niedziela, 13 marca 2016

Światła w tunelu

witam

Na zakończenie weekendu miałem już na końcu języka zestaw tytułów w rodzaju - 13-ty i wszystko jasne, niedzielne seppuku czy nocne harakiri - tymczasem rzecz się ma dużo lepiej niż to wyglądało wczoraj po kolacji. Przede wszystkim "zaskoczyła"  Japonia w rozumieniu spełnienia oczekiwań i absolutnie nie mogę napisać o nich jak o kraju przekwitłej wiśni, tak jak po ich pierwszej kolejce ligowej.
Na 5 stawianych pojedynków wjechały 4 remisy a i w tym ostatnim (1-0) tylko sędzia nie stanął na wysokości dyktując rzut karny. A mogło być przecież jeszcze lepiej bo łącznie Azjaci podzielili się punktami 6 razy. Ok, to historia.
Nowe rozpisy zaczynałem od biathlonu i już nic nie broniąc z fali idącej ciekawie zaszłości.wstawiłem zupełnie nowe pozycje i zupełnie nowe pojedynki.
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310731699178246564&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=310731699030046605&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1

Result: 17"25"
Lumezzane - taki ważny dla mnie remis i bramka na 2-1 w 94 minucie. A żeby ich pogięło....
Atromitos - 2-1 (obie bramki strzelają grając w dziesiątkę w tym drugą w 88 minucie)
W sumie od góry do dołu nic dobrego. Trzynasty rozpoczął się po dziesiątej rano....

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz