sobota, 4 sierpnia 2018

Kto kogo

witam

Poza standardowym polowaniem na remisy szukam dzisiaj odpowiedzi na kilka dręczących mnie kwestii. Czy w rozpoczynającym się kolarskim Tour de Pologne wygra Kwiatkowski (3,75) czy raczej Yates (5,50), czy LGP w skokach narciarskich zawojuje Stoch (2,75) czy Żyła (4,50), czy tenisowe ITF 25K w Warszawie przygarnie Świątek czy Chwalińska, czy Middlesborough (2,90) poradzi sobie w Londynie z Millwall i czy na koniec wreszcie, górą będę ja czy STS. Warto byłoby znać końcowe rozwiązania w tych kluczowych dylematach.
Wczoraj miałem kłopot. Buk wystawił piękny X we francuskim meczu Joanna D'arc v Boulogne (0-0) ale pomimo wciskania tej pozycji ze sto razy nijak nie można było tego zagrać. Szkoda, bo kupony wyglądałyby znacznie lepiej niż wyglądają.
Teraz coś z Anglii. W rozpisach postawiłem
Salford City v Leyton Orient 1 2,00 (result 1-1) - goście w 88 minucie
czyli ekipę z Manchesteru która ma wkrótce zawojować świat...:). No powiedzmy Conference na początek.

PiS: 16'45"
Anglii mam dość już w połowie pierwszej kolejki. Niech się cały sezon znowu bujają sami bo mnie po cóż się denerwować. W co ja do cholery wierzyłem wstawiając trzy pozycje, w wolę walki, przemianę, sam nie wiem zresztą w co. Rozpisy poszatkowane i tylko sztuka cierpi.....

cdn
pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz