witam
Póki co przez cały 2025 rok wszystko pięknie się układa prócz hazardu. Ostatnio złamałem nawet swoje odwieczne reguły które mówią, że jeśli nie idzie trzeba redukować ryzyko (grać w moim przypadku na przykład 4/15) co daje mniejszy zysk ale pozwala powolnie odbudować konto. A już na pewno nie stosować chwytu, że odegram się teraz, już, natychmiast.
Nie wiedzieć dlaczego dopadła mnie ta niezdrowa hazardowa maniera bo w niedzielę zagrałem grubo i bardzo ryzykownie. Teraz muszę wpłacać kasę do buka czego nie robiłem od bardzo dawna. Takie są konsekwencje braku odpowiedzialności, łamania wypracowanych kanonów i zniecierpliwienia. I jeszcze ten sen przez który piszę tak rano. Zostałem wyrzucony z własnego mieszkania na bruk bez slipek i skarpetek - przez rodzinę której pomagałem. Po przebudzeniu, myśląc o tym, nie było wyjścia. Nalałem sobie porządną dawkę żubrówki dolewając szczyptę soku z jabłek. Teraz zastanawiam się co dalej..
Pis: 6'00" - idę spać, noc jeszcze ciemna. Z chińską pomocą która działa..
cdn
pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz