niedziela, 13 września 2015

apiać trzynasty

witam

Po konsumpcji kilku politycznych programów które lubię zaliczyć w niedzielne przedpołudnie, mogę wreszcie zabrać się za hobby.
Już wczoraj w przerwach pomiędzy wyścigami w Waszyngtonie puściłem sporą dawkę rozpisów 5/12 i 6/13 która zaczęła się optymistycznie od remisu Rafaeli.
Z Korei za to wybrałem tylko jedno spotkanie a szkoda bo tam akurat zaszaleli (4/5). No cóż, to se ne vrati.
Kupony zdominowane są przez Maroko z domieszką Francji, Brazylii, Islandii, Singapuru, Argentyny i trzeciej ligi włoskiej. Teraz zastanawiam się czy z lekkością motyla nie dołożyć trochę hokeja bo ani kolarstwo ani letnie skoki narciarskie raczej nie wchodzą w rachubę.
Ok, biorę się do dzieła...

Result 15'30"
Co za tłumok. Po czterech kolejnych trafieniach (4/4) na kilku kuponach (Argentyna, Korea, Japonia x 2) - przyszedł czas na Singapur. Pozycję poza patentem z typem away win. - (result 4-2) i dwie bramki strzelone przy grze w 9-kę...
A przecież Kwinto wyraźnie prawił przed skokiem na bank -. "Żadnych własnych pomysłów".....
19'05"
No i dopadł mnie prawdziwy 13-ty. Jeszcze tylko dwa trafione remisy w lidze włoskiej a potem już tylko pudła nawet w ubezpieczanych pozycjach. Szlag by to trafił....
21'20"
Umówmy się, że to już paranoja. Tego nie da się racjonalnie wyjaśnić. To tak, jakby ktoś nagle odciął prąd.
Przecież kiedy wejdzie już powiedzmy sześć zdarzeń a gra siódme, ósme, dziewiąte itd, to rachunku prawdopodobieństwa nie obchodzi historia a los nie może się mścić za perfekcyjny początek. Chyba, że się mylę.
Na dodatek mecze przewracają się w minutach 88/90 i tego to już naprawdę za wiele na moje skołatane nerwy.

Poniedziałek, 14.09 godzina 13'00"
Puściłem kilka serii w tym między innymi:
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312571599409646643&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312571599383746673&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1

cdn
pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Cześć Paweł
    Prawo Murphy'ego w takich sytuacjach jest bezwzględne :) doświadczyłem go nie raz jak zostawała pozycja zamykająca kupon (nie zapomniany mecz Arsenal-Tottenham z 4-2 w 90 minucie do 4-4 na koniec kilka lat temu) albo jak się zagrało dublę to jak w jednej pozycji dobrze się układało to w drugiej szło fatalnie, a jak się w drugiej pozycji odwracało na korzyść to padała pierwsza pozycja :)
    szachista

    OdpowiedzUsuń
  2. cześć, masz rację.
    Nie pomyślałem o tym a to oczywiste wytłumaczenie.
    pzdr

    OdpowiedzUsuń