobry nastrój. Enigmatycznie powiem, że nie mam sympatii do Ligi Angielskiej.
cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 11 lutego 2019

Nie chce mi się o tym gadać

witam

Moja wina, moja wina.....
Przez wcześniejsze lenistwo wytworzenie całego pakietu pism, opracowań i gromadzenia dokumentów które na poniedziałek powinny być gotowe musiałem przyszykować w niedzielę. Już wcześniej założyłem, że żaden przełom mnie nie czeka tak więc hazard lekkomyślnie sobie odpuściłem. Błąd a nawet "wielbłąd" bo oto w moim ulubionym do gry X-sów Kamerunie przyszły takie rozstrzygnięcia....

CAMEROON: Elite One1X2
13:00Young SportsBafang0 : 01.713.054.70
13:30FeutcheuUMS de Loum1 : 12.452.602.90
14:00Dragon de YaoundeAvion Academy1 : 11.902.754.10
15:00BamendaColombe Lobo1 : 12.802.702.45
15:30Fovu BahamEding Sport1 : 11.982.803.60
15:30New StarUnion Douala1 : 12.282.753.00
15:30Stade RenardFortuna Mfou1 : 01.902.754.10
16:00APEJES AcademyTonnerre 1 : 12.352.603.10

Nie twierdzę, że wziąłbym wszystko (choć warto było) ale przynajmniej cztery remisy z powyższego zestawu stałyby na rozpisach w pierwszej grupie. Dodając Barokę z RPA (wynik 2-2) którą od środy wstawiałem gdzie tylko mogłem, 5/5 rozpoczynałoby każdy z kuponów 5/13. A to już mógł być wielce optymistyczny zaczyn do sprokurowania kompletów lub coś blisko tego.
Tak więc, opatrzność dała mi szansę szepcąc - kup los, a ja to bezpowrotnie zmarnowałem. STS nie zapłaci za mnie podatku i już mi nie chce się o tym gadać...

cdn
pozdrawiam

niedziela, 10 lutego 2019

Sromotna klęska

witam

Tytuł odcinka jest nieco mylący choć w istocie kończący się dzisiaj tydzień potraktowałem hazardowo nieco grubiej niż zwykle. Porażka wynika z faktu, że oto ubzdurałem sobie koncepcję w której to STS spłaci za mnie lwią część pewnego wymagalnego podatku. Plan był dobry, realizacja względnie prawidłowa i tylko wykonawcy projektu nie stanęli na wysokości zadania. Skrzywdził mnie głównie jeden "wąsaty pajac" jeden "oślepły strzelec" i kilku "okulałych napastników". Nic to, świat się nie zawalił a Ziemia kręci się po staremu.
Bardziej niż powyższe martwi mnie w tej chwili koń trojański który zagnieździł mi się w systemie i jak na razie nie bierze go żaden antywirus. Zawsze twierdziłem, że konie to potęga...:)
Nomen omen, gdybym tak w nocy siedział sobie z cygarem i przy piwku w hrabstwie Doña Ana w Nowym Meksyku (USA) na torze w Sunland Park, nieuchronne podatki nie byłyby problemem. Tam, imho najlepszy dżokej na polu łatwo ograł stawkę na koniu za 10/1 będąc w moich oczach zdecydowanym faworytem. Ale spoko, zniosą niedługo wizy...:) - i jeszcze im pokażę.....

cdn
pozdrawiam

wtorek, 5 lutego 2019

I tak źle - i tak niedobrze

witam

Co bym nie zrobił wszystko idzie jak po grudzie. Dzisiejszej nocy z optymizmem zaczynałem rozpisy trzema meczami i we wszystkich aż jęknąłem.
92 minuta w niższej lidze Brazylii:
https://www.livescore.in/match/hANjV9Ma/?externalProjectId=20050#match-summary
92 i 95 w mistrzowskich meczach U-20
https://www.livescore.in/match/xlfUr9Ds/?externalProjectId=20050#match-summary
https://www.livescore.in/match/G8UbBRHS/?externalProjectId=20050#match-summary
To się w pale nie mieści.

Pechowa trójka już poza mną i dzisiaj liczę wyłącznie na frukta. Poszło kilkanaście kuponów w nowej formule bo wszystko przecież trzeba zmienić na lepsze. A tak poza tym biorę się do napisania ważnego dla mnie pisma i do wieczora pewnie nawet nie spojrzę na wyniki. No chyba że spojrzę...:)

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 4 lutego 2019

Żeby kózka nie skakała...

witam

Weekendu do udanych nie da się zaliczyć. Śmieję się sam z siebie oglądając kupony (cała niedziela) które opierałem na dwóch "czapkach" zbudowanych z dubli w lotach narciarskich.
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310341999012546091&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Napisać tylko, że cienkie te moje loty, to jakby nic nie napisać.
No cóż, sprawa się rypła i licznik zjechał sporo do dołu. Jak te zjazdy z mamuta.

Cały tydzień będę miał inne zajęcie więc do hazardu mi daleko, choć z drugiej strony warto byłoby wbić się lekko w jutrzejsze mecze z Ugandy, Algierii, Egiptu, Iranu i Argentyny.

cdn
pozdrawiam