poniedziałek, 6 czerwca 2016

Po pierwsze - musi mi się chcieć

witam

Najlepszym opisem do tytułowej definicji może być kolarstwo.
Wczorajszy, piękny prolog kryterium du Dauphine 2016 wygrał, co tu ukrywać, mój faworyt Contador ale skoro od jakiegoś czasu mentalnie przezywam epilog istnienia to zbyt daleko było mi do zajmowania się etapem wstępnym.
http://rowery.org/2016/06/03/prezentacja-criterium-du-dauphine-2016/

Na dzisiaj wyznaczyłem sobie maksimum pracy, minimum rozrywki a skończy się zapewne jak zawsze na nieróbstwie. Fakt, że od rana zaliczyłem już jeden mały sukces niczego nie zmienia.
A wieczorem kolejna odsłona wyścigów konnych w Delaware.
http://www.equibase.com/static/entry/DEL060616USA-EQB.html?SAP=viewe1
i już myślę o czasach kiedy zablokują strony bukmacherskie (tego toru nie ma w innych dostępnych serwisach) jakby reformy nie można było przeprowadzić całkiem prosto, łatwo i przyjemnie. No cóż, pozbawiony hobby w oglądactwie dżokejskich zmagań wrócę jak nic do pornosów.

Wtorek, 7.06, godz 12'00"
No i odlecieli. Po mistrzostwo Europy czy po wyjście z grupy ?
Wczorajszym wynikiem z Litwą (0-0) specjalnie bym się nie przejmował gdybym nie wstawił go do trypli (1,30 Super oferta) wśród dwóch już trafionych pojedynków kolarskich. Tak się kończy zazwyczaj dopieszczanie kursu Ako.....

Środa, 8.06, godz 11'40"
Na początek dnia krótki artykuł...
http://weszlo.com/2016/06/07/jak-co-wtorek-krzysztof-stanowski-162/
Trzeci etap Kryterium du Dauphine:
http://www.steephill.tv/players/profile/?race=criterium-du-dauphine-libere&stage=03&year=2016&src=http://www.steephill.tv/2016/criterium-du-dauphine-libere/profile-03.jpg

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz