wtorek, 30 stycznia 2024

69

 


I o czym to żeś myślał wtedy młody człowieku.
Chyba nie o tym, że za 62 lata machniesz sam sobie urodzinową laudację zamykającą, tak w młodości z rozkoszą przetrenowaną setki razy, konfigurację liczb 6 i 9.
Chyba nie o tym, że jako POLAK i nieortodoksyjny katolik jako jedyny w kamienicy przyjmiesz jutro księdza z wizytą duszpasterską. W Warszawie którą już niestety w znakomitej większości toczy moralny rak braku wiary w cokolwiek poza własnym błogostanem i obsesyjną zemstą na sąsiadach, przyjaciołach a czasami też na członkach własnej rodziny.
Chyba też nie o tym, że wprawki z pierwszej klasy muzycznej szkoły podstawowej przerodzą się w wirtuozerię, tyle tylko że przez ponad pół wieku grać będziesz u bukmachera.
I na pewno nie o tym, że pokonasz ciężką chemią i operacją złośliwy nowotwór, i nie o tym, że idąc zupełnie bez sensu do lekarza miesiąc temu dowiesz się o znacznie podwyższonym poziomie cukru i cholesterolu w organizmie. Doprawdy, schodząc z tego łez padołu wolałbym o tym nie wiedzieć.
Chyba także nie o tym, że jako wiecznotrwały konserwatysta hetero pozostaniesz nieposkromionym kawalerem który w tym swoim defekcie jest jednakowoż promieniejący szczęściem, beztroski i roześmiany. A przy tym obficie majętny i ze spokojem oczekujący zejścia, jako drugi w kolejce wykruszającej się zbyt szybko, wielkiej niegdyś rodziny.
I nie o tym, że pisząc rozmaite banialuki, niszowy blog osiągnie kiedyś 513 tysięcy wejść będąc przystanią dla wierszy, hazardu, polityki i odrobiny żartu.
I to by było na tyle.

cdn
pozdrawiam

niedziela, 28 stycznia 2024

Ulica i zagranica

 witam

Nie chce zapeszać ale szykuje się najlepszy hazardowo tydzień w roku 2024. Może jeszcze nie ten z pierwszej czwórki na który czeka się cały sezon ale kto wie. Jak zafiksuje się jeden z kluczowych meczów który mam na większości kuponów to będzie mocne uderzenie. Zwłaszcza, że jak na siebie grałem grubo bo za ponad 5 paczek, wysyłając koło 30 zestawów.

Jak na warunki zimowe na ulicach miast całej Polski odbywają się całkiem spore demonstracje, wiece i pikiety tych, którzy nie zgadzają się ze sposobem rządzenia nowej, koalicyjnej władzy. Ludzie zawiedzeni są brakiem realizacji lub wręcz wycofywaniem się z obietnic wyborczych, osłupieni poziomem represji, przygnębieni pozbawianiem pracy w bankrutujących firmach i przerażeni szeregiem decyzji w tym inwestycyjnych, które bezspornie zaprowadzą nasz kraj i jego obywateli do nędzy, posłuszeństwa wobec przebierających już nogami krwiopijców i do wielu innych niekorzystnych następstw związanych z planami wymyślanymi w poszczególnych ministerstwach. Oburzeni jak w sposób perfidny łamana jest Konstytucja RP, ustawy i wyroki sądów czy trybunałów i jak haniebnie obrażany jest Prezydent. Jak przekupstwem, szantażem i  przyzwoleniem na udział w bankietach elit  przechwytywane są słabsze ogniwa. A w bliskiej perspektywie czeka przecież inflacja spowodowana cenami energii, płodów rolnych, usług i życia jako takiego więc wiosną bunt społeczny może osiągnąć apogeum.
Cieszy mnie wysoka frekwencja na spotkaniach z politykami Prawa i Sprawiedliwości a w szczególności spodobało mi się kredo Pana Mateusza Morawieckiego,  p.t. - "Totalna Propozycja". Nie gorszy był żart Pana Jarosława Kaczyńskiego o "tygrysie" na dzisiejszym zgromadzeniu w Kielcach.
Zagranica również może zaskoczyć zmianami. Między 6 a 9 czerwca 2024 roku odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i szykuje się wielka przebudowa. Co najmniej w kilku państwach przewagę zdobywają partie prawicowe których wyborcy mają dość nielegalnej migracji, zielonego ładu i socjaldemokratycznych absurdów. Jest wielce prawdopodobne, że przywództwo grupy EPL ma się ku końcowi. Co do tegorocznych wyborów w Polsce mam pewne obawy. Trzeba mieć się na baczności bo przez dziesiątki lat PZPR i ZSL uzyskiwały jakimś chwytem 99% poparcia i obecny rząd zapewne analizuje tę osobliwość i chciałby skorzystać z jej wzorców. Szydło wyszło z worka i obnażyło oszustwo przy pierwszych wolnych wyborach do Senatu kiedy to Naród wygrał z PZPR/ZSL 99-1. 

Na koniec niedzielny sen. Otóż śniło mi się, że w pewnym odległym kraju, ichni Premier widząc i słysząc jak spora część jego najbardziej zdziczałych wyborców dyszy nienawiścią i chęcią zemsty na myślących inaczej niż oni, postanowił zgromadzić ich w swoim rządzie. Rozdzielił ministerstwa i zaczął nadstawiać uszu na coraz to bardziej karkołomne pomysły. Każdy z wybrańców chcąc się zasłużyć brnął coraz głębiej w bagno nikczemności, świństw, prostactwa, sadyzmu i grzechu. Nagrane zostały te czyny i rozmowy.
I oto, szef RM kierowany dobrem swojego kraju lub też wiedziony przez hipnotyzera prowadzącego, tupnął nogą i w jednej chwili, bo tak mógł, nakazał pozbyć się całego tego zła w imię dobrobytu, w imię praworządności i szczęśliwości swoich obywateli. Że to tylko sen, szkoda bardzo.

PiS: 20'00"
To się nie mieści w pale. Gol na 0-1 w 98 minucie. Na szczęście ubezpieczałem zwycięstwem gości kilka kuponów które postawiłem w obronie podstawowego pakietu.
https://www.livescore.in/pl/mecz/ngf2bs8f/#/szczegoly-meczu/szczegoly-meczu
To był jeden z ważnych pojedynków w zestawach ale nie ten najważniejszy...😀

PiS: 23'59"
Pewniak nie wszedł, końcówka słabsza no i rewolucji nie było. Dwa najlepsze kupony 11/1 a cały zysk jakieś 7 paczek. Dobre i cokolwiek...

cdn
pozdrawiam

piątek, 26 stycznia 2024

Cyrk

 witam

Para S-W Hsieh z Tajwanu i Jan Zieliński z Polski wygrała finałową rozgrywkę w mikście, na turnieju Wielkiego Szlema AO w Melbourne. W super dogrywce (3 set) przeważyła losy meczu na swoją szalę (11-9) w pojedynku który miał kilka zwrotów akcji. To pierwszy triumf dla Tajwanu i dla Polski w historii rozgrywek tego typu (kobieta/mężczyzna) w dodatku zdobyty przez zawodników skojarzonych naprędce, którzy wcześniej ze sobą nie grali. 
Jakąś godzinę wcześniej los nie obszedł się ze mną tak czule. Na wysłanych w czwartek dwóch kuponach 5/13 miałem 4 trafienia i 1 błąd kiedy zaczął się ten mecz...(stawiałem oczywiście X)
Puchar Ligi w Argentynie i 95 minuta (mecz przedłużony o 5 minut).
https://www.livescore.in/pl/mecz/tjAVfjrL/#/szczegoly-meczu/szczegoly-meczu
Żeby było śmieszniej na cztery pojedynki tej edycji rozgrywek  (25/26.01) w pozostałych trzech padły trzy remisy.
https://www.livescore.in/pl/pilka-nozna/argentyna/copa-de-la-liga-profesional/#/j3wTwtag/table/overall

Ano właśnie, żeby było śmieszniej.
Otoczony kordonem Policji od frontu, od parku i wspomagany w swojej ochronie z okolicznych uliczek przez "oddziały cywilne" Sejm RP, uzbrojony w przemyślne zasieki, kraty i co tam jeszcze mieli na podorędziu, stał się cyrkową twierdzą nie do zdobycia dla dwóch Posłów RP którym odmawia się udziału w obradach. I wszystko może pójść na marne ponieważ prawdopodobnie bez zabezpieczenia pozostał właz kanalizacyjny na terenie Muzeum Wojska Polskiego (film Szczur), wejście do podziemnych tuneli z trybuny 1 maja przy Pałacu Kultury i rezydencja (oraz tajna działka obok) Władysława Gomułki (aleja Na Skarpie) na zapleczu Parku Kultury która połączenie z salą obrad miała bez wątpliwości. Już nie napomknę o poufnych ścieżkach do domu poselskiego, systemie kanalizacji i wentylacji z okolicznych budynków, restauracji i banku bo to również należałoby obstawić.
Pan Marszałek skompromitował wesoły cyrk przed własnym Narodem, a Polaków wystawił na pośmiewisko przed światem. Ale świat ma to w dupie.
NATO i rządy wielu państw oraz naszego MON ostrzegają przed wojną. Musicie mieć w domu wodę, radio na baterię i latarkę, brzmi komunikat. No proszę, jak niewiele trzeba żeby przetrwać.
W cieniu minister od MON rozwiązuje Komisję Smoleńską a minister od MSZ zapowiada wycofanie listu intencyjnego przygotowanego przez zagraniczną kancelarię prawną do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie smoleńskiego raportu.
Wychodzi na to, że pancerna brzoza, generał Błasik i przede wszystkim nieporadni polscy piloci tak jak stwierdziła to ruska komisja Anodiny będzie jeszcze długo obowiązującą wersją wydarzeń.
Że dziesiątki tysięcy szczątków samolotu rozrzuconych na powierzchni kilku kilometrów kwadratowych, ogołocone z ubrań ciała, ślady trotylu i innych materiałów wybuchowych, wbite na metr w ziemię elementy konstrukcji TU-154 i dziesiątki innych oczywistych faktów świadczących o nie budzącym żadnych wątpliwości wybuchu, destrukcji samolotu i śmierci 96 najznamienitszych osób przed uziemieniem, to tylko mrzonki Prawa i Sprawiedliwości.
Ludzie w znakomitej większości mają niestety wyłączony tryb obiektywnego myślenia i bezkrytycznie łykają karkołomne scenariusze swoich wybrańców, celebrytów i kabareciarzy. Nieważne, że nic nie trzyma się kupy. Można przecież wierzyć, że Oswald był jedynym strzelcem w Dallas, że potwór z Loch Ness to nie fantazje, że monumentalne budowle sprzed 5.000 lat wznieśli jaskiniowcy albo w to że rzucając dostatecznie długo kamieniami w dinozaury człowiek usunął je z powierzchni ziemi.
I to by było na tyle...

cdn
pozdrawiam

czwartek, 25 stycznia 2024

Dałem radę

witam

Dwa dni temu byłem przerażony, że nie dam rady, że mam zbyt mało czasu na to żeby zmierzyć się znowu z załadowaniem "tak jak ja to rozumiem" nowego laptopa. I oto bez większych problemów osiągnąłem o wiele więcej niż zamierzałem. Muszę oddać część chwały AI (sztucznej inteligencji) która kilka razy wskazała mi proste drogi do realizacji moich pomysłów. To świetne, wszystkowiedzące narzędzie naprawdę się sprawdza. Inna sprawa to fakt, że po pierwsze jesteśmy przez nie dokładnie zdefiniowani i nawet nie wiem czy nie personalnie a po wtóre taki mechanizm może w człowieku wyłączyć własną inwencją, fantazję, oryginalność i chęć do rozumnego rozwoju.
Teraz zaczynam testować Operę GX która całkiem nieźle rokuje.

Mecz Sabalenka v Gauff (2-0) pozwolił mi na bardziej obiektywne spojrzenie na tenisowe pojedynki. Otóż i jedna i druga popełniała sporo błędów które w wypadku gdyby przydarzyły się Idze, nie miałbym litości w ich potępieniu. Trzeba się zgodzić z tym, że "babole" to nieodłączna normalność tej dyscypliny sportu.

PiS: 19'00"
Nie do wiary... a prawda wyjdzie na jaw niebawem.
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/golf-sensacyjne-wie%C5%9Bci-z-pola-adrian-meronk-przekupiony-przez-arab%C3%B3w-zagadkowa-absencja-w-kalifornii-polak-nie-gra-w-pga-tour/ar-BB1hfM78?ocid=msedgntp&pc=ENTPHB&cvid=b7edd68abb184ae69e88aa68fc0441ab&ei=48

cdn
pozdrawiam

środa, 24 stycznia 2024

Raz na wozie, raz pod wozem

 witam

Jan Zieliński w mikście z S-W Hsieh z Tajwanu zagrają w finale AO w Melbourne i z równymi szansami 50/50 w ocenie bukmacherów, powalczą o tytuł z parą angielsko/amerykańską.
Nie udało się Hubertowi Hurkaczowi. Oglądałem w nocy cały pojedynek i myślę sobie, że nasz tenisista zasłużył na zwycięstwo. Co z tego kiedy Rusek (od teraz podobno już Francuz) był w kluczowych momentach fenomenalnie ale i chyba trochę szczęśliwie zbyt dokładny. Trafiał piłką w linię z nieprawdopodobnych pozycji jakby miał jakiś dzień konia i aż żal było patrzeć na wypracowane, piękne akcje Polaka ograne desperackim i niestety skutecznym strzałem nie do obrony.
No nic. 4 godziny gry (bez minuty) 6-7 6-2 3-6 7-5 4-6 ale jedno co dobre to moje przekonanie, że miejsce w czołowej 5-tce ATP przy takiej grze będzie w tym roku osiągnięte. Póki co awans na najlepszą w karierze 8 pozycję rankingu stał się faktem.

Bardzo ograniczona piłkarska oferta bukmacherska i te moje remisy czekają do weekendu ale nie mogę siedzieć z założonymi rękami.
Zagrałem właśnie Adriana Meronka (3,25) w STS, że oto znajdzie się w pierwszej dwudziestce https://www.livescore.in/pl/golf/pga-tour/farmers-insurance-open/ turnieju.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w cyklu PGA Tour, tak wysoko nigdy jeszcze nie skończył (nie licząc raczej treningowych zawodów w Australii) ale forma z dwóch ostatnich turniejów DPWT i w zasadzie finansowy spokój na cały sezon, również spokój z osiągnięciem najważniejszego celu roku 2023 czyli wywalczeniem przepustki do golfowej ekstraklasy, przełoży się na oszałamiające wyniki. Od 18'12" wszystko stanie się jaśniejsze...

PiS: Adrian nie wystartował w turnieju. Zwrot stawki.

cdn
pozdrawiam

wtorek, 23 stycznia 2024

Słomiany ogień

 witam

Kilka dni temu zacząłem realizować swój groteskowy projekt który miał polegać na stworzeniu albumu zdjęć na jednym z laptopów na który miały trafić wszystkie fotografie ze starych telefonów, komputerów i innych nośników. Na ten laptop chciałem następnie zainstalować GIMP, wyłączyć wifi i  zacząć na stare lata bawić się animacją.
Wyciągnąłem z szafy Toshibę, na swoje czasy bardzo nowoczesną, która jednak nie uradziła problemu. Pewnie nikt już nie pamięta jak długo się, nie tak znowu dawno temu, uruchamiało takie ustrojstwo, jak nieśpiesznie wchodziły programy  i jak to zwyczajnie muliło. Poza tym przestarzały system operacyjny a pamięć mniejsza niż w byle aktualnym telefonie. Słowem, sprzęt wylądował w szafie z powrotem a ja udałem się do sklepu komputerowego fachowca żeby skonsultować swoje zdziadziałe pomysły. Efekt był taki, że po godzince wróciłem do domu z nowym Dellem z ceną grubo powyżej zakładanej. I teraz mam problem ponieważ te cudeńko okazuje się być lepsze od laptopa którego na co dzień używam. Tak więc czeka mnie prawdopodobnie wgrywanie od nowa podstawowych i niezbędnych aplikacji i zawracanie dupy. Na szczęście do soboty nie mam hazardowych wyzwań bo remisowa oferta jest żenująca.

Ciekawie zapowiada się obrona 1 miejsca w rankingu WTA przez Igę Świątek do turnieju w Madrycie (przełom kwietnia i maja). Jeśli AO wygra Sabalenka a to jest moim zdaniem najbardziej możliwe to Iga będzie miała nad nią 965 punktów przewagi. Do obrony w czterech turniejach w których prawdopodobnie obie do początku maja wystąpią, Świątek ma 1915pkt a Sabalenka 1360pkt. Tak więc 555pkt zniweluje się samo przez się a reszta leży już wyłącznie w głowach, nogach i w fizycznej formie zawodniczek.
Gdyby AO wygrała Gauff to będzie miała stratę do liderki 1350pkt ale do końca kwietnia broni tylko 785pkt i z grubsza rzecz biorąc jest nie mniej groźna w przejęciu przodownictwa WTA niż Białorusinka. A co się zdarzy, pokaże czas.

Maks Kaśnikowski (ATP 268 - to jego rekord) przeszedł kwalifikacje do Challengera ale drabinka główna jest tak skonstruowana, że ma bardzo niewielkie szanse na szczęśliwe wylosowanie przeciwnika będącego w jego zasięgu. Tyle tylko, że niespodzianki przecież się zdarzają więc za 20-latka będę trzymał kciuki.
A Jan Zieliński w mikście z Hsjeh z Tajwanu są już w półfinale AO w którym z pozycji faworytów 1,44-2,80 zmierzą się z parą z Australii. Trudność polegała będzie na tym, że JZ będzie miał niewiele czasu na regenerację po ćwierćfinałowym meczu debla przewidzianego na 2,5 godziny wcześniej (a Hsjeh 3 godziny wcześniej).

PiS: 17'10"
Maks wylosował Krzysztofa Majchrzaka a na zwycięzcę pojedynku czekała będzie prawdopodobnie (jak wygra swój mecz) turniejowa 1-ka Coric z Chorwacji (ATP 38). Wysoka poprzeczka....

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Kwestia skali

 witam

Przyzwyczaiłem się przeglądać wyniki tenisowe od WTA ale czasy się zmieniają. Tym razem mężczyźni są w większym polu zainteresowania choć wynik Magdaleny Fręch i jej awans na najlepsze w karierze (51) miejsce rankingu notuje z dużą przyjemnością. Męska reprezentacja Polski w Australian Open w całości nie zawodzi. Ćwierćfinał osiągnął właśnie Hubert Hurkacz po nienagannym (od stanu 0-2 w pierwszym secie) meczu z Francuzem Cazaux a Jan Zieliński ma już swoje DWA ćwierćfinały (w deblu i w mikście) i nie zapeszając, nie jest to jego ostatnie słowo.
Rekord zapisał na swoje konto Tomasz Berkieta który w wygranym meczu 1/16 AO chłopców sieknął pierwsze podanie z szybkością 233 km/h przy najszybszym serwisie Hubiego na AO - 226km/h. Ma dzieciak rozmach...😀
Adrian Meronk (golf) wywalczył 2 miejsce na prestiżowych zawodach w Dubaju (jedna z pięciu lew Rolex series). Prócz przygarnięcia 990.000$ wdrapał się na 39 miejsce golfowej ekstraklasy OWGR czego nie dokonał nigdy wcześniej żaden Polak.
https://www.owgr.com/current-world-ranking
Ronnie O'Sulivan (nr1) pobił Trumpa (nr2) w finale światowego Grand Prix 10-7 i przytulił 100.000 funtów.
A ja wygrałem 190 zł w całym ubiegłym tygodniu realizując swój miesięczny dochód 800+. Niby jest lekka różnica z sumami powyżej ale ja się tylko bawię 😀

cdn
pozdrawiam