piątek, 18 października 2024

Zgłupiałem totalnie

 witam

Jak zwykle miałem przygotowaną listę drobnych spraw do wykonania ale tym razem wszystko stanęło na głowie. Z samego rana postanowiłem rozprawić się z czerwoną lampką na routerze w pozycji "światłowód" więc sprawdziłem szybkość przesyłania danych. Uploud 310 przy zagwarantowanym przekazie 1 giga zdaniem moim i Copilota był o wiele za niski więc skontaktowałem się z działem technicznym operatora. Przyszedł fachura, naprawił w skrzynce jakąś kostkę, lampka się zazieleniła a mnie podkusiło, żeby zgłębić temat owego zbyt wolnego przesyłania danych.
No i się wyjaśniło. Muszę zmienić router, za free który należy mi się jak psu zupa, stwierdził.
Udałem się do salonu, odczekałem godzinkę i odebrałem zamówiony wcześniej na czacie nowoczesny przekazior. Teraz trzeba go było sparować. Na TV (bo tam mam internet), na 2 telefony, 2 tablety i dwa laptopy, tłumacza live i jeszcze coś tam, wszędzie wstawiając ekstra długi kod. Na szczęście kilka innych rzeczy mam podłączone bezpośrednio więc zadziałały bezpośrednio. Szło jak po maśle.
Ale zaczęły się schody. 
Najważniejszy laptop "Dell" na którym gram i zarabiam (czasami) nie odnajduje sieci wi-fi. KJM, ile ja się nagłówkowałem, ile przeczytałem rozmaitych  podpowiedzi z sieci, jak sk...syna po prostu rozbebeszyłem ustawieniami, przełączeniami i w końcu resetem to się w pale nie mieści. I nic. Je...c  znajduje kilkanaście innych sieci a tej jednej nie.
Żeby było śmieszniej sprawdziłem szybkość przekazu a ta dalej idzie na 310 upload. Jutro od rana znowu dzwonię do techników i plan na piątek może się czochrać.

PiS: Ten nieszczęsny laptop przez "ethernet" działa koncertowo. Żeby się tylko nie musiało skończyć na splicie kabla głównego bo nie po to wymyślili wi-fi, żeby wracać do podłączeń jak za króla Ćwieczka.
Cała powyższa akcja i cały dzień w dupu tak mnie podłamały, że musiałem wzmocnić się butelką. I doszedłem do wniosku, że można być politykiem bez matury z doktoratem kupionym na bazarze, że można być wielkim kucharzem amatorem, aktorem bez szkoły, babą z brodą i chłopem bez jaj. Ale naprawić system w komputerze to już trzeba umić.....

cdn
pozdrawiam

środa, 16 października 2024

Kulinarnie

 witam

Niedawno pisałem, że zostaję ryżowym fachurą ale choć potrawa w zasadzie się udała to daleko jej było do golonki z musztardą, kaczki z jabłkami czy schabowego z zasmażaną kapustą. Muszę stwierdzić, że jeśli idzie o jadłospis, przeciętny Chińczyk po prostu nie wie co dobre.
Dzisiaj zrealizowałem nowy pomysł. Bardzo dawno temu, kiedy na Marszałkowskiej w okolicach Parku Saskiego były budki z wyszynkiem, przyszło mi w nich spróbować a potem chodzić regularnie na pieczone ziemniaki z sosem czosnkowym lub koperkowym, przekrojone na pół z miąższem wydobywanym łyżeczką. Po knajpach się nie włóczę ale od lat nigdy później już tego nie widziałem. Teraz zrobiłem to w mikrofalówce (8 minut), w specjalnym worku, oczywiście z "Temu". Palce lizać.

Miałem zagrać kupon ale mi się odechciało. Za dużo spraw i interwencja w Orange (upload 310 przy 1gb). Muszę teraz tylko mieć nadzieję, że remisów w Iranie przyjdzie jak najmniej.

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 14 października 2024

Na jedno kopyto

 witam

Park Ujazdowski

Jedyny weekendowy kupon 5/15 zakończył się zyskiem 5/1. Był w miarę tani ale na trzy nowe dostawy z "Temu" za pieniądze bukmachera, wystarczy. Ostatni mecz kończył się w nocy sporym fartem bo kiedy w 93 minucie gospodarze strzelili bramkę byłem ambicjonalnie zdruzgotany. Po czterech minutach wyrafinowanych klątw los się nade mną zlitował i gol został cofnięty z powodu spalonego.
Wczoraj nie wysłałem nic. Znowu się zbuntowałem. Przeglądając ofertę całej gamy naszych buków wszyscy jak jeden mąż przyjmują w niektórych ligach tylko wybrane, te same mecze. To na cholerę ich tylu. Zrobić jeden, centralny punkt państwowy a cała masa przepisywaczy kursów niech się buja. 

W sobotę przy ładnej słonecznej pogodzie urządziłem sobie spacer retrospekcyjny. Na kamieniach (wodospad) ze zdjęcia powyżej siedziałem 63 lata temu a ojciec robił mi zdjęcie. Odwiedziłem też ukrytą na wzgórku ławkę na której to 56 lat temu z uroczą panną przeżywałem początkowe, niewinne inicjacje. Wnioski mam bolesne. I kamienie i ławka w odróżnieniu od nas nic się właściwie nie postarzały.

PiS: 20'00"
Dzisiaj fart się odwrócił. Na kuponie 6/14 gdzie prowadziłem już 6 (trafione) do 2 (pudła) w 94 minucie zrobili mi szpetny numer.
A niech to dunder ściśnie....
Z czterech remisów w Egipcie (2 liga) wstawiłem tylko jeden, szkoda, i nie wziąłem Albanii choć do wciśnięcia away win było tuż, tuż...

cdn
pozdrawiam

piątek, 11 października 2024

Bez poślizgu

 witam

Nie dały rady obie nasze tenisistki w ćwierćfinale w Wuhan (dwie Magdaleny) ale tego należało się spodziewać. Co by nie mówić to dla obu pań i tak spory sukces a zwłaszcza dla Fręch która przesunęła się na 24 miejsce w rankingu WTA. 28 października przyjdzie jej bronić 140 punktów tak więc jeśli czuje się na siłach po wyczerpującym miesiącu, powinna wybrać jeden z dwóch azjatyckich turniejów W250 gdzie byłaby bardzo wysoko rozstawiona.
https://live-tennis.eu/en/wta-live-ranking
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/magdalena-fr%C4%99ch-blisko-wielkiego-celu-teraz-b%C4%99dzie-w-zupe%C5%82nie-nowej-sytuacji/ar-AA1s5oGB?ocid=msedgntp&pc=U531&cvid=844e901719e341718d04e3ccc7d49da3&ei=17

Wysłałem jeden kupon 5/15 i póki co prowadzę 3(trafione) do 2(pudła). Wejdzie to wejdzie. Gdyby nie, nic się nie stanie.
Kolejna paczka z "Temu" z której jestem bardzo zadowolony. Zwłaszcza z bucików po których nie spodziewałem się aż tak wiele. Wiertarka "Hilda" też całkiem zręczna a wszystko to za wyjątkowo korzystne ceny podparte rozmaitymi bonusami.
Z czego jestem najbardziej zadowolony trudno wyliczyć. Wszystkie przyrządy masujące (może z wyjątkiem jednego) do stóp, nóg, brzucha, karku, oczu, dłoni i tak dalej, końca nie widać spisują się wzorowo. Powie ktoś po co mi to, ale jak się ma 70 lat (za 3 miesiące) to warto, czasami na wyrost, mieć na podorędziu niezbędną aparaturę.
Fantastyczne są też te najprostsze i te bardziej skomplikowane ( np. wielki zestaw do gotowania na parze) sprzęty kuchenne i łazienkowe.
Elektronika bez zarzutu od tłumacza na żywo w 128 językach, baz elektrycznych, akcesoriów do komputera, laptopów i telefonów po lornetkę z video noktowizorem.
Uważać trzeba z ubraniami i dokładnie sprawdzać wymiary. Te na lato były genialne ale na przykład koszule XXXL na zimę mają za długie rękawy. Próbowałem to sobie wytłumaczyć i powód okazał się być banalny. Po prostu jestem z PiS-u i mam za krótkie 😀 rączki.

cdn
pozdrawiam

wtorek, 8 października 2024

Mój zwierzyniec

 


witam

Nie spodziewałem się, że kiedyś to napiszę ale ostatnio sprawa przybiera coraz większe rozmiary. Uświadamiam sobie jasno, że hazard zaczął mnie nudzić. Nie rajcuje mnie już analizowanie meczów, sklecanie kuponów i nerwowe obgryzanie paznokci (tylko w przenośni) a wysyłane w każdy weekend dwa lub trzy zestawy 5/16 to tylko hołdowanie pewnej długotrwałej tradycji. Nie byłem nawet na Wielkiej Warszawskiej (konie) w niedzielę na Służewcu a uczestnicząc w rozmaitych turniejach łapię się na chęci ich jak najszybszego opuszczenia.
Myślę, że to mi minie bo w jakiś sposób gra sprawia, że warto żyć. 
Ostatni grubszy zakład to Donald Trump (z notowaniem 2,10) ale wsłuchując się w polityczne meandry i rejestrując ogłupienie społeczeństwa lewicową utopią, niczego już nie mogę wykluczyć. 
Czekam aż w moim sztucznym ZOO zwierzaczki podrzucą mi jakiś gorący typ. Najpewniej zrobią to papużki bo ryby przecież głosu nie mają...

cdn
pozdrawiam

piątek, 4 października 2024

I tylko mi Chinki brak...

 witam

Zasypany coraz to nowymi urządzeniami prosto z Chin które najlepszą i czasami jedyną instrukcję użytkowania podsyłają w tym obrazkowym jak dla mnie języku - pomyślałem sobie, że skutecznym antidotum na kłopoty komunikacyjne byłaby w miarę młoda i łebska Chinka albo i dwie. Wyrko mam nieliche, w moim wieku już wiercić się nie uchodzi, tak więc trójkę śmiało pomieści. Żeby zachować równowagę wyobrażam sobie 2 kobiety po 35 lat albo 3 po 23 lata 😀😀😀
Dzisiaj zaczynam balet z ryżem. Kupiłem specjalny, ryżowy garnek do mikrofalówki i "mandaryńska" pomoc sporo by wniosła do tej niewątpliwej, nowej przygody. Bo ryż z Chinami jakoś mi się wyjątkowo dobrze kojarzy. 

Iga Świątek rozstała się z trenerem Wiktorowskim co dzisiaj rano zakomunikowała w mediach społecznościowych. Żeby się upewnić przywołałem "Copilota" z którym dobrze mi się współpracuje. Czasami prosta, nieoceniona porada przychodzi od niego po sekundzie. A czy było warto zamykać współpracę Ś/W, nie mnie oceniać. Po wynikach się przekonamy...

Wysłałem dwa kupony weekendowe 5/16 po 44zł i dopóki żaden mecz jeszcze się nie zaczął jestem z nich bardzo zadowolony. Szczęka zacznie mi pewnie opadać po piętnastej z minutami ale pięciu godzin błogostanu nikt mi nie odbierze.

cdn
pozdrawiam

czwartek, 3 października 2024

Niesamowite

 



witam

Spośród ponad 500 różnych różności od w miarę profesjonalnych "drobiazgów" do prac montażowych, fryzjerskich (pełen zestaw), elektronicznych z podstawowym niezłym osprzętem,  z kamerkami, lornetkami z noktowizorem i wszystkim co się tam jeszcze dało, z wieloma przyrządami do sprzątania i utrzymania czystości, do kuchni (aż nie da się zliczyć) i na ściany (tapety, obrazy...) a także całą masą być może pożytecznego badziewia, dzisiejsza dostawa mnie urzekła.
Zwłaszcza w ciemności iluminacja puszczona na leśną przestrzeń przy telewizorze wygląda tak żywo jakby był to przynajmniej las cudów.
W takich okolicznościach przyszło mi oglądać mecze Legii i Jagiellonii  i myślę sobie, że dołożyłem choćby cegiełkę do tego co się wydarzyło. 
Nie mam pomysłu na dalszą część więc:

cdn
pozdrawiam