witam
Nie chce mi się tego sprawdzać ale raczej na pewno - półfinałowa przeciwniczka Igi Świątek, Łotyszka Jelena Ostapenko, jako jedyna na świecie może pochwalić się nieprawdopodobnym bilansem 4-0 w bezpośrednich pojedynkach z naszą wirtuozką. Trzy razy Iga przegrała z nią na twardej nawierzchni i raz na trawie. Kort w Katarze jest wolny, bardziej zbliżony do ziemnego ale właściwie czego szukam, nasza wygra i już..
https://www.livescore.in/pl/mecz/WKpGtAb5/#/h2h/overall
Wiara czyni cuda a czasami pomagają sędziowie. Dla przykładu mecz w Egipcie (grałem jak wiadomo X) przy stanie 0-1 został przedłużony o 6 minut. Czekam, czekam i czekam, i oto w 103 (!!!) minucie sędzia zarządził karnego dla gospodarzy. I został już tylko jeden kruczek. Żeby gościu trafił w bramkę. Ale gdyby nie trafił arbiter zawsze mógłby nakazać powtórkę. Może i pięć razy 😀
https://www.livescore.in/pl/mecz/jXHdvZVN/#/szczegoly-meczu/szczegoly-meczu
Skończyłem turniej "brydża" ale na golf (za godzinę) chyba nie będę czekał. Idę spać..
PiS: 16'25"
Tenis to jednak ciężki kawałek chleba. Że się na nim nie znam nie raz pisałem, ale porażka Igi w 1 godzinę i 11 minut 3-6 1-6 w półfinale katarskiego turnieju to jakiś pogrom. No cóż, taki jest sport. W sumie to nie jest najbardziej istotne zwłaszcza, że pojedynku nie grałem.
Natomiast przemówienie J.D. Vance'a w Monachium było imponujące. Prawda w oczy kole więc część sali przerażona nie klaskała słuchając świętych racji z opadniętymi szczękami. Jak to wpłynie na europejską politykę nie wiem ale chciałbym, żeby w wielu tępych, omamionych populizmem głowach coś się naprawiło.
cdn
pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz