środa, 8 stycznia 2025

Niemoc

 witam

Każdy kolejny dzień uświadamia mi, że za dużo leży na moich barkach i coraz trudniej ze wszystkim sobie radzę. Spakowaną w wielkie torby chińszczyznę zupełnie już odpuściłem a niektóre produkty nawet nie pamiętam do czego miałyby służyć. A nawet jeśli pamiętam to z braku czasu ich wdrożenie przesuwam na wielkie nigdy. Całe szczęście, że póki co przestały już przychodzić nowe paczki i można nieco odetchnąć.

Bezsilna może się okazać także Maja Chwalińska w finałowej walce o wejście do głównej drabinki tenisowego turnieju Australian Open. Los wyznaczył jej za przeciwniczkę 17-letnią Brendę Fruhvirtovą z Czech która w AO awansowała z kwalifikacji już trzykrotnie w wieku 14, 15 i 16lat. Jako 15-latka była w 500 rankingu WTA a w wieku 16 lat zajmowała w nim 87 miejsce.
Pocieszeniem dla Mai może być fakt, że od połowy roku 2024 Czeszka spuściła wyraźnie z tonu. Spadła do pozycji WTA196 przegrywając pojedynki z dużo niżej notowanymi przeciwniczkami. Jednak wczorajsze 6-0 6-2 z Errani może wskazywać na powrót do gry natchnionej.
No cóż, najtrudniejsze dla naszej zawodniczki będą returny agresywnej nastolatki z drugiego serwisu. Trzeba zatem trafiać pierwszym. 100 na 100.
Dopinguję też szczególnie (sporo Polaków jutro gra) 18-to letniej Monice Stankiewicz WTA=600, która w W35 (2 runda) w Nairobi powalczy prawdopodobnie z rozstawioną jedynką. Postępy Moni są na tyle obiecujące, że kolejny awans jest jak najbardziej w zasięgu. A przecież jeszcze chwilę temu nie było jej zupełnie w profesjonalnych notowaniach.

Będzie jak będzie a ja muszę skonstruować jakieś tanie kupony. Może mnie uda się coś łatwo wygrać.

Jedynka czy remis, oto jest pytanie ?
cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz