wtorek, 6 maja 2014

Reminiscencje

witam

Po zakończonym już praktycznie sezonie Ligi Angielskiej nadeszła pora na opamiętanie. Zdecydowanie zbyt dużo energii i zaangażowania poświęciłem ostatnimi czasy na wyspiarską piłkę i teraz czuję tylko całkowitą bezradność. Lata w których zajmowałem się wieloma dyscyplinami od golfa po wyścigi psów to już tylko odległe wspomnienie które przywrócić jest szalenie trudno. Jakoś nie umiem się kompletnie do tego zabrać.
Dzisiaj nawet próbowałem ale pozmieniały się strony internetowe mnóstwa serwisów a hasła do nich są w większości nieaktualne. W desperacji wszedłem na teksas holdem żeby zagrać jakiś mały turniej dla odprężenia ale też się nie udało. No cóż, nie grałem kilka lat a i w pokerze odmieniło się wszystko, włącznie z koniecznością wgrywania programów od nowa. Na razie dałem z tym spokój.
Przyjazne tory na wyścigach konnych również zakończyły ściganie poza Emerald Downs raz na tydzień i może rozpoczynającym się niedługo a kiedyś fartownym Delaware.
Trochę jestem rozbity jak widać ale to mi przejdzie, bez obaw. W końcu co się dziwić. 60-ka na karku, wojna niemal u granic, siedem lat rządów Tuska, nie mówiąc o tym że wszystko dookoła drożeje a bukmacherzy nie rozpieszczają  w pokrywaniu niedoborów.
Rady na powyższe w tej chwili nie znajdę.ale jak coś tylko wymyślę to na pewno dam znać.
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz