witam
Hazardowe urodziny skończyły się sporą porażką. Przez cały tydzień wysyłałem nawiedzone kupony po wyższej niż zazwyczaj stawce które dały może z 20% zwrotu. Teraz mam co odrabiać choć wszystko odbywa się cały czas na polu niezaspokojonej ambicji a nie na stratach finansowych które są w zasadzie niezauważalne. Kłopot w tym, że przyszłym, pełnym solenizantem będę dopiero za 10 lat kiedy to stuknie mi 80-tka i ją, jeśli Bóg da, także odpowiednio dopieszczę. Oczywiście w założeniu, że planeta nie spłonie, oceany nie wystąpią z brzegów a asteroida w 2034 roku ominie nas o włos. I że nie trafi się obłąkany watażka który postanowi nasz padół unicestwić.
Dzisiaj, już na spokój olimpijski, wysłałem kilka zestawów 5/13 a pierwszy z nich rozpoczął nocny remis 2-2 w Panamie. Oby tak dalej..
cdn
pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz