sobota, 17 listopada 2012

Plama

witam

Wypisałem w nocy całą masę różnych RK (różnic kursowych) pomiędzy tymi "lepiej zorientowanymi" i tymi którzy zwyczajowo szybciej reagują - a tą całą resztą papug co to się zręcznie do tego podłącza.
Wydrukowałem tabelki z asianów itd itp... ale mówiąc szczerze wciąż wracam myślą do tej wczorajszej Holandii. I nawet nie sam Den Bosch mnie zastanawia ale całe wczorajsze 8 meczów, gdzie średni kurs z marżami wyniósł prawie 4,50. Takie coś potrafi człowieka osłabić i to nawet nie specjalnie finansowo ale moralnie. Po prostu traci się wiarę we własne typy bo tam gdzieś siedzi sobie ten świstak i zawija je w te swoje sreberka.
W Premiership zamierzam dzisiaj zagrać Manchester City w jakimś złączonym boksie. Mają z Villą h2h (11111) i bramki 14-2 więc choćby statystycznie :) wychodzą.
Miałem wziąć jeszcze Newcastle ale kurs na asianach wzrósł od otwarcia o 0,28 więc coś musi być na rzeczy. We własne typy można sobie nie wierzyć ale wiara w ludzi i w idee jest jeszcze póki co wskazana.
Tak więc Newcastle sobie odpuszczę choć na dobrą sprawę nie wiem czym ta Swansea ma zaskoczyć.
Arsenal nie strzelił ostatnio bramki z karnego w 95 minucie przy 3-3 z Fulham więc musi wrócić do pracy u podstaw. Nie no, śmieję się,  pewnie wygra choć z ciągu h2h (1X121) to nie wynika.
W Liverpool za mały kurs na próby z Wigan biorąc pod uwagę zacięte mecze (X11X2) i tegoroczne skłonności gospodarzy do remisowania.
Z dwójki Chelsea, Manchester Utd zdecydowanie wybrałbym tego drugiego a Everton mnie nie przekonuję.
To tak pokrótce z czego wyszło w sumie wielkie nic. Może zboksuje oba Manchestery :)
W Championship najwcześniej wyjdą Birmingham z Hull. Jak to się mówi, do trzech razy sztuka, więc po ostatnich dwóch 0-0 pewnie teraz któryś coś ustrzeli. Ale który, nie wiem.
Ciekawy mecz w Cardiff w którym powstaje pytanie czy Walijczycy utracą dziewiczą błonkę mając dotychczas u siebie 8-0-0. W h2h (122) więc są ku temu podstawy. Mecz imho trudny i dla mnie nie do gry. Za to wezmę Bolton. Wychodzi mi z tych moich tabelek a zwłaszcza z K-16 i stał już na kuponach od wczoraj (zboksowany z jakimś chorym Boschem).
Blackpool po początkowych sukcesach mocno zdziadział i nie mam podstaw, żeby nagle się odrodził co nie znaczy, że nie wygra ale znacznie wyrównuje szanse w tym spotkaniu. Czyli no bet.
Crystal Palace ma z Derby (11XX) i pewnie wygra formą ale ja czekam aż mu się noga jednak powinie. Czy akurat dzisiaj to nie wiem.
Burnley (bez Austina by nie istniał) w trudnym meczu z beniaminkiem z Londynu (Charlton) nie do gry tak jak i Huddersfield (beniaminek) z nieco lepszym od siebie Brighton.
Nad Leicester jeszcze się zastanawiam i pewnie włożę go gdzieś w rozpis do boksu z jakimś innym zespołem który trzeba grać ale "pod kopułą" kłębi się jakaś niezidentyfikowana obawa. Są takie mecze i w niższych dywizjach.
I już przechodzę do Peterborough v Blackburn (away) który jest ciekawy statystycznie. Gospodarze (+2) jeszcze nie zremisowali (!!) a goście mają na wyjazdach niezwykłe 1-6-1 i zapowiadają powrót do ekstraklasy. I ja im wierzę :):) Bo ich lubię.
W League One trzy mecze (do Leicester) które mi wyraźnie czymś zalatują.
Swindon (2212-) z Yeovil i jakieś dziwne (0-2) w Fa Cup gospodarzy luzuje mi ich z gry.
Beniaminek Crawley z fuksiastym Walsall (+3) i Bournemouth v Oldham który z tych trzech chyba najbardziej nadaje się do boksu.
Na X2 czyli do tych pozycji na dwa kupony mam zamiar wstawić Notts Co i Coventry z preferencją (away) w obu.
W League Two zupełne nic, może poza Gillingham v Morecambe (home) które zboksuje z Newport i wstawię w jakiś jeden kuponik do rozpisu. Ale bez szaleństw.
Reszta meczy to Conferencja ale o tym pisałem już dwa dni temu.

powodzenia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz