wtorek, 25 lutego 2025

Koszmar rozpocznie się w maju

 witam

Mamy niewiele wizytówek rozpoznawalnych na całym świecie więc na te nieliczne rodzynki powinno się chuchać, dmuchać a w razie niepowodzenia podawać pomocną dłoń. Niestety skala jakiejś absurdalnej nienawiści ludzi którzy niewiele sobą reprezentują często przekracza granice. Hejt nieudaczników płynie szerokim strumieniem na tych co potrafią od nich coś więcej i jest do wytłumaczenia chyba tylko przez specjalistów w Tworkach. 
Wstęp wskazuje na politykę ale będzie o sporcie. W maju Iga Świątek broni tytułów w Madrycie (22.04-4-05), w Rzymie (6-18.05) i w Paryżu (25.05-6.06), łącznie 4000 punktów rankingu WTA. Jeśli tego wszystkiego nie wygra co się zapewne stanie, niedawna pozycja dominatorki zostanie mocno ograniczona. Będą nerwy i szukanie winowajców. Wtedy się zacznie. Pismaki które już raz wymusiły zmianę trenera zaczną proponować nowych fachowców włącznie z działaczami Koalicji Obywatelskiej którzy są najmądrzejsi, korty mają pod oknami i zawsze czają co, jak, gdzie i kiedy. 
Dostanie się też niewątpliwie pani Darii Abramowicz która już tu i tam ma przechlapane. Leszcze nie wiedzą, bo skąd mają wiedzieć leszcze, że pani psycholog zajmuje się w sporcie przez dłuższy czas głównie trzema osobami. Poza Igą, Aleksandrą Mirosław która zdobyła jedyny dla Polski złoty medal olimpijski w Paryżu i Ewą Pajor która od zeszłego roku gra w Barcelonie - najlepszej piłkarskiej drużynie żeńskiej starego kontynentu a może całego świata. 
Tabela strzelczyń ligi hiszpańskiej:
https://eurosport.tvn24.pl/pilka-nozna/liga-f/standingperson.shtml
Dzisiaj Ewa Pajor wyjdzie na boisko żeby ustrzelić coś z Rumunkami w Bukareszcie.

PiS: 11'10"
Od 7 rano dzień się zaczął nieszczególnie. Antoni Kowalski przegrał z Holtem 1-5. Przegrał też Jupp Trump (kurs 1,16) ale to nie moje zmartwienie.
Największą niespodziankę in minus sprawiła Weronika Ewald (kurs 1,09) przegrywając w pierwszej rundzie W50 w Indiach. Przyznam się, że od dawna zbyt optymistycznie wierzyłem w jej wyjątkowe umiejętności ale każdy może się czasami pomylić.
Wracając do Igi Świątek, brakuje mi w składzie ekipy autorytetu który ogląda i analizuje przeciwniczki a następnie tworzy efektywne projekty na konkretny mecz. Takiego tenisowego Jacka Gmocha. Tylko czy Iga potrafi jeszcze słuchać, tego nie wiem. 

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 24 lutego 2025

Kompromitacja

 witam

Można przegrywać od czasu do czasu mniej czy więcej ale udupić kasę na własne życzenie to rzecz jaka mi się rzadko zdarza. Przedwczoraj odwiedziłem punkt LVbet żeby zagrać ligę Burkina Faso i Gambii których to lig nikt inny nie trzyma. Wbiłem mecze w ten ich automat i porażka. Pierwszy kupon loguje się kilka minut, pojedynki niedługo się zaczynają a ja mam do wysłania kilka wariantów. W końcu obsługa wydrukowała mi kupon z tabletu i drukarki która chyba tuszu nie widziała od dawna. Dwa kolejne wyszły z maszyny, co do jednego mam tylko numer z podpisem bo nijak, choć opłacony, nie chciał się odtworzyć, no jedna wielka paranoja. Żeby było śmieszniej już w domu okazało się, że z nerwów i z pośpiechu pomyliłem kombinacje i zagrałem te same warianty po dwa razy a te które ostatecznie weszły (6/8) przy systemie 3/8 pominąłem. Pies dmuchał kasę, to zabawa ale w XXI wieku powyższe nie miało prawa się wydarzyć. Ok, już zapomniałem

W nocy z poniedziałku na wtorek 21-letni Antoni Kowalski zagra w 1/16 World Open Snooker z Anglikiem Holtem. W grudniu przeszedł eliminacje, przedwczoraj pierwszą rundę, nic nadzwyczajnego. Ale jak wygra 1/16 czeka go prawdopodobnie Jupp (nomen omen) Trump. To jak Legia v Chelsea na zielonym suknie.
Nie wiem czemu na tę okoliczność przypomniały mi się moje młode lata kiedy rokrocznie jeździłem na trzy czy czterodniowe branżowe spotkania MP Geodetów w brydżu sportowym. Organizatorzy w różnych wojewódzkich ośrodkach przechodzili siebie żeby gościom specjalnie dogodzić bo na zawodach bywała cała geodezyjna wierchuszka. Zwykle wynajęte domy wypoczynkowe, ogniska, wieczorki, kajaki, najlepsze żarcie i darmowy wyszynk to była w czasach stęchłego komunizmu prawdziwa atrakcja. A dla mnie jedyna na świecie impreza przez którą bez żalu opuszczałem dwa dni wyścigowe na Służewcu. Na jednej z nocnych biesiad na powietrzu po raz pierwszy zetknąłem się z pewną piosenką 😀


Noc była ciężka i zaowocowała wakatami w porannym turnieju teamów. Do wspólnego grania, jako że z pewnych względów nasi partnerzy byli niedysponowani, zaprosił mnie arcymistrz i Mistrz Olimpijski z Olimpiady Brydżowej 1984 roku w Seattle, ś.p. Henryk Wolny. Cóż to było dla mnie za wyróżnienie nie sposób opisać. I pamiętam jedno z rozdań kiedy otworzył licytację od 4S. Z prawej dostałem kontrę i mając 0 Miltona w składzie 1444 zrekontrowałem. Takie niekonwencjonalne otwarcie które zapodał World Life Master uznałem za święte a przeciwnicy zgłupieli. Mając składy po 1444 i 1444 przy 30 punktach szlemik szedł im w dowolnych, pozostałych kolorach. Ostatecznie spasowali i HW ściągnął górne 10 pików zapisując nam 1080 punktów. Na drugim stole po standardowej licytacji przeciwnicy grali obronne 6 pik z kontrą za 500 dla nas. To jedno rozdanie pozwoliło wysoko wygrać cały mecz. Suma summarum zajęliśmy w turnieju zaszczytne czwarte miejsce na około 40 drużyn. Szkoda, bo do trzeciego, nagrodami były puchary z wygrawerowanym składem graczy. Miałbym piękną pamiątkę..

cdn
pozdrawiam

niedziela, 23 lutego 2025

Schody

 witam

Przeglądając od czasu do czasu rozmaite rankingi aż nie chce się wierzyć, że w jeden rok rządów liberalno-socjalistycznych "elit" można było tak się stoczyć. Schody jak mówi sama nazwa służą do schodzenia, ale że Koalicja Obywatelska potraktuje to tak dosłownie aż trudno zrozumieć. Co prawda Prezes NBP zakupił kolejne sztaby złota osiągając zawrotną jak na Polskę, 450 tonową porcję ale do czerwca 2028 roku kiedy kończy się jego kadencja pewnie uda się niedorajdom jakoś to podebrać.
Jak wszystko to wszystko. W sporcie też schodzimy. Już nie będę się pastwił nad skokami narciarskimi bo to konkurencja niszowa ale weźmy na tapetę najpopularniejszy na świecie, tenis. Jest 23 lutego 2025 roku i wyobraźmy sobie, że do Rolland Garros (25 maja) startujemy z punktami które trzeba przez trzy miesiące obronić. Nie mam najlepszych wiadomości ponieważ tabela wygląda tak oto.

1. Sabalenka (aktualnie 9076 pkt) do obrony 2023 pkt - 7053 pkt
2. Gauff (aktualnie 6333 pkt) do obrony 1908 pkt - 4425 pkt
3. Pegula (aktualnie 5196 pkt) do obrony 951 pkt - 4245 pkt
4. Badosa (aktualnie 3698 pkt) do obrony 356 pkt - 3342 pkt
5. Zheng (aktualnie 3780 pkt) do obrony 490 pkt - 3290 pkt
6. Keys (aktualnie 4680 pkt) do obrony 1601 pkt - 3079 pkt
7. Paolini (aktualnie 4518 pkt) do obrony 1723 pkt - 2795 pkt
8. Świątek (aktualnie 7985 pkt) do obrony 5315 pkt - 2670 pkt
9. Andreeva (aktualnie 3720 pkt) do obrony 1069 pkt - 2651 pkt
10. Rybakina (aktualnie 4328 pkt) do obrony 1970 pkt - 2358 pkt
Dziewczyny z niższych pozycji przy złapaniu odpowiedniej formy mogą do tej dziesiątki łatwo się zaczepić.. Ciekawe czasy przed nami.
A Iga, no cóż. Dwa miesiące przerwy i bezpardonowy hejt załatwił sprawę. Uśmiechnięci frustraci mogą się cieszyć..

cdn
pozdrawiam

piątek, 21 lutego 2025

Czy jest się z czego cieszyć ?

 witam

Nasze drużyny, Legia i Jagiellonia nie trafiły na siebie (było 50%) w walce o ćwierćfinał Ligi Konferencji.
Warszawiacy (74 w rankingu UEFA) zagrają dwumecz z Molde FK (Norwegia, 67 UEFA) a Białostocczanie (148) z Cercle Brugge (Belgia, 139). 
Prócz faktu, że grając ze sobą jedna z nich znalazłaby się na pewno w ćwierćfinale, zdobylibyśmy jako Polska oczywiste 1,125pkt do Narodowego zestawienia i z dużym prawdopodobieństwem (Duńczycy trafili na Chelsea) osiągnęlibyśmy wymarzone 15 miejsce w klasyfikacji. Co się z tym wiąże, oj bardzo dużo.. Dwie drużyny w LM, lepsze rozstawienia w sezonie 26/27 i tak dalej.

14Szkocja8,5007,9003,5006,4008,45034,7501/5
15Dania4,1257,8005,9008,5007,65633,9811/4
16Szwajcaria5,1257,7508,5005,2006,65033,2251/5
17Polska4,0004,6257,7506,8759,75033,0002/4
18Izrael7,0006,7506,2508,7502,87531,6250/4

Stało się jak się stało. Teraz trzeba będzie powalczyć. W czterech meczach minimum dwa zwycięstwa lub cztery remisy (1pkt UEFA) wydają się wielce możliwe ale rzecz pozostało wyszarpać na boisku. 0,125pkt za awans również mile widziane 😀
A 10 kwietnia chętnie wybiorę się na Łazienkowską na mecz Legia Warszawa v Chelsea Londyn. Kiedyś to była norma. Deyna, Gadocha, Ćmikiewicz, Żmijewski, Blaut and Co, byli gwarancją emocji na tym poziomie rozgrywek.
https://legionisci.com/news/19857_Legia-w-europejskich-pucharach-1970-1980.html

04.11.1970 II runda Pucharu Mistrzów Legia 2-0 Standard Liege
Bramki: Pieszko 7', Żmijewski 20'
Legia: Grotyński, Stachurski, Niedziółka, Zygmunt, Trzaskowski, Ćmikiewicz (Małkiewicz), Deyna, B. Blaut, Żmijewski, Pieszko, Gadocha
byłem, widziałem 😀

cdn
pozdrawiam

środa, 19 lutego 2025

Plaga

 witam

Być może znalazłby się w Polsce jeden szczęśliwiec (choć nie sądzę) który trafił te wszystkie fuksy na turniejach tenisowych w Katarze i w ZEA. Być może znalazłby się taki który w ogóle uzyskał jakieś choćby zwroty obstawiając tenisowe faworytki w ostatnich trzech tygodniach. Dodając do tego Ligę Mistrzów która wczoraj kopała piłkę pod bukmacherów (notowania 5,20-6,10-7,70-3,95) co w sumie prawdopodobnie pozwoliło naszym dobrodziejom na ogołocenie graczy. No cóż, dlatego też bawię się w te swoje remisy i pewnie znowu wyjdę na lekkich plusach (choć Iran w lidze mocno mnie zawiódł)
Rozmawiałem o tym z IA (Copilot) i podał mi kilka "firm" które pomagają typować wyniki sportowe. Na co odpowiedziałem, że nigdy z nich nie korzystałem, więcej, na Służewcu (konie) grałem odwrotnie do eksperckich przewidywań. I sprawdziłem sobie, że na 10 wybranych i masowo stawianych zdarzeń w ostatnich dniach. trafienie dwóch było dla nich problemem. I to by było na tyle..

PiS: 19'45"
Przykro patrzeć kiedy na kuponach 5/15 gdzie do tej pory wynik wynosi 8/5 aż 4 nietrafione to mecze z ligi Iranu które zwykle stanowią cały motor do gry. No cóż, "bramka jest okrągła a piłki są dwie"..

cdn
pozdrawiam 

niedziela, 16 lutego 2025

Tak niestety bywa

 witam

Adrian Meronk zajął ostatecznie 12 miejsce (grałem go 1-10 kurs 3,25) na golfowym turnieju LIV w Adelajdzie a do 10-tki zabrakło mu jednego dołka. O słabszym niż się spodziewałem wyniku zaważyła druga runda w której zaliczył dwa double-bogey (2*+2) i zakończył dzień (u nas noc) na +3 powyżej normy. Dzisiejszy, najlepszy wynik na polu (-7) pozwolił mu niestety tylko liznąć czołówkę. Moja wina, że nie grałem Adriana na pozycje 1-20 (kurs 1,76) bo kuponami 2,3/8 z LVbet już mógłbym się chwalić (zostały 2 zdarzenia).
https://www.livescore.in/pl/golf/liv-golf/liv-golf-adelaide-individual/
Że takie "wpadki" się zdarzają każdy mógł się przekonać w Kalifornii (San Diego) gdzie w praktycznie ten sam dzień  absolutny lider PGA-tour i od lat największy wirtuoz poganiania piłeczki kijem, Scottie Scheffler, przewodząc stawce turnieju (20MlnUSD) rozegrał chyba najsłabszą rundę od dawien dawna (+4 powyżej normy) czym zniweczył prawdopodobnie swoją szansę na kolejne zwycięstwo.
https://www.livescore.in/pl/golf/pga-tour/the-genesis-invitational/

Wyjeżdżam dzisiaj z mamą do brata pod Warszawę ale swoje kupony pilnie będę śledził. Z dużym zainteresowaniem czekam na biathlon w Mistrzostwach Świata i biegi pościgowe (kobiety 12'05", mężczyźni 15'05"). Lubię ten sport. U mężczyzn będę dopingował (choć ich szanse na medale są iluzoryczne) dwóm Amerykanom. Wright (2-gi po sprincie) i Germain (12). To były wczoraj niezwykle miłe niespodzianki (srebrny medal USA).
Amerykanom będę też dopingował w przywracaniu normalności na świecie. I niech nie myśli sobie jeden "Marszałek" z drugim, że to wszystko spłynie po ludziach jak po kaczce. Wasza sprawa już się "rypła" w co mocno wierzę..

cdn
pozdrawiam

piątek, 14 lutego 2025

Do pięciu razy sztuka

 witam

Nie chce mi się tego sprawdzać ale raczej na pewno - półfinałowa przeciwniczka Igi Świątek, Łotyszka Jelena Ostapenko, jako jedyna na świecie może pochwalić się nieprawdopodobnym bilansem 4-0 w bezpośrednich pojedynkach z naszą wirtuozką. Trzy razy Iga przegrała z nią na twardej nawierzchni i raz na trawie. Kort w Katarze jest wolny, bardziej zbliżony do ziemnego ale właściwie czego szukam, nasza wygra i już..
https://www.livescore.in/pl/mecz/WKpGtAb5/#/h2h/overall
Wiara czyni cuda a czasami pomagają sędziowie. Dla przykładu mecz w Egipcie (grałem jak wiadomo X) przy stanie 0-1 został przedłużony o 6 minut. Czekam, czekam i czekam, i oto w 103 (!!!) minucie sędzia zarządził karnego dla gospodarzy. I został już tylko jeden kruczek. Żeby gościu trafił w bramkę. Ale gdyby nie trafił arbiter zawsze mógłby nakazać powtórkę. Może i pięć razy 😀
https://www.livescore.in/pl/mecz/jXHdvZVN/#/szczegoly-meczu/szczegoly-meczu

Skończyłem turniej "brydża" ale na golf (za godzinę) chyba nie będę czekał. Idę spać..

PiS: 16'25"
Tenis to jednak ciężki kawałek chleba. Że się na nim nie znam nie raz pisałem, ale porażka Igi w 1 godzinę i 11 minut 3-6 1-6 w półfinale katarskiego turnieju to jakiś pogrom. No cóż, taki jest sport. W sumie to nie jest najbardziej istotne zwłaszcza, że pojedynku nie grałem.
Natomiast przemówienie J.D. Vance'a w Monachium było imponujące. Prawda w oczy kole więc część sali przerażona nie klaskała słuchając świętych racji z opadniętymi szczękami. Jak to wpłynie na europejską politykę nie wiem ale chciałbym, żeby w wielu tępych, omamionych populizmem głowach coś się naprawiło.

cdn
pozdrawiam