sobota, 22 października 2016

Zmowa karakanów

witam

Nie udał mi się piłkarski blitzkrieg i po raz kolejny padłem na linii Maginota. Wystarczyłoby żeby choć Laval (bramka - 88 minuta) dotrwał do końca meczu a zamiast święta zagajnika mogło być święto lasu. Inna sprawa to zasadne pytanie czy dzisiejsze grzybki będą przypominać szlachetnego borowika czy żółciowego goryczaka zwanego potocznie szatanem. Jednych i drugich jest zapewne bez liku bo przynajmniej w Warszawie pada bez przerwy od dwóch dni.
Ok, dzisiaj na razie nie wysilałem się z kuponami. Pierwsze poszły w takiej formie:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312961699138541647&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 5/1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312961699398441713&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Nadziei w nich jak na lekarstwo ponieważ całe jej pokłady wyczerpały się w piątek o 21'45". A wyglądało wszystko tak doskonale....:)

Ok, lecę obejrzeć mecz Kuzniecowa v Gawriłowa. Tej pierwszej będę dopingował nie tylko z powodu posiadania w karmanie biletów po 4,70 za sztukę. Jeśli wygra to już w poniedziałek zagra w Singapurze z Agnieszką Radwańską. 11.254 kilometry w prostej linii to przy prędkości przelotowej 900 km/godz praktycznie z 15 godzin podróży. Zmiana klimatu, zmiana strefy czasowej i potworne zmęczenie Rosjanki trudnymi pojedynkami od ćwierćfinału w Moskwie daje naszej duży handicap...

Niedziela, 23.10, godzina 01'05"
Po ciekawym wizualnie dniu na torze w Turf Paradise trzeba było coś zagrać więc udałem się do STS po:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312971699118501513&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312971699150701584&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1

PiS: 08'20"
Za dwie i pół godziny wszystko się zacznie....
https://twitter.com/WTA
https://en.wikipedia.org/wiki/2016_WTA_Finals
Jedyną zawodniczką która w Singapurze zagra zarówno w singlu jak i w deblu jest Karolina Pliskova. To dość korzystne dla AR bo pojedynek z Czeszką losowaną z drugiego koszyka (na cztery) przewidziany jest na sam koniec...

PiS: 09'45"
W nocy najdłużej szukałem elementu do dubli "robota". Padło na Lechię ale, że nie mam zupełnie zaufania do własnych typów w polskiej lidze, chętnie zmieniłbym tę pozycję na:
Harrington v Korhonen 1 1,65  (result -6/-3)
w portugalskim European Tour w golfie...

PiS: 10'30"
Już się zaczęło, psia mać. Tylko na chwilę wyszedłem i Pohang v Suwon 0-1 w 86 minucie z karnego. Oj, będzie dzisiaj gorzej niż ustawa przewiduje...

PiS: 21'00"
Jeszcze przed południem pojechałem z mamuśką do brata i cały dzień spędziłem w rodzinnej atmosferze przy pięknej pogodzie. Z kuponami raczej się nie wybronię chociaż nie jest tak słabo jak na tych zapodanych o pierwszej w nocy.
Z oczywistych minusów które wpisuję sobie do sztambucha wypada wymienić to, że całkowicie odpuściłem Oman (przynajmniej dwa z czterech remisów powinny się znaleźć w rozpisach), że z dwóch oczywistych wstawek z Kenii zagrałem tylko jedną, że nie zająłem się klasycznym remisem w Indiach a derby w Mińsku, choć podkreśliłem na liście, w rezultacie olałem nie chcąc wprowadzać nowych krajów do zbyt ścisłych zasad które sobie postawiłem.
Plusy to fakt, że za mocno się nie angażowałem a przede wszystkim, że wyciągnąłem zwycięstwo Harringtona w całym turnieju golfowym w Portugalii, po słusznym kursie :)

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz