witam
"Pan tu Panie Pogorzelski duby smalone pleciesz, a ja gorę". Takim cytatem z filmu który powstał w 1967 roku, pokrótce mogę ocenić swoje podrygi.
Ostatnio czas wypełniają mi głównie spotkania z bliższą i dalszą rodziną oraz wizyty w urzędach gdzie muszę dogłębnie wyjaśnić rozbieżne stanowiska w sprawie terminów, rozliczeń i czekających mnie podatków na okoliczność poświadczenia dziedziczenia i sprzedaży części uzyskanej w ten sposób masy spadkowej. I w przypadku rodziny i oczywiście w urzędach diabeł tkwi w szczegółach ale gra już się rozpoczęła.
W wolniejszych chwilach, tak jak na przykład wczoraj, puszczam kilka rozpisów 5/13 ale akurat te wczorajsze chluby mi nie przyniosą.
Tymczasem zupełnie niespodziewanie, bo jak nadmieniłem powyżej zapuściłem się nieco w hazardzie, rusza dzisiaj Vuelta a Espana http://www.steephill.tv/vuelta-a-espana/ z udziałem Kwiatkowskiego i Majki. Obaj są liderami swoich grup i zaraz biorę się do oceny ich ewentualnych szans.
A to nie koniec. Wieczorem żużlowcy wystartują w GP Polski a żużel (prócz ostatnich zawodów) trafiam jak w masło. Będzie więc chyba co dostawić do kuponów jako tzw. "czapki"
Ok, tyle w temacie, biorę się do roboty....
cdn
pozdrawiam
sobota, 25 sierpnia 2018
wtorek, 21 sierpnia 2018
Po (nomen omen) staremu
witam
Zmieniło się niewiele a w zasadzie nic. Tylko szala powodzenia usadawia się coraz wyżej co wbrew pierwszemu skojarzeniu wcale korzystne nie jest. Jednak cienka gra to niewielkie straty i wciąż mogę powiedzieć, że w roku 2018 z STS jestem na plusie. Tylko symbolicznym ale zawsze.
Ze skutecznością też po staremu. Dla przykładu w niedzielę kończyłem wcześniejsze rozpisy 5/13 trzema X-sami, żaden nie wszedł i całe zagranie skończyło się remisowo. Ale cóż tu narzekać, statystycznie wszystko było w porządku.
To wszystko pryszcz. Zdecydowałem się wreszcie na rozstrzygnięcie spraw majątkowych. Już jutro mam kluczowe spotkanie z rodziną. Prawie 14 lat mieli spokój i na moim żyli jak pączki w maśle. Tak dłużej być nie może, zwłaszcza w mojej sytuacji. Nie będę dziadował mając potencjalnie worek sałaty. Sprawa jest gruntownie przemyślana i czy tak czy owak musi się udać....
cdn
pozdrawiam
Zmieniło się niewiele a w zasadzie nic. Tylko szala powodzenia usadawia się coraz wyżej co wbrew pierwszemu skojarzeniu wcale korzystne nie jest. Jednak cienka gra to niewielkie straty i wciąż mogę powiedzieć, że w roku 2018 z STS jestem na plusie. Tylko symbolicznym ale zawsze.
Ze skutecznością też po staremu. Dla przykładu w niedzielę kończyłem wcześniejsze rozpisy 5/13 trzema X-sami, żaden nie wszedł i całe zagranie skończyło się remisowo. Ale cóż tu narzekać, statystycznie wszystko było w porządku.
To wszystko pryszcz. Zdecydowałem się wreszcie na rozstrzygnięcie spraw majątkowych. Już jutro mam kluczowe spotkanie z rodziną. Prawie 14 lat mieli spokój i na moim żyli jak pączki w maśle. Tak dłużej być nie może, zwłaszcza w mojej sytuacji. Nie będę dziadował mając potencjalnie worek sałaty. Sprawa jest gruntownie przemyślana i czy tak czy owak musi się udać....
cdn
pozdrawiam
czwartek, 9 sierpnia 2018
Wstyd
witam
Prawdę mówiąc nie wiem kto powinien się bardziej wstydzić za dzisiejszy obciach na boisku Mistrza Polski. Chyba jednak ja, ponieważ piszę tu i piszę bez opamiętania żeby pożegnać się z typami "czapkowymi" które tak często a właściwie nawet stale mnie zawodzą. Tak było i dzisiaj.
Do porażki Lecha (1,40) dostawiłem Legię do przerwy (1,60) i ako 2,24 w dubli wydawało mi się niezatapialne. Umieściłem to we wszystkich rozpisach 5/13 i teraz mam za swoje.
Tak sobie myślę, że jak dajemy ciała u siebie z Luksemburgiem to w zasięgu pozostaje już tylko drużyna Watykanu złożona z 70 letnich purpuratów. I też nie ma pewności czy dalibyśmy radę.
OK, drugiej połowy nie oglądałem. Istnieje jakaś granica wytrzymałości kibica i ta właśnie została przekroczona...
cdn
pozdrawiam
Prawdę mówiąc nie wiem kto powinien się bardziej wstydzić za dzisiejszy obciach na boisku Mistrza Polski. Chyba jednak ja, ponieważ piszę tu i piszę bez opamiętania żeby pożegnać się z typami "czapkowymi" które tak często a właściwie nawet stale mnie zawodzą. Tak było i dzisiaj.
Do porażki Lecha (1,40) dostawiłem Legię do przerwy (1,60) i ako 2,24 w dubli wydawało mi się niezatapialne. Umieściłem to we wszystkich rozpisach 5/13 i teraz mam za swoje.
Tak sobie myślę, że jak dajemy ciała u siebie z Luksemburgiem to w zasięgu pozostaje już tylko drużyna Watykanu złożona z 70 letnich purpuratów. I też nie ma pewności czy dalibyśmy radę.
OK, drugiej połowy nie oglądałem. Istnieje jakaś granica wytrzymałości kibica i ta właśnie została przekroczona...
cdn
pozdrawiam
środa, 8 sierpnia 2018
System mieszany
witam
Od jakiegoś czasu próbuję zmodyfikować wysyłane w bój kupony i do rozpisów dodaję 3 lub 4 pozycje (single lub duble) z kursem około 2,00 co skłania mnie do rozszerzenia systemu 5/13 do 6/13 lub zagrania obu wersji łącznie. I oto co się dzieje.
Z niedzieli na poniedziałek trafiam "gołe" 5 remisów w Brazylii i Kolumbii (średnia ok 2,85) i myślę sobie, że już jestem w ogródku....tymczasem we wtorek wylot na meczu home win za 2,05 (niby czapce) i katastrofa na dubli której składową z kursem 1,30 była Czerwona Gwiazda z Serbii mająca za przeciwnika pogromców Legii Warszawa.
Dwie chybione pozycje to wyrzucone w błoto prawie 3/4 linii z ogólnej liczby circa 13 tysięcy. W miejscach których bym się tego najmniej spodziewał.
Podobny kłopot przerabiam już nie po raz pierwszy i staram się zrozumieć co się za tym kryje. Trudno rzecz zgłębić a jeszcze trudniej przełknąć gorycz niezasłużonych skrótów kiedy zamiast fruktów bronić się muszę przed porażką.
Na te dictum dzisiaj posłałem wyłącznie remisy.
cdn
pozdrawiam
Od jakiegoś czasu próbuję zmodyfikować wysyłane w bój kupony i do rozpisów dodaję 3 lub 4 pozycje (single lub duble) z kursem około 2,00 co skłania mnie do rozszerzenia systemu 5/13 do 6/13 lub zagrania obu wersji łącznie. I oto co się dzieje.
Z niedzieli na poniedziałek trafiam "gołe" 5 remisów w Brazylii i Kolumbii (średnia ok 2,85) i myślę sobie, że już jestem w ogródku....tymczasem we wtorek wylot na meczu home win za 2,05 (niby czapce) i katastrofa na dubli której składową z kursem 1,30 była Czerwona Gwiazda z Serbii mająca za przeciwnika pogromców Legii Warszawa.
Dwie chybione pozycje to wyrzucone w błoto prawie 3/4 linii z ogólnej liczby circa 13 tysięcy. W miejscach których bym się tego najmniej spodziewał.
Podobny kłopot przerabiam już nie po raz pierwszy i staram się zrozumieć co się za tym kryje. Trudno rzecz zgłębić a jeszcze trudniej przełknąć gorycz niezasłużonych skrótów kiedy zamiast fruktów bronić się muszę przed porażką.
Na te dictum dzisiaj posłałem wyłącznie remisy.
cdn
pozdrawiam
sobota, 4 sierpnia 2018
Kto kogo
witam
Poza standardowym polowaniem na remisy szukam dzisiaj odpowiedzi na kilka dręczących mnie kwestii. Czy w rozpoczynającym się kolarskim Tour de Pologne wygra Kwiatkowski (3,75) czy raczej Yates (5,50), czy LGP w skokach narciarskich zawojuje Stoch (2,75) czy Żyła (4,50), czy tenisowe ITF 25K w Warszawie przygarnie Świątek czy Chwalińska, czy Middlesborough (2,90) poradzi sobie w Londynie z Millwall i czy na koniec wreszcie, górą będę ja czy STS. Warto byłoby znać końcowe rozwiązania w tych kluczowych dylematach.
Wczoraj miałem kłopot. Buk wystawił piękny X we francuskim meczu Joanna D'arc v Boulogne (0-0) ale pomimo wciskania tej pozycji ze sto razy nijak nie można było tego zagrać. Szkoda, bo kupony wyglądałyby znacznie lepiej niż wyglądają.
Teraz coś z Anglii. W rozpisach postawiłem
Salford City v Leyton Orient 1 2,00 (result 1-1) - goście w 88 minucie
czyli ekipę z Manchesteru która ma wkrótce zawojować świat...:). No powiedzmy Conference na początek.
PiS: 16'45"
Anglii mam dość już w połowie pierwszej kolejki. Niech się cały sezon znowu bujają sami bo mnie po cóż się denerwować. W co ja do cholery wierzyłem wstawiając trzy pozycje, w wolę walki, przemianę, sam nie wiem zresztą w co. Rozpisy poszatkowane i tylko sztuka cierpi.....
cdn
pozdrawiam
Poza standardowym polowaniem na remisy szukam dzisiaj odpowiedzi na kilka dręczących mnie kwestii. Czy w rozpoczynającym się kolarskim Tour de Pologne wygra Kwiatkowski (3,75) czy raczej Yates (5,50), czy LGP w skokach narciarskich zawojuje Stoch (2,75) czy Żyła (4,50), czy tenisowe ITF 25K w Warszawie przygarnie Świątek czy Chwalińska, czy Middlesborough (2,90) poradzi sobie w Londynie z Millwall i czy na koniec wreszcie, górą będę ja czy STS. Warto byłoby znać końcowe rozwiązania w tych kluczowych dylematach.
Wczoraj miałem kłopot. Buk wystawił piękny X we francuskim meczu Joanna D'arc v Boulogne (0-0) ale pomimo wciskania tej pozycji ze sto razy nijak nie można było tego zagrać. Szkoda, bo kupony wyglądałyby znacznie lepiej niż wyglądają.
Teraz coś z Anglii. W rozpisach postawiłem
Salford City v Leyton Orient 1 2,00 (result 1-1) - goście w 88 minucie
czyli ekipę z Manchesteru która ma wkrótce zawojować świat...:). No powiedzmy Conference na początek.
PiS: 16'45"
Anglii mam dość już w połowie pierwszej kolejki. Niech się cały sezon znowu bujają sami bo mnie po cóż się denerwować. W co ja do cholery wierzyłem wstawiając trzy pozycje, w wolę walki, przemianę, sam nie wiem zresztą w co. Rozpisy poszatkowane i tylko sztuka cierpi.....
cdn
pozdrawiam
piątek, 3 sierpnia 2018
Po staremu
witam
W zasadzie to po krótkiej przerwie wakacyjnej nie spodziewałem się żadnego przełomu bo i podstaw ku temu zwyczajnie nie było. Każdy, w tym ja na pierwszym miejscu, zdaje sobie sprawę, że grając remisy w rozpisach 5/13 mogę je trafiać w ograniczonym procencie. Często się żalę na blogu, że los mi nie sprzyja ale to tylko "ściema" bo w gruncie rzeczy jestem z wyników zadowolony. Nie przegrywam z STS co jest faktem.
A tak w ogóle jeszcze kilka lat temu sportową przygodę z bukami traktowałem drugoplanowo. Pierwsze skrzypce grały wyścigi konne i to tam odnosiłem największe finansowe sukcesy. Teraz na torze jest zbyt oficjalnie, zbyt ociężale i trwa to zbyt długo żeby marnować czas pozostały do zejścia....:)
Poza tym już mi się nie chce i to moje lenistwo aż przeraża.
Wracając do narzekań, no cóż można powiedzieć.
https://www.livescore.in/match/r3GDYmlJ/?externalProjectId=20050#match-summary
Jedna bramka - rozumiem, ale dwie to przesada....
Ok, biorę się za kupony. Na początek ostrożnie.
cdn
pozdrawiam
W zasadzie to po krótkiej przerwie wakacyjnej nie spodziewałem się żadnego przełomu bo i podstaw ku temu zwyczajnie nie było. Każdy, w tym ja na pierwszym miejscu, zdaje sobie sprawę, że grając remisy w rozpisach 5/13 mogę je trafiać w ograniczonym procencie. Często się żalę na blogu, że los mi nie sprzyja ale to tylko "ściema" bo w gruncie rzeczy jestem z wyników zadowolony. Nie przegrywam z STS co jest faktem.
A tak w ogóle jeszcze kilka lat temu sportową przygodę z bukami traktowałem drugoplanowo. Pierwsze skrzypce grały wyścigi konne i to tam odnosiłem największe finansowe sukcesy. Teraz na torze jest zbyt oficjalnie, zbyt ociężale i trwa to zbyt długo żeby marnować czas pozostały do zejścia....:)
Poza tym już mi się nie chce i to moje lenistwo aż przeraża.
Wracając do narzekań, no cóż można powiedzieć.
https://www.livescore.in/match/r3GDYmlJ/?externalProjectId=20050#match-summary
Jedna bramka - rozumiem, ale dwie to przesada....
Ok, biorę się za kupony. Na początek ostrożnie.
cdn
pozdrawiam
środa, 1 sierpnia 2018
Chwała Bohaterom
witam
Dzisiaj o 17'00" na placu Dmowskiego w Warszawie czyli około 200 metrów od mojego miejsca zamieszkania, dziesiątki tysięcy Polaków przy również moim skromnym udziale odda hołd Bohaterom którzy podjęli walkę z niemieckim okupantem w obronie godności własnej, w obronie honoru swojego miasta i w imię wolności dla przyszłych, patriotycznych pokoleń. Pamiętamy....
Legii się nie udało. Okazało się, że była zespołem znacznie lepszym od Słowaków ale nieodpowiedzialne wybryki (dwie czerwone kartki) i totalna indolencja napastników pozbawiły Legię awansu do kolejnej rundy LM. No cóż, trzeba będzie przełknąć jakoś tę czarę goryczy i wierzyć, że za rok będzie lepiej.
Nie bardzo mi się chce ale przygotowuje się do rozgrywek ligi angielskiej. W sobotę rusza cały pakiet pojedynków od Championship w dół i tradycyjnie na początek coś postawię. Pewne pomysły już mam...:)
cdn
pozdrawiam
Dzisiaj o 17'00" na placu Dmowskiego w Warszawie czyli około 200 metrów od mojego miejsca zamieszkania, dziesiątki tysięcy Polaków przy również moim skromnym udziale odda hołd Bohaterom którzy podjęli walkę z niemieckim okupantem w obronie godności własnej, w obronie honoru swojego miasta i w imię wolności dla przyszłych, patriotycznych pokoleń. Pamiętamy....
Legii się nie udało. Okazało się, że była zespołem znacznie lepszym od Słowaków ale nieodpowiedzialne wybryki (dwie czerwone kartki) i totalna indolencja napastników pozbawiły Legię awansu do kolejnej rundy LM. No cóż, trzeba będzie przełknąć jakoś tę czarę goryczy i wierzyć, że za rok będzie lepiej.
Nie bardzo mi się chce ale przygotowuje się do rozgrywek ligi angielskiej. W sobotę rusza cały pakiet pojedynków od Championship w dół i tradycyjnie na początek coś postawię. Pewne pomysły już mam...:)
cdn
pozdrawiam
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)