czwartek, 25 października 2012

Angielskie impresje

witam

Może trochę przedwcześnie ale mam dzisiaj zamiar zmierzyć się z weekendową angielską kolejką ligową na etapie selekcji. Zatem spróbuję podać kilkanaście a może nawet kilkadziesiąt pojedynków z których pod wpływem newsów a może i Waszych sugestii nastąpi eliminacja do pozycji kilku. Kilku ale za to pewnych i nieprzemakalnych :) jak dach stadionu na warszawskiej Pradze.
Przedtem jednak należy się rozprawić z bieżączką.
Typy na dzisiaj podałem we wczorajszym wpisie ale gram je lekko jak dotknięcie skrzydeł motyla więc nie ma specjalnie o czym mówić ani na za wiele liczyć.
Liczenie pozostawiam sobie na godzinę 22"15" i losowanie 17 baniek które potrzebne mi są na gwałt :)
To nieopisane jeszcze w prawie zboczenie spróbuję zaatakować numerami 1 i 30 i zdziwię się jeżeli choć jednego z nich maszyna nie wypluje ze swoich czterdziestodziewięcio członowych wnętrzności.

Należy też przez chwilę wrócić do wczorajszego a właściwie dzisiejszego, bo mecz skończył się grubo po północy, pojedynku tenisowego Radwańska v Szarapowa (7-5 5-7 5-7). Kto nie oglądał niech żałuje ponieważ było na co popatrzeć. Wprawdzie w trzynastym kwadransie nasza poległa ale imho nie była w przekroju całego spotkania gorsza od amerykańskiej rosjanki a w drugim secie do stanu 4-2 przy własnym serwisie nawet zdecydowanie dominująca. W tej kluczowej chwili zabrakło pierwszego podania i mecz się znowu wyrównał.

Jutro wybory do PZPN. Kursy w Fortunie to:
Kosecki 1,90
Boniek 2,50
Antkowiak 3,50
Kręcina 10,00
Nie objęty jest Potok z łódzkiego Pzpn co nie jest w porządku.
Głosowanie będzie tajne i 118 delegatów ma zadecydować czy pożegnać się z ciepłymi posadkami czy przyjąć zasadę "pocałujta w d... wójta". Jako, że przykład idzie zwykle z góry a przykłady głosowania relacjonuje na żywo telewizja na wszystkich swoich kanałach od lat, mam spore wątpliwości co do oczekiwań zmiany kierunku i ścieżki. Obym się mylił.

No i już Anglia. Ten temat będę powoli dzisiaj rozwijał aż do szczęśliwego zakończenia.
Premier League
Jak wiadomo, tej formacji nie lubię tykać bezpośrednio po tygodniu pucharowym. Mam taką, być może wątpliwą idee fixe, że właśnie wtedy, zwłaszcza z udziałem drużyn występujących w meczach LM i LE, zdarza się najwięcej niespodzianek. Tym niemniej chodzą mi po głowie trzy remisy i jedno awaywin które na tym wstępnym etapie selekcji będę szczególnie doglądał.
Jeśli piszę o remisach to takie rozstrzygnięcia nadają się wyłącznie do kuponów rozpisowych i to jest pewnie jasne.
Pierwszy X mógłby zaistnieć w Stoke v Sunderland. W wielu kategoriach ten remis po prostu się narzuca a tegoroczne mecze obu ekip które upodobały sobie podział punktów przypuszczenia te potwierdza. W ostatnich czterech latach co prawda przychodziło (1112) ale wszystkie te pojedynki były zacięte a zwycięstwa jednobramkowe.
Trochę mniej, aczkolwiek tylko trochę, widzę X w Everton v Liverpool. Tutaj także w lidze w ostatnich pięciu latach remisu nie było (22212) a od 2005 roku grając ze sobą w derbach 17-tokrotnie statystyka wygląda jak (1-5-11) ale, że właśnie goście po pucharach i w zdecydowanie słabszej dyspozycji niż zazwyczaj to tak koło remisu powinno sie zakręcić. Myślałem nawet wstępnie o homewin ale prócz wygranej na inaugurację z M Utd, Everton nic wielkiego nie pokazał.
Trzeci X rozpatruję w Newcastle v WBA i jest to najsłabsze chyba ogniwo choć akurat tutaj w przekroju ostatnich czterech ligowych potyczek wchodziło to 50/50 (1XX2).
Zwycięstwa gości wstępnie szukam w Reading v Fulham ale po pierwszym zachłyśnięciu się tym typem emocje powoli opadają. W niższych ligach będzie chyba jednak łatwiej i pewniej niż szukanie fruktów u londyńczyków....
Championship
Ten pułap rozgrywek niesie na weekend sporą porcję ewentualnych pewniaków i meczów wstawianych do kombinacji. Na pierwszy plan wysuwa się Leicester i Cardiff które u siebie chodzą jak po sznurku (6-0-0). Czy warto zmieniać trend to ja oczywiście tutaj nie rozstrzygnę ale wiele wskazuje na to że w tej kolejce nic się w tym względzie nie zmieni. Z dwóch powodów bardziej liczę na midlandsów bo to i przecież główny kandydat do bezpośredniego awansu i gra z kopciuszkiem. Wprawdzie z kopciuszkiem w niezłej formie ale osłabionym o trzech zawodników kontuzjowanych na derbach w Millwall. Czy będą do dyspozycji na 27.10 to się dopiero okaże. H2h między nimi to (1-1X1).
Cardiff ostatnio wymęczył 2-1 nad Watford grając w przewadze dwóch zawodników. Czy pary starczy na Burnley z którym ostatnio miał (11-XX) pozostawiam na razie w zawieszeniu.
Kolejnym pewniakiem wydaje się być Blackburn. Może z K-16 nie wychodzi tak zdecydowanie ale raz że ich lubię :) a dwa że goście stracili dwóch podstawowych zawodników za dwie czerwone kartki i to im zapewne nie będzie sprzyjać.
Z meczy trudniejszych jestem przekonany o wyższości Nottingham Forest i Hull nad swoimi sobotnimi przeciwnikami. Forest jednak upodobał sobie wyjazdowe remisy (1-4-1) i z h2h w Barnsley (X11X) wygrać może im nie być łatwo. W Bristol City v Hull (1-1X) zadecyduje zaś fakt czy osłabienie gospodarzy (-3) z ostatniego meczu utrzyma się do weekendu.
Meczów z udziałem Huddersfield i Peterborough nie dotykam bo widać wyraźnie z poprzednich opisów, że wyciągam co do nich fałszywe wnioski. Wilki też chyba maja szansę pokonać Charlton ale tutaj też jestem w rozkroku ponieważ raz ten Charlton przeceniłem a później niedoceniłem. Więc może z nimi zwyczajnie spasować.
League One
To co ja tutaj piszę to tylko wstępne przymiarki i nie można ich traktować zbyt dosłownie.
Tranmere, moje walczaki w odwrocie. Tego się spodziewałem bo choć ich lubię grać to pierwsze miejsce w dywizji jest grubą przesadą. Z PNE ich nie biorę choć rezultatu nie przesądzam.
Za to drużyna której jakoś nie czuję i której w zasadzie nie grywam jest największym pewniakiem kolejki na tym poziomie rozgrywek (w L-1). Piszę oczywiście o londyńskim Brentford które ma miażdżącą przewagę w mojej klasyfikacji K-16 i F-16 a w  sezonie u siebie gra doskonale (5-1-1). Spotykając się Hartlepool (0-1-6) - na wyjazdach, nie powinna zawieść. W ubiegłych latach nie było łatwo (XX1) ale co w życiu przychodzi z łatwością.
Znacznie z tonu spuścił MK Dons. Na razie jest mimo to moim faworytem w Scunthorpe tym bardziej że Donsi umieją sobie z nimi radzić.
Formiasty Crawley choć do końca nie spełnia warunków K-16, też wchodzi w grę jako potencjalny zwycięzca.
Fuksa poszukam, jeśli nic nie zmienią newsy, w potyczce Orient v Coventry. To dla gości stworzonych do robienia bukmacherskich niespodzianek doskonała okazja zaprezentowania specyficznych umiejętności.
X za to spodziewam się pozytywnie rozpatrzyć w meczu Carlisle v Bournemouth.
League Two
W L-2 typów spełniających moje założenia jest chyba najwięcej. Niestety jest tu również najwięcej takich "widzimisiów" których nawet w niekorzystnych dla nich warunkach nie lubię ogrywać jak choćby w przypadku Morecambe czy Wycombe.
Nieźle jako faworyt wygląda Chesterfield ale jego gra mnie specjalnie nie zachwyca i choć ma z Barnet ciekawe h2h (2X11) i Barnet na wyjazdach dołuje (0-2-5) to po angażu Edgara Davidsa może jest się czego obawiać. Ciekawym typem byłby też Bristol Rovers gdyby nie poważne osłabienia (-3) w ostatnim meczu do czego doszła jeszcze absencja za czerowną kartkę we wtorek. Łatwo o away tutaj nie będzie.
Gillingham mógłby za to wygrać w Wimbledonie bo jest to lider co się zowie. Dotychczas na wyjazdach (5-1-1) i przy otwartej grze gospodarzy powinni sobie poradzić.
Podobnie rzecz ma się w meczu Burton v Bradford gdzie goście są potencjalnie lepsi ale gospodarze grają póki co nadspodziewanie skutecznie, mają niezłe h2h (X1X) i awaywin może być mżonką.
Fleetwood nie powinien przegrać w Rochdale za to Rotherham i Torquay mają spore szanse na zwycięstwo ale z różnych względów na razie je pomijam.
Conference
Ostatnio nie grali w lidze, za to biegali w Fa Cup. Ten puchar liczy się na wyspach ogromnie i nie ma tam zmiłuj. W tabeli prowadzi walijski Newport i jak dla mnie jest to żart. Tylko czekać jak ich powodzenie zacznie się odwracać. Czy już w tym meczu, nie wiem. Spotkanie z 20.10, Yate - Newport 3-3 i poprawka u siebie 1-1 i po dogrywce 1-3 może jest tym sygnałem.
Z drugiej strony za wroga mają w weekend Woking który w Fa Cup zaliczył porażkę 0-1 z lokalnym londyńskim Ebbsfleet.
W pozostałe mecze muszę się tu jeszcze wdrożyć ale już teraz można powiedzieć, że do gry jest Kidderminster który długo szukał formy w lidze, ostatnio ją odnalazł a tydzień temu puknął Grimsby na wyjeździe 4-2 co do mnie mocno przemawia. Zagra w sobotę z wycofującym się po dobrym początku sezonu, Gateshead który gładko przegrał 4 rundę pucharu 0-2 w Alfreton.
Reasumując, jest z czego wybierać. Tylko trzeba zrobić to dobrze i szczęśliwie. Od tego zależy czy z bitwy o Anglię wrócimy z tarczą czy na tarczy....

pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Nie zgodzę się, że Everton prócz dobrego meczu na inaugurację z Manchesterem nic wielkiego nie pokazał. Grają bardzo dobrą piłkę. Wiele meczów w ich wykonaniu stało na bardzo dobrym poziomie. Pienaar, Fellaini w super dyspozycji, Baines podącza się do przodu i robi przewagę, dla mnie najlepszy lewy obrońca w Premiership obecnie. Distin z Jagielką super duet obrońców. Howard pewny w bramce, a w ataku silny Jelavic. Everton może ten mecz wygrać siłą i determinacją. W Liverpoolu jednak brakuje zdecydowania, Sterling i Suarez jedynie ciągną tą drużyne. Po dobrych meczach LFC z City i MU myślałem, że pójdzie to w dobrym kierunku, ale ze słabeuszami się męcza strasznie jak chociażby ze Stoke czy Reading. Widziałbym tutaj nawet wygraną niebieskiej cześci Merseyside. Ale wiadomo to derby ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajmują 4 pozycję w lidze i oczywiście, że jest to wynik skutecznej gry.
    http://www.soccerbase.com/teams/team.sd?team_id=942&comp_id=1&teamTabs=results
    Ale kalendarz jest jaki jest. Mnóstwo trudnych pojedynków daleko przed nimi (w zasadzie od 28 listopada) i wtedy okaże się jaką wartość prezentują.
    Zauważ że też ich doceniam jeśli przy h2h 1-5-11 nie biorę pod uwagę możliwego przecież away win (jak to w derbach) a waham się pomiędzy X a 1-ką.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń