witam
Jak zwykle miałem przygotowaną listę drobnych spraw do wykonania ale tym razem wszystko stanęło na głowie. Z samego rana postanowiłem rozprawić się z czerwoną lampką na routerze w pozycji "światłowód" więc sprawdziłem szybkość przesyłania danych. Uploud 310 przy zagwarantowanym przekazie 1 giga zdaniem moim i Copilota był o wiele za niski więc skontaktowałem się z działem technicznym operatora. Przyszedł fachura, naprawił w skrzynce jakąś kostkę, lampka się zazieleniła a mnie podkusiło, żeby zgłębić temat owego zbyt wolnego przesyłania danych.
No i się wyjaśniło. Muszę zmienić router, za free który należy mi się jak psu zupa, stwierdził.
Udałem się do salonu, odczekałem godzinkę i odebrałem zamówiony wcześniej na czacie nowoczesny przekazior. Teraz trzeba go było sparować. Na TV (bo tam mam internet), na 2 telefony, 2 tablety i dwa laptopy, tłumacza live i jeszcze coś tam, wszędzie wstawiając ekstra długi kod. Na szczęście kilka innych rzeczy mam podłączone bezpośrednio więc zadziałały bezpośrednio. Szło jak po maśle.
Ale zaczęły się schody.
Najważniejszy laptop "Dell" na którym gram i zarabiam (czasami) nie odnajduje sieci wi-fi. KJM, ile ja się nagłówkowałem, ile przeczytałem rozmaitych podpowiedzi z sieci, jak sk...syna po prostu rozbebeszyłem ustawieniami, przełączeniami i w końcu resetem to się w pale nie mieści. I nic. Je...c znajduje kilkanaście innych sieci a tej jednej nie.
Żeby było śmieszniej sprawdziłem szybkość przekazu a ta dalej idzie na 310 upload. Jutro od rana znowu dzwonię do techników i plan na piątek może się czochrać.
PiS: Ten nieszczęsny laptop przez "ethernet" działa koncertowo. Żeby się tylko nie musiało skończyć na splicie kabla głównego bo nie po to wymyślili wi-fi, żeby wracać do podłączeń jak za króla Ćwieczka.
Cała powyższa akcja i cały dzień w dupu tak mnie podłamały, że musiałem wzmocnić się butelką. I doszedłem do wniosku, że można być politykiem bez matury z doktoratem kupionym na bazarze, że można być wielkim kucharzem amatorem, aktorem bez szkoły, babą z brodą i chłopem bez jaj. Ale naprawić system w komputerze to już trzeba umić.....
cdn
pozdrawiam
