poniedziałek, 15 sierpnia 2011

angielski wtorek 16.08

witam

Angielska sieczkę zacznę już dzisiaj, żeby się wyrobić do jutra z tym co chciałbym opisać.
Oczywiście, te moje gryzmoły trzeba traktować jedynie informacyjnie. Liga angielska to trudne wyzwanie i czasami piszę tak bardziej pod siebie, żeby kiedyś sprawdzić co robię źle i to ewentualnie poprawić w przyszłości. A jak się już na coś decyduję to generalnie sprawę wytłuszczam czyli smaruję tłustymi literkami :)
Te długie węże w sts czy mixie to także zabawa a cała gra jak wiadomo to single z dopełniaczami (jeśli trzeba) ewentualnie duble a już maksymalnie tripelki. Co innego na służewieckich konikach gdzie liczą się wyłącznie kwinty :) ale to póki co funkcjonuje obok mnie.
Dość pierdół, zabieramy się za ogrywanie milusińskich.
O 6 Anglii pisałem w komentarzach do poprzedniej notki a tutaj jedynie powtórzę, że interesuje mnie na jutro - Dover i Woking. Sprawę jeszcze rozpatrzę, poczytam jakieś lokalne gazetki i coś w tym względzie postanowię ale z papierów, pierwszych bardzo skutecznych pojedynków i matematycznych współczynników, oba typy wyglądają ciekawie.
Na marginesie, mogą się pojawiać na blogu oznaczenia które rozszerzyłem niedawno, na okoliczność tegorocznych rozgrywek czyli P/S/M (plus/standard/minus). Teraz to wygląda mocno szerzej PP/P/PS/SP/S/SM/MS/M/MM i odpowiada procentom wykonania normy, jak u chacharów w PRL-u (98/86/74/62/50/38/26/14/2) a dotyczy rozegranych już meczy.
Teraz pierwsza przymiarka, jeszcze bez wiadomości o szczegółowych składach.
Conference.
Mam kłopot z Alfreton. Pisałem już o tym, że przeszli z niższej klasy jak burza mając at home 16-3-1 (55-11). I czy w pierwszym swoim występie w Hayes zapłacili po prostu frycowe czy ta liga to za wysokie dla nich progi trudno zdecydować. W każdym razie nawet przy równej grze (a taka była w Hayes) trudno jest wygrać jeśli nie strzela się dwóch karnych w jednym meczu. Bez wątpienia wpływa to demobilizująco na całą drużynę. Teraz spotykają się na pierwszym spotkaniu domowym z Southport, który jest potencjalnym kandydatem do spadku. Czy tym razem nie zeżre ich trema czas pokaże. W każdym razie wstępnie zamierzam ich wstawić do rozpisów po kursie około 1,85.
Mocnym pewniakiem wydaję się też York (n-50) – kurs ok 1,50. Dużo wyżej notowany od jutrzejszego przeciwnika który w swoim pierwszym meczu Barrow v Tamworth 1-1 będąc faworytem (1,95) ze statystykami 31-69 8(5)-18(5) dostał ode mnie smutne (n-26) a to i tak na wyrost.
Do rozpatrzenia pozostają jeszcze przed zapoznaniem się z ubytkami w składach, Luton i Newport (oba po około 1,50) z czego Luton wygląda chyba lepiej.
League 2
Tutaj skłaniam się ponownie do Crawley. Podobały mi się zwłaszcza statystyki w meczu z Macclesfield 64-36% 20(2)-4(0) 6-1. Strzelali niezbyt celnie ale chęci widać jak na dłoni.
Jutrzejsi przeciwnicy to załoga silniejsza od Maccle i jak na razie w 100% skuteczna w zdobywaniu punktów ze średnią notą (n-62) więc kurs 1,65 jest chyba trochę za niski na ryzykowanie Crawley w pewniakach. Pewnie w moim przypadku skończy się jakąś złączką z innym meczem (może dwu drogowym) w rozpisie.
L2 to jak na razie dość duża liczba meczy w których rozmija się wynik ze statystyką i w których rezultaty były dość zaskakujące.
Z zaznaczonych w moich zapiskach szczegółach wyróżniają się zwłaszcza derbowy mecz D&R v Wimbledon (0-2) gdzie gospodarze znacznie przeważali w strzałach i kornerach 21(9)-8(3) 14-3 przy podobnym procencie posiadania piłki. Nie wszystko można wytłumaczyć przypadkiem, ale albo gospodarze w tym swoim osłabionym składzie nie są słabi, albo to na AFCW trzeba uważać, żeby nie zrobili w przyszłości jakiegoś figla in minus.
W Bristol Rovers wyglądało to mniej jaskrawo 50-50% 23(8)-16(6) 7-5 i porażka 1-2. Zdarza się ale co się nastrzelali to nikt im nie odbierze.
League 1
Pierwsze co mi narzuciło się w tej dywizji to under w Yeovil v MKD i over w Colchester v Charlton.
Robią takie wyniki regularnie od kilku lat.
Kłopot w tym, że mam awersję do u/o i sam się zastanawiam z czego to wynika.
Chyba to pokutuje stara jak świat sprawa kiedy po wygraniu play-off na mecz.pl w roku chyba 2002 czy coś około tego, w każdym razie była to druga odsłona tych zawodów a moje pierwsze uczestnictwo (symboliczna statuetka wisi przy moim nicku :) w następnym play-off spotkałem się w półfinale chyba z uqs czy ufo, już nie pomnę i w dość komfortowej sytuacji postawiłem właśnie under w jakimś meczu gdzie po 15 minutach było po zawodach. Przegrałem ten pojedynek i zapamiętałem ten under na długo. I nie to, że jakiś tam turniej ale dlaczego ja to postawiłem skoro praktycznie bardzo rzadko takie rzeczy grywałem. W innym turnieju (prive o słuszną kasę) miałem ostatni 5 typ i pewną wygraną byle tylko ten typ w granicach 1,80 wszedł. Wziąłem więc nieprzemakalny over i pomimo karnego i dwóch słupków od połowy do końca utrzymało się 1-1.
Zatem kto chce, kto lubi u/o niech sprawdzi i postawi. Ja nie wiem czy się zdecyduję.
Podobna historia dotyczy meczu Championship Doncaster v Nottingham czyli 5 kolejnych underów z rzędu a także jak pisał rafałek w komentarzach meczu CP v Coventry (także 5 kolejnych underów).
cdn niebawem, kawka, składy, sporo tego :)
pozdrawiam

6 komentarzy:

  1. Pierwszą linijkę odczytałem jako ... "Angielską sraczkę ..." haha)
    Faktycznie, sts dopisał trochę do oferty i będzie można pobrać ten underek.
    No i co z tą WISŁĄ ???

    OdpowiedzUsuń
  2. skrobne jeszcze o Thurrock słowo jak prosiłes, oprócz tych łebków gra tam jeszcze superstrzelec L.Boylan zdecydowanie jeden z najlepszych zawodników w całej Conf South chociazby w Canvey Island miał wielce imponujaca srednia 148 goli w 178 meczach , także nie jest dla mnie Thurrock takim leonem jak go oceniaja, 1.80 na dwójke wydaje sie za mało zeby sie w to pakowac choc Dover w kwadrans z małym okładem zrobił rozpierduche z Dorchester

    rafałek

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi dałeś do myślenia
    Lee Boylan to jak pamiętasz (kiedyś o tym często pisałem) to dla mnie jak Paul Mariner niższych lig.
    Wymiękam z tego typu powoli.
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  4. zajrzałem do oferty STS Basingstoke stamtad bardzo dobre po 1.70(grałem to w sieci po minimalnie wyzszym) i także -1.5 za 2.90 . Wygrali z zawsze mocnym w domu Eastleigh 2:0 bardzo gładko grajac na poł gwizdka, WSM poza tym że jest jedna z lepszych druzyn do grania przeciwko nim na wyjezdzie to jeszcze na inauguracje dostał niemiłosierne lanie i wydaje sie ze moze byc takim ŁKS-em w Conf South , no jedynka jak byk wychodzi , jest tylko jeden problem , nie mam zupełnie farta do gry na Basingstoke kiedys mnie zawodzili jak grałem na nich byli nie przewidywalni , równie nieprzewidywalni byli jak grałem przeciwko nim, także przez osttania lata unikałem obstawiania eventów z udziałem B'stoke jak tylko mogłem..... ale teraz jakskrawie wydaje sie ze łatwo pukna WSM 2:0 albo 3:0 tak ze nie sposob dla mnie tego nie zagrac

    najlepeiej sie nie bawic dla mnie w te Yorki czy Newport County , Basingstoke wydaje sie nawet bardziej jaskrawszy dla mnie niz Luton który tez bierzesz pod uwage , zdanie oczywiscie nieco subiektywne

    rafałek

    rafałek

    OdpowiedzUsuń
  5. jak walka z nowotworem? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. witam
    Na razie raczek w odwrocie :)
    Więcej będę wiedział po tomografii jak się skończy chemia. Już niedługo.
    Samopoczucie ok, odmłodniałem o 40 lat a hazard pozwala mi zapomnieć o jakichkolwiek problemach.
    Nie ma co, lubię ta grę z bukami :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń