poniedziałek, 10 lutego 2025

Koszmar hazardzisty

 witam

Póki co przez cały 2025 rok wszystko pięknie się układa prócz hazardu. Ostatnio złamałem nawet swoje odwieczne reguły które mówią, że jeśli nie idzie trzeba redukować ryzyko (grać w moim przypadku na przykład 4/15) co daje mniejszy zysk ale pozwala powolnie odbudować konto. A już na pewno nie stosować chwytu, że odegram się teraz, już, natychmiast.
Nie wiedzieć dlaczego dopadła mnie ta niezdrowa hazardowa maniera bo w niedzielę zagrałem grubo i bardzo ryzykownie. Teraz muszę wpłacać kasę do buka czego nie robiłem od bardzo dawna. Takie są konsekwencje braku odpowiedzialności, łamania wypracowanych kanonów i zniecierpliwienia. I jeszcze ten sen przez który piszę tak rano. Zostałem wyrzucony z własnego mieszkania na bruk bez slipek i skarpetek - przez rodzinę której pomagałem. Po przebudzeniu, myśląc o tym, nie było wyjścia. Nalałem sobie porządną dawkę żubrówki dolewając szczyptę soku z jabłek. Teraz zastanawiam się co dalej..
Pis: 6'00" - idę spać, noc jeszcze ciemna. Z chińską pomocą która działa..

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz