witam
Dawno nie czułem się tak zobojętniały na wszystko co dzieje się dookoła. Nawet wizyta w STS po jakieś drobiazgi nie wyrwała mnie z letargu. I nie zagrałem zupełnie nic. Odpuściłem poniedziałkowy rozpis na remisy i po pierwszych wynikach widać, że nawet dobrze się stało. Bo grać rozpis to trzeba było wczoraj.
Na okazje czeka się czasem cały rok i jeśli się takowa trafia to nie można jej przepuścić. A mnie się niestety ta sztuka udała.
Trudno, opisywałem rzecz wczoraj w komentarzach. Dodam tylko, że kurs za komplet 8 zdarzeń wynosił 655/1 i wklejając na blogu taki kupon miałbym "na starość" co wspominać :)
Myślę sobie jakby tu wyrwać się z apatii i na razie jedyny pomysł to szóstka w Lotto. A co.
Dwanaście baniek rozruszałoby mnie na pewno. Kłopot w tym, że ostatnio zupełnie bezczelnie losują mi sąsiadów co może wyprowadzić z równowagi. Zatem na najbliższe losowanie skorzystam z prostego piłkarskiego systemu z szansą podpisu 11,11% (ale pewną 3-ką) jeśli dla przykładu w czterech blokach (1,2,3) (11,12,13) (21,22,23) (31,32,33) uda się ustrzelić po numerku....:)
1-11-22-31
1-12-21-33
1-13-23-32
2-11-23-33
2-12-22-32
2-13-21-31
3-11-21-32
3-12-23-31
3-13-22-33
Do tego dwa pewniaki w postaci "19" i "słodkiej tajemnicy"
Asumpt do powyższych rozważań przyszedł z Niemiec...
http://niezalezna.pl/62190-rekordowa-wygrana-w-niemczech
Ciekawe jest zwłaszcza ostatnie zdanie w linkowanym artykule. "O czasy, o kraje, o obyczaje".
cdn
pozdrawiam
poniedziałek, 8 grudnia 2014
niedziela, 7 grudnia 2014
Kwesta pod kościołem
witam
Ponieważ punkt STS na Wspólnej mieści się naprzeciwko kościoła to wrzutki "do puchy" w wykonaniu miłych pań kolektorek, szczególnie w niedzielę, odczytuję jako przejaw Opaczności Boskiej. Dzisiaj za sporą końcówkę wypłaty zaczepiłem się "z oka" na biathlon podparty gdzieniegdzie piłką.
Zagrałem:
Nowakowska v Guzik 1 1,80 (miejsca 48/49)
i jeśli "Zbyszek" czy według ostatnich namiarów "Leon" wystrzeli jak trzeba i "bidulka" nie przewróci się jak wczoraj tracąc bez sensu 26 sekund, to nie powinno być źle.
Wziąłem też szpil na zdejmowanie kółek z tarczy
Makarainen (under 17,5) 2,25 (wynik 17)
U chłopaków myślę, że wygra
Martin Fourcade (win) 1,52 (win) - po dramatycznym przebiegu wyścigu (4 pały) mimo wszystko wygrał
Z różnicy kursów lekko wstawiałem
Chikhura v Dynamo Tbilisi 2 1,80 (result 1-0) kolejny kraj ma "wolne" z RK, dobrze że tanim końcem
a z pucharu Anglii
Gateshead v Warrington 1 1,25 (result 2-0)
Scunthorpe v Worcester 1 1,30 (result 1-1) - prawie połowa trypli w koszu
PiS: 13'15"
Druga wizyta w STS okazała się mało konstruktywna. Kursy na biathlon w moich pozycjach dramatycznie spadły więc grać ich już nie należało
Zatem do Anglików dobrałem tylko
Petrolero v San Jose 1 1,35 (result 1-0)
Marsylia v Metz 1 1,45 (result 3-1)
cdn
pozdrawiam
Ponieważ punkt STS na Wspólnej mieści się naprzeciwko kościoła to wrzutki "do puchy" w wykonaniu miłych pań kolektorek, szczególnie w niedzielę, odczytuję jako przejaw Opaczności Boskiej. Dzisiaj za sporą końcówkę wypłaty zaczepiłem się "z oka" na biathlon podparty gdzieniegdzie piłką.
Zagrałem:
Nowakowska v Guzik 1 1,80 (miejsca 48/49)
i jeśli "Zbyszek" czy według ostatnich namiarów "Leon" wystrzeli jak trzeba i "bidulka" nie przewróci się jak wczoraj tracąc bez sensu 26 sekund, to nie powinno być źle.
Wziąłem też szpil na zdejmowanie kółek z tarczy
Makarainen (under 17,5) 2,25 (wynik 17)
U chłopaków myślę, że wygra
Martin Fourcade (win) 1,52 (win) - po dramatycznym przebiegu wyścigu (4 pały) mimo wszystko wygrał
Z różnicy kursów lekko wstawiałem
Chikhura v Dynamo Tbilisi 2 1,80 (result 1-0) kolejny kraj ma "wolne" z RK, dobrze że tanim końcem
a z pucharu Anglii
Gateshead v Warrington 1 1,25 (result 2-0)
Scunthorpe v Worcester 1 1,30 (result 1-1) - prawie połowa trypli w koszu
PiS: 13'15"
Druga wizyta w STS okazała się mało konstruktywna. Kursy na biathlon w moich pozycjach dramatycznie spadły więc grać ich już nie należało
Zatem do Anglików dobrałem tylko
Petrolero v San Jose 1 1,35 (result 1-0)
| Oriente Petrolero | -1 | 1.550 |
| FRA D1 | 21:00 | Marseille | 1.48 | 3.9 | 6.8 | Metz | compare |
| 1.34 | 4.6 | 8.5 |
cdn
pozdrawiam
sobota, 6 grudnia 2014
Zimowy dylemat
witam
Z prawdziwym niedosytem oglądam zimową ofertę firm których punkty znajdują się w moim pobliżu. I wspominam z rozrzewnieniem kolekturę na Wspólnej gdzie mieściło się "Milenium" i gdzie zawsze znaleźć było można egzotyczne wynalazki jak choćby najlepsza z Polek, najlepszy z trójki. Po skasowaniu przybytku na Śródmieściu jeździłem jeszcze na J.P.II ale z mapki widzę że tam też ich już nie ma.
https://www.milenium.pl/
Trzeba się będzie jakoś przemóc i zalogować w ichnim serwisie tym bardziej że mają smakowity bonus na start - 500zł
Nic to, obudziłem się dzisiaj za późno, żeby zagrać męski biathlon w którym miałem zblokować do szerszych rozpisów dwie pozycje, T. Boe v S. Fourcade i M. Fourcade v Landertinger 1,40*1,30=ako1,82 ale może nie ma czego żałować. Biathlonowy sprint to jednak spora loteria...
Wypada tylko wierzyć, że wyrobię się z resztą i coś dzisiaj jeszcze puknę..
PiS: 13'25"
Rano mnie całkiem przymuliło. Do wyścigu było jeszcze wystarczająco dużo czasu żeby się ze wszystkim wyrobić, tymczasem wybrałem śniadanie, kawkę i pykanie e-fajki. To dobrze nie wróży ale cóż..
Właśnie wróciłem z STS gdzie oprócz tego co napisałem wczoraj, postawiłem w zróżnicowanych dublach i tryplach:
Manchester City v Everton 1 1,55 (result 1-0)
Soukalova v Gwizdoń 1 1,60 (miejsca 29/16) - Czeszka 3 pały, przesadziła a nasza nagle b. dobry bieg (-15 sek)
Nowakowska v Hojnisz 1 1,50 (miejsca 28/75)
Vitkova v Dunklee 1 1,35 (miejsca 2/41)
PiS: 14'50"
Do szerszych rozpisów, z braku lepszych pomysłów wziąłem dwie zblokowane duble:
Independiente v Quito 1 1,45 (result 0-1)
Corintians v Cricuma 1 1,25 (result 2-1)
ako 1,81
Dunfermline v Ayr 1 1,50 (result 4-2)
Benfica v Belenenses 1 1,25 (result 3-0)
ako 1,88
cdn
pozdrawiam
Z prawdziwym niedosytem oglądam zimową ofertę firm których punkty znajdują się w moim pobliżu. I wspominam z rozrzewnieniem kolekturę na Wspólnej gdzie mieściło się "Milenium" i gdzie zawsze znaleźć było można egzotyczne wynalazki jak choćby najlepsza z Polek, najlepszy z trójki. Po skasowaniu przybytku na Śródmieściu jeździłem jeszcze na J.P.II ale z mapki widzę że tam też ich już nie ma.
https://www.milenium.pl/
Trzeba się będzie jakoś przemóc i zalogować w ichnim serwisie tym bardziej że mają smakowity bonus na start - 500zł
Nic to, obudziłem się dzisiaj za późno, żeby zagrać męski biathlon w którym miałem zblokować do szerszych rozpisów dwie pozycje, T. Boe v S. Fourcade i M. Fourcade v Landertinger 1,40*1,30=ako1,82 ale może nie ma czego żałować. Biathlonowy sprint to jednak spora loteria...
Wypada tylko wierzyć, że wyrobię się z resztą i coś dzisiaj jeszcze puknę..
PiS: 13'25"
Rano mnie całkiem przymuliło. Do wyścigu było jeszcze wystarczająco dużo czasu żeby się ze wszystkim wyrobić, tymczasem wybrałem śniadanie, kawkę i pykanie e-fajki. To dobrze nie wróży ale cóż..
Właśnie wróciłem z STS gdzie oprócz tego co napisałem wczoraj, postawiłem w zróżnicowanych dublach i tryplach:
Manchester City v Everton 1 1,55 (result 1-0)
Soukalova v Gwizdoń 1 1,60 (miejsca 29/16) - Czeszka 3 pały, przesadziła a nasza nagle b. dobry bieg (-15 sek)
Nowakowska v Hojnisz 1 1,50 (miejsca 28/75)
Vitkova v Dunklee 1 1,35 (miejsca 2/41)
PiS: 14'50"
Do szerszych rozpisów, z braku lepszych pomysłów wziąłem dwie zblokowane duble:
Independiente v Quito 1 1,45 (result 0-1)
Corintians v Cricuma 1 1,25 (result 2-1)
ako 1,81
Dunfermline v Ayr 1 1,50 (result 4-2)
Benfica v Belenenses 1 1,25 (result 3-0)
ako 1,88
cdn
pozdrawiam
piątek, 5 grudnia 2014
Co ma wisieć, nie utonie
witam
Odpuściłem sobie pojedynek Kowalczyk. STS wystawił się w Super ofercie a te pozycje z reguły trzeba przejrzeć kilka razy przez pryzmat możliwego "zonka". W końcu jacy są tacy są ale na pewno szmalu za friko nie rozdają. Wobec powyższego pierwszym punktem programu zostały dzisiaj skoki narciarskie. Właśnie trwa męska seria próbna, warunki pogodowe są niezłe i powstaje kluczowe pytanie.
Czy wygra Takanashi czy może Irashko....:)
Nie bawiąc się w te zawiłości wziąłem po prostu (uzupełniając rzecz Anglikami)
Takanashi v Vogt 1 1,20 (miejsca 3/19)
Irashko v Pinkelnig 1 1,30 (miejsca 2/15)
Curzon v Frickey 1 1,40 (result 3-0)
Weymouth v Banbury 1 1,16 (result 3-2)
ako 2,53
Jak widzę, wczorajszy felieton nie był pasjonujący zatem nie warto rzeczy rozwijać. Pozostało mi wyjaśnić tytuł notki który po kilkunastu jeszcze, krótkich wątkach miał być zwieńczeniem całości.
Otóż upraszczając sprawę, hazardowy haracz to taki 12% wymysł który naszemu graczowi daje 10 miesięcy życia a zachodnim stawiaczom cały rok.
Kto ma zaś wygrać poradzi sobie w obu wariantach...
PiS: 17'40"
Już miałem się mocno wściec na myśl, że oto znowu nie będę mógł wydrukować biathlonowej oferty z STS, kiedy się okazało że metodą kopiuj, wklej da się to łatwo zrobić. Wydruk kolosalnie ułatwi mi życie, ponieważ dużo wygodniej nanosi się pewne spostrzeżenia na papierowe pojedynki niż spisuje całość na piechotę lub w ogóle próbuje spamiętać.
Oferta z "oka" wygląda bardzo obiecująco ale nie ma co chwalić dnia przed zachodem.....
Poza narciarzami i narciarkami z karabinem u szyi, lekko spróbuję meczu
Chelmsford v Hemel 1 2,88 (result 4-0)
ale nie będę tego ani wytłuszczał ani później rozliczał.
Hemel po ostatnim spotkaniu ligowym stał się "bezbronny" tracąc za czerwone kartki trzech kluczowych defensorów. Klub ekstraklasy to by może sobie z tym poradził i wystawił w miarę równorzędnych zmienników ale na szóstym poziomie piramidy kłopot powinien być kosmiczny...
A już rano wstawiłem do kuponów inny pojedynek niższej ligi angielskiej:
Hyde v North Ferriby 2 1,62 (result 1-0)
cdn
pozdrawiam
Odpuściłem sobie pojedynek Kowalczyk. STS wystawił się w Super ofercie a te pozycje z reguły trzeba przejrzeć kilka razy przez pryzmat możliwego "zonka". W końcu jacy są tacy są ale na pewno szmalu za friko nie rozdają. Wobec powyższego pierwszym punktem programu zostały dzisiaj skoki narciarskie. Właśnie trwa męska seria próbna, warunki pogodowe są niezłe i powstaje kluczowe pytanie.
Czy wygra Takanashi czy może Irashko....:)
Nie bawiąc się w te zawiłości wziąłem po prostu (uzupełniając rzecz Anglikami)
Takanashi v Vogt 1 1,20 (miejsca 3/19)
Irashko v Pinkelnig 1 1,30 (miejsca 2/15)
Curzon v Frickey 1 1,40 (result 3-0)
Weymouth v Banbury 1 1,16 (result 3-2)
ako 2,53
Jak widzę, wczorajszy felieton nie był pasjonujący zatem nie warto rzeczy rozwijać. Pozostało mi wyjaśnić tytuł notki który po kilkunastu jeszcze, krótkich wątkach miał być zwieńczeniem całości.
Otóż upraszczając sprawę, hazardowy haracz to taki 12% wymysł który naszemu graczowi daje 10 miesięcy życia a zachodnim stawiaczom cały rok.
Kto ma zaś wygrać poradzi sobie w obu wariantach...
PiS: 17'40"
Już miałem się mocno wściec na myśl, że oto znowu nie będę mógł wydrukować biathlonowej oferty z STS, kiedy się okazało że metodą kopiuj, wklej da się to łatwo zrobić. Wydruk kolosalnie ułatwi mi życie, ponieważ dużo wygodniej nanosi się pewne spostrzeżenia na papierowe pojedynki niż spisuje całość na piechotę lub w ogóle próbuje spamiętać.
Oferta z "oka" wygląda bardzo obiecująco ale nie ma co chwalić dnia przed zachodem.....
Poza narciarzami i narciarkami z karabinem u szyi, lekko spróbuję meczu
Chelmsford v Hemel 1 2,88 (result 4-0)
ale nie będę tego ani wytłuszczał ani później rozliczał.
Hemel po ostatnim spotkaniu ligowym stał się "bezbronny" tracąc za czerwone kartki trzech kluczowych defensorów. Klub ekstraklasy to by może sobie z tym poradził i wystawił w miarę równorzędnych zmienników ale na szóstym poziomie piramidy kłopot powinien być kosmiczny...
A już rano wstawiłem do kuponów inny pojedynek niższej ligi angielskiej:
Hyde v North Ferriby 2 1,62 (result 1-0)
cdn
pozdrawiam
czwartek, 4 grudnia 2014
Wygrać możesz, przegrać musisz
witam
Po odfajkowaniu dwóch istotnych spotkań z adwokaturą, wracając zaczepiłem o STS.
Kurcze, lubię te burze mózgów kiedy dość wzięty prawnik sonduje w którym kierunku poprowadzić postępowanie, żeby optymalnie wykorzystać możliwości. Można się choć na chwilę poczuć potrzebnym i nie odstawionym całkiem na boczny tor.
A w kolekturze zagrałem:
Guzik v Hojnisz 1 1,75 (miejsca 26/44)
Domraczewa v Makarainen 1 1,50 (miejsca 1/2)
ako 2,62
Wygrać możesz, przegrać musisz - to kultowe powiedzenie chodziło kiedyś na służewieckich wyścigach. I to jeden z kluczy na którym chciałem oprzeć niniejszy felieton. A motorem do jego stworzenia był komentarz szanownego czytelnika napisany kilka dni temu, dotyczący gry przez internet.
Nie chciałbym wyjść na kompletnego leszcza ale stawianie w sieci nigdy mnie nie interesowało. Lubię bezpośredni kontakt z ludźmi, mam własne przyzwyczajenia i upodobania. Poza tym to przecież jakby Mszę Świętą oglądać w telewizji i poczuć się rozgrzeszonym. Tak więc nawet z STS-em, Mix-em czy.Fortuną wolę spotkać się tete-a-tete choć trzeba się ubrać, dobiec i zdążyć przed spadkiem kursu.
Kiedy zacząłem zastanawiać się głębiej nad problemem nagle nagromadziło się kilkanaście wątków politycznych, społecznych i obyczajowych.
Politycznie mam tylko jedno przemyślenie. Ustawę hazardową wysmażyła liberalna Platforma Obywatelska w 2011 roku. Prawo i Sprawiedliwość nigdy by na ten numer nie poszła bo gdyby się na to nieopatrznie zdecydowała to nawet w gazetach na Jamajce ukazałyby się obrazoburcze artykuły o naruszeniu traktatowej zasady swobodnego przepływu towarów i usług w państwach członkowskich UE nie mówiąc już o wykluczeniach i poniżeniu społecznym Polskiego Obywatela. Warto o tym pamiętać.....
W tym miejscu jeszcze raz wrócę do stwierdzenia, że nie chciałbym wyjść na leszcza. Otóż zawsze jest coś za coś.
Na początek odkłamać należy wysokość marży. U naszych rodzimych bukmacherów tak jak w Unibet, Expekt czy BaH, stopa zwrotów to średnio około 90% ale na przykład w Pinnacle już 97%
Czy zatem wszyscy zachodni hazardziści którzy stawiają poza Pinnacle i tracą kasę z automatu to jakieś urodzone niemoty ?
Nie do wiary ale wychowałem się w czasach kiedy nie było jeszcze komputerów i tylko gdzieś w rogu pokoju rzęził czarno biały, 14 calowy "Belweder". Były też kolektury Toto w których wymęczeni socjalistycznym bytem pracownicy, utytłanym w kleju palcem naklejali banderole na kupony ligi angielskiej. Ta skomplikowana gra dawała jeden z nielicznych balsamów na duszę w dookoła nieprzyjaznym świecie. Potwornie lubiłem ten balsam i te trudne zadania kombinacyjne.
W nowych czasach komfort połączenia rozpisów 3/4*4/8 z jednoczesnym zblokowaniem kilku pozycji, przy stawce minimalnej 1 grosz za linię, można uświadczyć tylko na własnym podwórku. Bez blokowania kont, bez limitów 1 euro co podobno zdarza się nagminnie wygranym szczęśliwcom cywilizowanej Europy.
Zostało mi do opisania zbyt wiele wątków, żebym poradził sobie z nimi w krótkiej wypowiedzi. Może więc tylko o podatku 12%.
Państwo łupie dotkliwie własnych obywateli i prywatne, krajowe przedsiębiorstwa. Ogólna skala danin wliczając w nią 23% VAT od wszystkich nieomal towarów jest horrendalna. To jest fakt bezsporny.
I choć bukmacherski haracz dotyka nas bezpośrednio to patrząc obiektywnie krzywdzi też samych bukmacherów. Przy tak skonstruowanych zasadach nigdy nie wyjdą z polskiego zaścianka i nie mają nawet co marzyć aby stanąć kiedyś choćby w przedpokoju Williama Hilla.
Powiem więcej. Nie trzeba być Nostradamusem, żeby kolejną wielką upadłość dostrzec na rynku hazardu z przepadkiem stacków zgromadzonych na internetowych kontach. Co gorsza, pies z kulawą nogą nie ujmie się wtedy ani za graczami ani za bukmacherem. Hazard jak alkoholizm jest dyscypliną społecznie naganną i będzie zawsze na cenzurowanym. Dlatego też 13 grudnia na czele pochodu dla niezadowolonych powinni stanąć solidarnie i pracodawcy i pracownicy i amatorzy sportowych kursów. Jedni za nierówne traktowanie w strefie UE, drudzy za 1/5 zarobków z podobnej pracy którą kolektorzy wykonują w Londynie czy Liverpoolu, a my za owe 12%....
cdn
pozdrawiam
Po odfajkowaniu dwóch istotnych spotkań z adwokaturą, wracając zaczepiłem o STS.
Kurcze, lubię te burze mózgów kiedy dość wzięty prawnik sonduje w którym kierunku poprowadzić postępowanie, żeby optymalnie wykorzystać możliwości. Można się choć na chwilę poczuć potrzebnym i nie odstawionym całkiem na boczny tor.
A w kolekturze zagrałem:
Guzik v Hojnisz 1 1,75 (miejsca 26/44)
Domraczewa v Makarainen 1 1,50 (miejsca 1/2)
ako 2,62
Wygrać możesz, przegrać musisz - to kultowe powiedzenie chodziło kiedyś na służewieckich wyścigach. I to jeden z kluczy na którym chciałem oprzeć niniejszy felieton. A motorem do jego stworzenia był komentarz szanownego czytelnika napisany kilka dni temu, dotyczący gry przez internet.
Nie chciałbym wyjść na kompletnego leszcza ale stawianie w sieci nigdy mnie nie interesowało. Lubię bezpośredni kontakt z ludźmi, mam własne przyzwyczajenia i upodobania. Poza tym to przecież jakby Mszę Świętą oglądać w telewizji i poczuć się rozgrzeszonym. Tak więc nawet z STS-em, Mix-em czy.Fortuną wolę spotkać się tete-a-tete choć trzeba się ubrać, dobiec i zdążyć przed spadkiem kursu.
Kiedy zacząłem zastanawiać się głębiej nad problemem nagle nagromadziło się kilkanaście wątków politycznych, społecznych i obyczajowych.
Politycznie mam tylko jedno przemyślenie. Ustawę hazardową wysmażyła liberalna Platforma Obywatelska w 2011 roku. Prawo i Sprawiedliwość nigdy by na ten numer nie poszła bo gdyby się na to nieopatrznie zdecydowała to nawet w gazetach na Jamajce ukazałyby się obrazoburcze artykuły o naruszeniu traktatowej zasady swobodnego przepływu towarów i usług w państwach członkowskich UE nie mówiąc już o wykluczeniach i poniżeniu społecznym Polskiego Obywatela. Warto o tym pamiętać.....
W tym miejscu jeszcze raz wrócę do stwierdzenia, że nie chciałbym wyjść na leszcza. Otóż zawsze jest coś za coś.
Na początek odkłamać należy wysokość marży. U naszych rodzimych bukmacherów tak jak w Unibet, Expekt czy BaH, stopa zwrotów to średnio około 90% ale na przykład w Pinnacle już 97%
Czy zatem wszyscy zachodni hazardziści którzy stawiają poza Pinnacle i tracą kasę z automatu to jakieś urodzone niemoty ?
Nie do wiary ale wychowałem się w czasach kiedy nie było jeszcze komputerów i tylko gdzieś w rogu pokoju rzęził czarno biały, 14 calowy "Belweder". Były też kolektury Toto w których wymęczeni socjalistycznym bytem pracownicy, utytłanym w kleju palcem naklejali banderole na kupony ligi angielskiej. Ta skomplikowana gra dawała jeden z nielicznych balsamów na duszę w dookoła nieprzyjaznym świecie. Potwornie lubiłem ten balsam i te trudne zadania kombinacyjne.
W nowych czasach komfort połączenia rozpisów 3/4*4/8 z jednoczesnym zblokowaniem kilku pozycji, przy stawce minimalnej 1 grosz za linię, można uświadczyć tylko na własnym podwórku. Bez blokowania kont, bez limitów 1 euro co podobno zdarza się nagminnie wygranym szczęśliwcom cywilizowanej Europy.
Zostało mi do opisania zbyt wiele wątków, żebym poradził sobie z nimi w krótkiej wypowiedzi. Może więc tylko o podatku 12%.
Państwo łupie dotkliwie własnych obywateli i prywatne, krajowe przedsiębiorstwa. Ogólna skala danin wliczając w nią 23% VAT od wszystkich nieomal towarów jest horrendalna. To jest fakt bezsporny.
I choć bukmacherski haracz dotyka nas bezpośrednio to patrząc obiektywnie krzywdzi też samych bukmacherów. Przy tak skonstruowanych zasadach nigdy nie wyjdą z polskiego zaścianka i nie mają nawet co marzyć aby stanąć kiedyś choćby w przedpokoju Williama Hilla.
Powiem więcej. Nie trzeba być Nostradamusem, żeby kolejną wielką upadłość dostrzec na rynku hazardu z przepadkiem stacków zgromadzonych na internetowych kontach. Co gorsza, pies z kulawą nogą nie ujmie się wtedy ani za graczami ani za bukmacherem. Hazard jak alkoholizm jest dyscypliną społecznie naganną i będzie zawsze na cenzurowanym. Dlatego też 13 grudnia na czele pochodu dla niezadowolonych powinni stanąć solidarnie i pracodawcy i pracownicy i amatorzy sportowych kursów. Jedni za nierówne traktowanie w strefie UE, drudzy za 1/5 zarobków z podobnej pracy którą kolektorzy wykonują w Londynie czy Liverpoolu, a my za owe 12%....
cdn
pozdrawiam
środa, 3 grudnia 2014
Biathlon 2014
witam
Praktycznie jedno wydarzenie sportowe którym jestem dzisiaj zainteresowany to indywidualny wyścig biathlonowy mężczyzn w Oestersund.
http://datacenter.biathlonresults.com/?RaceId=BT1415SWRLCP01SMIN&view=schedule_race.
Ale choć mam swoich faworytów to bezpiecznym będzie sprawdzić ich aktualna formę "w praniu na sucho"
Poza tym muszę pobuszować w sieci ponieważ dwa serwisy które dawały mi znakomite efekty analityczne przestały nagle działać i jestem zdruzgotany. Na pewno znajdę antidotum lecz wymaga to tytanicznej pracy poszukiwawczej.
Z piłki miałem sieknąć Udinese ale grają jednego dnia w dwóch pucharach i nie wiem bo niby skąd, na co tam się stawia. Zatem pomysł odleciał sobie w siną dal z prędkością światła...
Rozwiązanie można pewnie znaleźć gdzieś tutaj:
http://www.newsnow.co.uk/h/Sport/Football/Europe/Italy/Udinese+%28it%29
cdn
pozdrawiam
Praktycznie jedno wydarzenie sportowe którym jestem dzisiaj zainteresowany to indywidualny wyścig biathlonowy mężczyzn w Oestersund.
http://datacenter.biathlonresults.com/?RaceId=BT1415SWRLCP01SMIN&view=schedule_race.
Ale choć mam swoich faworytów to bezpiecznym będzie sprawdzić ich aktualna formę "w praniu na sucho"
Poza tym muszę pobuszować w sieci ponieważ dwa serwisy które dawały mi znakomite efekty analityczne przestały nagle działać i jestem zdruzgotany. Na pewno znajdę antidotum lecz wymaga to tytanicznej pracy poszukiwawczej.
Z piłki miałem sieknąć Udinese ale grają jednego dnia w dwóch pucharach i nie wiem bo niby skąd, na co tam się stawia. Zatem pomysł odleciał sobie w siną dal z prędkością światła...
Rozwiązanie można pewnie znaleźć gdzieś tutaj:
http://www.newsnow.co.uk/h/Sport/Football/Europe/Italy/Udinese+%28it%29
cdn
pozdrawiam
wtorek, 2 grudnia 2014
Niewypał
witam
Poniedziałkowy X boom przyniósł całkowitą klapę ale jak pisałem lekko mnie to tylko połechtało po kieszeni. Gorzej, że obok STS-u mam punkt Toto - Mixa a tam latały greyhoundsy w Monmore Green.
I nie dość, że straciłem czas to jeszcze humor gdzieś uleciał od początku tygodnia. Moje na końcu - było jedynym hasłem przewodnim całej przygody która nawinęła się po prostu przedwcześnie. A wszedłem w toto z dwóch powodów. Po pierwsze chciałem wygrać a po wtóre...
Sześćdziesiąty już raz przerabiam cykl pod tytułem zima, wiosna, lato, jesień a prawie 22.000 razy zaliczam serial śniadanie, obiad, kolacja i coraz częściej zakrada się elementarne pytanie - "gdzie leży pies pogrzebany" ?
PiS: 15'10"
Wybrałem się per pedes po wyniki tomografii komputerowej. Szpital w którym robiłem analizy jest na tyle blisko, że mały spacerek mógł wyjść tylko na zdrowie. Wziąłem ze sobą angielskie "nuty" i garść tematów do przemyśleń ale na Placu Trzech Krzyży pewna sklepowa wystawa zbiła mnie z pantałyku.
Omega, 85 koła, Schaffhausen 55 a pospolity Rolex 45 tysiączków kuły w oczy już z samej witryny salonu w którym "w sikory" zaopatrują się okolicznościowo niektórzy ministrowie z pobliskiej ulicy Wiejskiej. I tak sobie pomyślałem, że aż wstyd jakie badziewie dostają w prezencie wybrańcy którzy muszą w dodatku świecić oczami tym szajsem w najwyższych sferach a czasem i po Sądach...
W sekretariacie odebrałem płytę CD i opis doskonałego stanu wnętrzności a czytając powyższe pogubiłem się w gąszczu zakamarków i wyszedłem na świat od strony parku. Wracałem więc inna trasą mijając "rezydencję" 1 sekretarza PZPR, tow Gomułki a dalej były Harcerski Hotel na Konopnickiej.
I tutaj naszły mnie odległe wspomnienia kiedy to jako siedemnastolatek pogłębiałem stosunki pomiędzy Poznaniem i Warszawą nocując przez dwa dni w owym przybytku z chyba najpiękniejszą damą jaka mi się w życiu przydarzyła, uczestniczką wycieczki z Wielkopolski...
Na dłuższy czas zostało mi po niej tylko zdjęcie i napisany wiersz który kończyła zwrotka...
Noc puka do okien i oczy zamyka
Wpatrzone na Ciebie od rana.
Całuję raz jeszcze, z tęsknotą zasypiam.
Dobranoc. Do jutra kochana.
PiS: 17'45"
Jak zwykle ze zrozumiałą obawą wylądowałem w STS-ie żeby zagrać wybrane tryple.
Na pewniaka wyznczyłem w końcu
Eastleigh v Dartford 1 1,55 (result 2-0)
wymieniając pozostałe. Mecz Harriers (wczoraj ich umieściłem na kuponach) trochę mnie niepokoi bo toć przecież klasyczne "derby" a mecze lokalne nie są nigdy lekkie, łatwe i przyjemne...
Kidderminster v Nuneaton 1 1,52 (result 3-1)
Chester v Telford 1 1,62 (result 2-0)
Z Super oferty dodałem włoski puchar ale to chyba błąd ponieważ najpierw kursy mocno spadały a teraz jak widzę potężnie rosną....
Sassuolo v Pascara 1 1,65 (result 1-0)
Gateshead, Forest Green i Bristol Rovers upodobały sobie wyjazdowe remisy i całej trójce przyznałbym dzisiaj rezultat 1-1 a Torquay pomimo, że imho powinien sobie poradzić z wrogiem coś mnie od siebie odrzuca....
cdn
pozdrawiam
Poniedziałkowy X boom przyniósł całkowitą klapę ale jak pisałem lekko mnie to tylko połechtało po kieszeni. Gorzej, że obok STS-u mam punkt Toto - Mixa a tam latały greyhoundsy w Monmore Green.
I nie dość, że straciłem czas to jeszcze humor gdzieś uleciał od początku tygodnia. Moje na końcu - było jedynym hasłem przewodnim całej przygody która nawinęła się po prostu przedwcześnie. A wszedłem w toto z dwóch powodów. Po pierwsze chciałem wygrać a po wtóre...
Sześćdziesiąty już raz przerabiam cykl pod tytułem zima, wiosna, lato, jesień a prawie 22.000 razy zaliczam serial śniadanie, obiad, kolacja i coraz częściej zakrada się elementarne pytanie - "gdzie leży pies pogrzebany" ?
PiS: 15'10"
Wybrałem się per pedes po wyniki tomografii komputerowej. Szpital w którym robiłem analizy jest na tyle blisko, że mały spacerek mógł wyjść tylko na zdrowie. Wziąłem ze sobą angielskie "nuty" i garść tematów do przemyśleń ale na Placu Trzech Krzyży pewna sklepowa wystawa zbiła mnie z pantałyku.
Omega, 85 koła, Schaffhausen 55 a pospolity Rolex 45 tysiączków kuły w oczy już z samej witryny salonu w którym "w sikory" zaopatrują się okolicznościowo niektórzy ministrowie z pobliskiej ulicy Wiejskiej. I tak sobie pomyślałem, że aż wstyd jakie badziewie dostają w prezencie wybrańcy którzy muszą w dodatku świecić oczami tym szajsem w najwyższych sferach a czasem i po Sądach...
W sekretariacie odebrałem płytę CD i opis doskonałego stanu wnętrzności a czytając powyższe pogubiłem się w gąszczu zakamarków i wyszedłem na świat od strony parku. Wracałem więc inna trasą mijając "rezydencję" 1 sekretarza PZPR, tow Gomułki a dalej były Harcerski Hotel na Konopnickiej.
I tutaj naszły mnie odległe wspomnienia kiedy to jako siedemnastolatek pogłębiałem stosunki pomiędzy Poznaniem i Warszawą nocując przez dwa dni w owym przybytku z chyba najpiękniejszą damą jaka mi się w życiu przydarzyła, uczestniczką wycieczki z Wielkopolski...
Na dłuższy czas zostało mi po niej tylko zdjęcie i napisany wiersz który kończyła zwrotka...
Noc puka do okien i oczy zamyka
Wpatrzone na Ciebie od rana.
Całuję raz jeszcze, z tęsknotą zasypiam.
Dobranoc. Do jutra kochana.
PiS: 17'45"
Jak zwykle ze zrozumiałą obawą wylądowałem w STS-ie żeby zagrać wybrane tryple.
Na pewniaka wyznczyłem w końcu
Eastleigh v Dartford 1 1,55 (result 2-0)
wymieniając pozostałe. Mecz Harriers (wczoraj ich umieściłem na kuponach) trochę mnie niepokoi bo toć przecież klasyczne "derby" a mecze lokalne nie są nigdy lekkie, łatwe i przyjemne...
Kidderminster v Nuneaton 1 1,52 (result 3-1)
Chester v Telford 1 1,62 (result 2-0)
Z Super oferty dodałem włoski puchar ale to chyba błąd ponieważ najpierw kursy mocno spadały a teraz jak widzę potężnie rosną....
Sassuolo v Pascara 1 1,65 (result 1-0)
Gateshead, Forest Green i Bristol Rovers upodobały sobie wyjazdowe remisy i całej trójce przyznałbym dzisiaj rezultat 1-1 a Torquay pomimo, że imho powinien sobie poradzić z wrogiem coś mnie od siebie odrzuca....
cdn
pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)