niedziela, 16 lutego 2025

Tak niestety bywa

 witam

Adrian Meronk zajął ostatecznie 12 miejsce (grałem go 1-10 kurs 3,25) na golfowym turnieju LIV w Adelajdzie a do 10-tki zabrakło mu jednego dołka. O słabszym niż się spodziewałem wyniku zaważyła druga runda w której zaliczył dwa double-bogey (2*+2) i zakończył dzień (u nas noc) na +3 powyżej normy. Dzisiejszy, najlepszy wynik na polu (-7) pozwolił mu niestety tylko liznąć czołówkę. Moja wina, że nie grałem Adriana na pozycje 1-20 (kurs 1,76) bo kuponami 2,3/8 z LVbet już mógłbym się chwalić (zostały 2 zdarzenia).
https://www.livescore.in/pl/golf/liv-golf/liv-golf-adelaide-individual/
Że takie "wpadki" się zdarzają każdy mógł się przekonać w Kalifornii (San Diego) gdzie w praktycznie ten sam dzień  absolutny lider PGA-tour i od lat największy wirtuoz poganiania piłeczki kijem, Scottie Scheffler, przewodząc stawce turnieju (20MlnUSD) rozegrał chyba najsłabszą rundę od dawien dawna (+4 powyżej normy) czym zniweczył prawdopodobnie swoją szansę na kolejne zwycięstwo.
https://www.livescore.in/pl/golf/pga-tour/the-genesis-invitational/

Wyjeżdżam dzisiaj z mamą do brata pod Warszawę ale swoje kupony pilnie będę śledził. Z dużym zainteresowaniem czekam na biathlon w Mistrzostwach Świata i biegi pościgowe (kobiety 12'05", mężczyźni 15'05"). Lubię ten sport. U mężczyzn będę dopingował (choć ich szanse na medale są iluzoryczne) dwóm Amerykanom. Wright (2-gi po sprincie) i Germain (12). To były wczoraj niezwykle miłe niespodzianki (srebrny medal USA).
Amerykanom będę też dopingował w przywracaniu normalności na świecie. I niech nie myśli sobie jeden "Marszałek" z drugim, że to wszystko spłynie po ludziach jak po kaczce. Wasza sprawa już się "rypła" w co mocno wierzę..

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz