witam
Adrian Meronk wygrał golfowy turniej w Rijadzie i jest to jego bez wątpienia największy sukces w karierze. Co prawda w cyklu LIV-golf gra zdecydowanie mniej imponująca stawka zawodników niż w PGA-tour i konkuruje się jedynie z 53 przeciwnikami to zwycięstwo jest godne podziwu. Na tle jesiennych, bardzo przeciętnych występów Meronka, było to zaskoczenie zarówno dla mnie jak i dla bukmacherów. STS płacił za win 80/1 a "Betfair" pewnie grubo ponad 100/1. No cóż, gdyby Polska należała do krajów których większość w Europie i rządzili by nami prawdziwi liberałowie to tak jak bardzo dawno temu miałbym w "Betfair" konto i może bym i puknął Adriana choćby za symboliczne 5$ co przełożyłoby się wczoraj na częściowa utratę zdrowia. Na 8 dołków przed końcem przewaga naszego golfisty (-18) wynosiła 4 dołki ale po trzech kolejnych rundach prowadziło już dwóch zawodników (-16) a Rahm (niewątpliwie najlepszy gracz cyklu LIV) był bezpośrednio za nimi. Szczęśliwie najlepiej presję wytrzymał Adrian i skończyło się tak jak skończyło.
https://www.livgolf.com/leaderboard
Hubert Hurkacz zagrał fantastyczny mecz półfinałowy z Alcarazem i powiem, że oby tylko tak dalej. Zmiana na lepsze w grze Hukacza jest kolosalna a powrót do najlepszej 10-tki ATP to tylko kwestia czasu.
A ja, no cóż. Odniosłem pyrrusowe zwycięstwo w LVbet trafiając w sobotę jeden remis (w piątek 4) co na zyski przekłada się nijak. Uświadomiłem sobie empirycznie, wiedząc to dotychczas z teorii, że systemy 3/8 (a można tam tylko do 8) to gra dla mnie bez sensu. Zwłaszcza, że stawka za jednostkową linię w systemie jest 50 razy wyższa (50gr) niż w Superbet, STS czy Fortunie. To przecież tak jakbym grał 6/16 w S-b (gram 5/16) z pojedynczym kuponem za 6188zł i tu już kończyłaby się zabawa. Pojedynczy kupon, a gdzie wymienne kilka wariantów. Reasumując LVbet - nie dla mnie.
cdn
pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz