sobota, 20 kwietnia 2019

Całkowicie nowe rozdanie

witam

Wczoraj rozegrane zostały pojedynki moich kuponowych "czapek" czyli meczów które miałem na wszystkich rozpisach, i pierwszy z nich wygrał dowolnie, drugi "na zawale" a trzeci którego nazwy przez grzeczność nie wspomnę (kurs 2,20) - przegrał 0-1. Tak to jest jak człowiek uprze się jak osioł co w nowomowie przekłada się na "uprze się jak broniarz" (prymityw brnący z broną) i grzęźnie w tym swoim chorym projekcie do chwili aż obudzi się z ręką w nocniku.
Tak na marginesie, bo jakiś luźny związek z powyższym dostrzegam, nauczyciel WF z 18 godzinnym pensum, ergo pracujący 72 godziny w miesiącu (nie przygotowuje nic w domu prócz drinków), z płatnymi wakacjami w wymiarze dla normalnych zjadaczy chleba oszałamiającym i wieloma niezwykłymi przywilejami (podobnymi do Greckich gdzie za brak spóźnień przysługiwał dodatek) wynikającymi z karty nauczyciela - zarabia na godzinę... no właśnie ile ? A upomina się o ile jeszcze, mnożąc przybliżoną kwotę bazową roszczeń (1000) przez rozmaite współczynniki ?
Lub dla innego przykładu, "pani od muzyki". Ten akurat przypadek znam z autopsji ponieważ 58 lat temu przypadkowo byłem uczniem (2 lata) szkoły muzycznej. Po odbębnieniu 72 godzin zakontraktowanych lekcji, wyłącznie płatne korepetycje bo w klasie same matoły...:).
Czy to się zmieniło, nie wiem ale śmiem wątpić. I jak mniemam to właśnie te dwie specjalizacje brylują w obciachowych koncertach i atawistycznych przebierankach.

Ok, nie mam czasu na dyrdymały - o 23'30" puściłem 15 rozpisów wstawiając "na zicher" nocny X argentyńskiego Huraganu w pucharze ichniej superligi. I oto przy stanie 0-0 w 89 minucie gospodarze strzelali karnego. Gościu przestrzelił (w serii pen po raz drugi) i czytam to jako dobry omen nadchodzących zdarzeń i mały świąteczny prezent.
Wesołego Jajka, zdrowych i pogodnych Świąt Wielkanocnych.

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz