witam
Ta kwestia Clinta Eastwooda z filmu "Sudden Impact" http://www.youtube.com/watch?v=3ishbTwXf1g&feature=related pomaga właśnie republikanom (Mitt Romney 2,76) w drodze do prezydentury (6.11.2012) a ja liczę, że wspomoże mnie jutro w mojej typerskiej bitwie o Anglię.
Trwają już daleko posunięte przygotowania do tej batalii, opracowana jest z grubsza strategia i rozmieszczenie bojowych sił.
Tymczasem, w STS wziąłem (łamiąc własne postanowienia)
Degenkolb v Swift 1 1,22 (7/9)
Bennati v Rojas 1 1,40 (17/150)
Meersman v Steegmans 1 1,40 (18/43)
ako 2,39 stake 2/10
PiS: 14'50"
Typy Alana (poszedł w X-sy)
http://www.footballconference.co.uk/news/details.php?news_id=7856
Result 18'00"
Udało się wyrwać bukom z gardła 3 paczki na etapie gdzie odjechała 6-cio osobowa ucieczka więc mogło być różnie, ale co tam, zwycięskich par się nie sądzi...
pozdrawiam
piątek, 31 sierpnia 2012
czwartek, 30 sierpnia 2012
Mi to lotto
witam
Trochę się dzisiaj dzieje. Oczywiście nie mówię tutaj o Sejmie RP gdzie wszyscy "mówcy" właśnie biją się w piersi, tyle że nie we własne.
Piszę o sporcie który do soboty przestał mnie interesować. Lotto mi to, jak w tytule notki.
Kiedy nie idzie to nie wolno pchać się za wszelką cenę ku przepaści. Przeczekać, opracować "słuszną koncepcję" i z powrotem wejść na kurs i na ścieżkę. Już wydrukowałem angielską propozycję na weekend i mecz po meczu powoli to przelecę nie sprawdzając nic poza tym, no może za wyjątkiem mocno spadających "asianów".
Jest też inna sprawa której grozi "ostateczne rozwiązanie". Losowanie Lotto które "mi już nie lotto".
Tam "idę na całość" bo muszę odebrać włożony wkład w trzy ostatnie próby :):) (symboliczny ale zawsze) i za nerwy, za te trzy dni pozbawienia mnie marzeń o podróżach i podbojach, zastosować karę w postaci odebrania bonusa 25 baniek...
cdn...
pozdrawiam
Trochę się dzisiaj dzieje. Oczywiście nie mówię tutaj o Sejmie RP gdzie wszyscy "mówcy" właśnie biją się w piersi, tyle że nie we własne.
Piszę o sporcie który do soboty przestał mnie interesować. Lotto mi to, jak w tytule notki.
Kiedy nie idzie to nie wolno pchać się za wszelką cenę ku przepaści. Przeczekać, opracować "słuszną koncepcję" i z powrotem wejść na kurs i na ścieżkę. Już wydrukowałem angielską propozycję na weekend i mecz po meczu powoli to przelecę nie sprawdzając nic poza tym, no może za wyjątkiem mocno spadających "asianów".
Jest też inna sprawa której grozi "ostateczne rozwiązanie". Losowanie Lotto które "mi już nie lotto".
Tam "idę na całość" bo muszę odebrać włożony wkład w trzy ostatnie próby :):) (symboliczny ale zawsze) i za nerwy, za te trzy dni pozbawienia mnie marzeń o podróżach i podbojach, zastosować karę w postaci odebrania bonusa 25 baniek...
cdn...
pozdrawiam
środa, 29 sierpnia 2012
chandra
witam
Coraz częściej popadam ostatnio w melancholijne stany. I tak jak dzisiaj na przykład uciekam od rana w stare piosenki i filmy z lat 65/80 zastanawiając się już nie "jak grać" ale "gdzie grać" lub jeszcze dalej "jak żyć". Do typów, szczególnie własnych, zaczynam czuć obrzydzenie i w zasadzie jedyne pojedynki sportowe o których jeszcze w miarę pozytywnie myślę to weekendowa perspektywa angielskiej młócki.
Może więc w środku tygodnia założyć tutaj "kącik samotnych serc" lub jakieś inne działy które poprawiły by nastrój albo wręcz wejść ostro w polityczny hardcore....
Tymczasem 12 etap na hiszpańskiej Vuelcie to czasówka (40km) z górką pośrodku:

Postawię na win Tony Martina (2,60) chociaż w stanie w którym jestem to mam wrażenie, że wydarzy się coś extra:
Kibic zajuma mu rower albo Antek pomyli drogę i pojedzie w drugą stronę.
A z proponowanych przez STS par wybrałem:
Martin v Contador 1 1,57
Talanski v Porte 1 1,45 (-9 sek)
Froome (podium) 1,12
ako = 2,55 stake 2/10
PiS: 14'50"
Siedząc na fotelu u fryzjera zastanawiałem się skąd u diabła ta parszywa zła passa od trzech już chyba dni i oto eureka (!!), wymyśliłem. Pisałem nie tak dawno jak to wymigałem się od koncertu. Było też kino :) i inne takie. Więc teraz jestem już pewny, że niefart, jak mówi przysłowie, zawdzięczam jednej z miłych pań co to patrzy na mnie zbyt przychylnym okiem :)
Że wszystko trzeba samodzielnie wychodzić przekonałem się za to na przykładzie "Play". Kończy mi się 2-letnia umowa więc firma przysłała mi propozycję nowego pakietu. Chcąc wszystko szczegółowo wyjaśnić poszedłem do punktu i tam dowiedziałem się że jest to absolutna chała bez internetu w dodatku z najdroższej półki (a pisali, że przeanalizowali moje potrzeby). W punkcie, poświęcając parę minut załatwiłem pakiet tańszy miesięcznie o 60zł ze wszystkimi opcjami + 1giga. Myślałem też o tablecie Tab2 10'1" za free (pakiet łącznie 108zł) ale stwierdziłem że raczej jest dla mnie mało przydatny.
live do kolarzy: http://www.biciciclismo.com/cas/site/eventos_online-ficha.asp?id=295
result: 17'45"
Etap Vuelty (czasówka) wygrał Kessiakoff który na giełdzie Betfair chodził przed startem nawet po 250/1
(zagrane/przyjęte). I na takie dictum nie mam komentarza poza tym że w życiu bym tego nie trafił....
powodzenia
Coraz częściej popadam ostatnio w melancholijne stany. I tak jak dzisiaj na przykład uciekam od rana w stare piosenki i filmy z lat 65/80 zastanawiając się już nie "jak grać" ale "gdzie grać" lub jeszcze dalej "jak żyć". Do typów, szczególnie własnych, zaczynam czuć obrzydzenie i w zasadzie jedyne pojedynki sportowe o których jeszcze w miarę pozytywnie myślę to weekendowa perspektywa angielskiej młócki.
Może więc w środku tygodnia założyć tutaj "kącik samotnych serc" lub jakieś inne działy które poprawiły by nastrój albo wręcz wejść ostro w polityczny hardcore....
Tymczasem 12 etap na hiszpańskiej Vuelcie to czasówka (40km) z górką pośrodku:
Postawię na win Tony Martina (2,60) chociaż w stanie w którym jestem to mam wrażenie, że wydarzy się coś extra:
Kibic zajuma mu rower albo Antek pomyli drogę i pojedzie w drugą stronę.
A z proponowanych przez STS par wybrałem:
Martin v Contador 1 1,57
Talanski v Porte 1 1,45 (-9 sek)
Froome (podium) 1,12
ako = 2,55 stake 2/10
PiS: 14'50"
Siedząc na fotelu u fryzjera zastanawiałem się skąd u diabła ta parszywa zła passa od trzech już chyba dni i oto eureka (!!), wymyśliłem. Pisałem nie tak dawno jak to wymigałem się od koncertu. Było też kino :) i inne takie. Więc teraz jestem już pewny, że niefart, jak mówi przysłowie, zawdzięczam jednej z miłych pań co to patrzy na mnie zbyt przychylnym okiem :)
Że wszystko trzeba samodzielnie wychodzić przekonałem się za to na przykładzie "Play". Kończy mi się 2-letnia umowa więc firma przysłała mi propozycję nowego pakietu. Chcąc wszystko szczegółowo wyjaśnić poszedłem do punktu i tam dowiedziałem się że jest to absolutna chała bez internetu w dodatku z najdroższej półki (a pisali, że przeanalizowali moje potrzeby). W punkcie, poświęcając parę minut załatwiłem pakiet tańszy miesięcznie o 60zł ze wszystkimi opcjami + 1giga. Myślałem też o tablecie Tab2 10'1" za free (pakiet łącznie 108zł) ale stwierdziłem że raczej jest dla mnie mało przydatny.
live do kolarzy: http://www.biciciclismo.com/cas/site/eventos_online-ficha.asp?id=295
result: 17'45"
Etap Vuelty (czasówka) wygrał Kessiakoff który na giełdzie Betfair chodził przed startem nawet po 250/1
(zagrane/przyjęte). I na takie dictum nie mam komentarza poza tym że w życiu bym tego nie trafił....
powodzenia
wtorek, 28 sierpnia 2012
Capital One Cup
witam
Nie odkryję Ameryki kiedy napiszę, że dzisiejszy, typerski dzień będzie oczywistą oczywistością. W pucharze ligi angielskiej (COC) na 24 przewidziane terminarzem mecze padnie około 11-tu "czapek" o których każdy znając już wynik powie "a nie mówiłem", że dojdzie do circa 8-miu extra-time i 5-ciu wyj... wyjątkowo nieprzewidywalnych rozstrzygnięć. Sprawa jest prosta jak nie przymierzając rolka papieru toaletowego, ale że mecze zaczynają się późnym wieczorem to będzie jeszcze czas do tego wrócić.
Rano, już niedługo w zasadzie :) wybieram się na bazarek po zakup świeżego towaru którego tak po prawdzie, jako chodzący okaz zaleczonego rakomana nie powinienem używać ale co mi w końcu pozostało z tych życiowych przyjemności.
Świat się kończy, przynajmniej mój świat (taki ulubiony ostatnio greps) i nie zwiedzę już ani Machu Picchu, ani Fidzi ani http://www.youtube.com/watch?v=9l-O3pPSHPA a grożny trójkąt bermudzki zostanie dla mnie jedynie warszawskim rajdem pomiędzy bukmixem, sts i fortuną.
No, chyba że puknę dzisiaj te 18 baniek :) które nastręcza mi lotto. Dwa numerki mam, każdy przecież ma, a resztę jadę "plackami" - 9 zakładów, cztery placki 3-drogowo, jak w zamierzchłych czasach rozpisów piłkarskich :) z szansą 11,11% na liniowy komplet.
Co tam dzisiaj jeszcze.
10 etap Vuelty. Płaskie 190 kilometrów z finiszem (+35m) i pewnie znowu wypoczęty po dniu przerwy Degenkolb... dalej, nasze mocne, bo złożone z wielkiej 4-ki otwarcie w US Open (Janowicz, Kubot, Radwańska, Radwańska) z szansą na awanse ( i tylko Uli żal bo trafiła na Vinci - zwyciężczynię chyba Dallas z ub. tygodnia) ..potem już piłka jak pisałem a prócz Anglii sprawdzenie Deskalosa w greckim http://www.betblog.gr/tipsters.aspx?tipsterid=1 correct.
I oby do soboty bo cały czas, po ostatnim zonku, czuję się jak klient tej bursztynowej (amber) inwestycji co to dał się nabrać na frajerski numer zielonej wyspy, na której istnieją sobie wg. słów trzeciego - oszustwa zgodne z prawem, a winnych i odpowiedzialnych brak...
cdn niebawem a tymczasem: http://www.youtube.com/watch?v=Zv-STN6IdFk&feature=related
PiS: 11'05"
Postawiłem wstępnie:
Degenkolb v Swift 1 1,35 (1/9)
Davis v Rojas Gil 1 1,50 (15/14)
Meersman v Mondory 1 1,55 (4/6)
ako = 2,76 stake 1/10
PiS: 15'35"
Popiszę trochę z marszu czyli będę powoli uzupełniał ten tekst choć przecież ziewam :) i zupełnie mi się nie chce. Naczytałem się tych angielskich artukułów z preview - głównie tutaj http://www.teamtalk.com/ z kursorem na "teams" - bo najwygodniej i tutaj http://www.newsnow.co.uk/h/Sport/Football z wyborem interesującej mnie opcji po lewej stronie. Oczywiście dostałem po łapach od wejścia ponieważ Bolton ma próbować młodzież, Stoke da swoim podstawom odpocząć a Leeds będzie eksperymentował.
I bądź tu mądry.
Po pierwsze czy nie dają w lewo :) ... Jak wiadomo mam taką dziwną słabość, że prasie nie wierzę. Newsy są w dużej części sponsorowane i robiące ludziom wodę z mózgu i to nie tylko nasza swojska specjalność. No tak mam. To jeszcze małe miki w porównaniu z moim dobrym kolegą który z całą powagą twierdzi, że kasyna działają na patencie magnesów a kulki w lotto padają dokładnie tak jak to sobie wymyśli jakś nieznany główny krętacz.
Wracając do tych newsów mocno mnie zabolały bo Bolton przez ostatnie 3 lata, licząc PL i PA dochodził do 1/8 i wyżej pięciokrotnie, zresztą tyle razy co Stoke City. A historia w pucharach ma zasadnicze znaczenie. Częśc drużyn zwyczajnie je olewa choć głośno o tym nie mówi.
Ostatnio struktura tych walczaków i olewaczy wyraźnie się zmieniła. Był czas, że wstawiało się kilka swoich drużyn niemal w ciemno wiedząc że nie odpuszczą.
Zresztą furda co grać. Ważne gdzie grać. Dzisiejsza publikacja którą dopiero niedawno przeczytałem http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/totolotek-dziala-bezprawnie-trwaja-kontrole-sa,1836386 jest wielowątkowa i wymagająca kilku komentarzy ale na okoliczność notki którą piszę jedno jest najciekawsze. Otóż Pani rzeczniczka "pytana dlaczego po odebraniu zezwoleń w marcu, ministerstwo nie podało decyzji do publicznej wiadomości, wyjaśniła, że "jest to rozpatrywane". Zaznaczyła jednak, że firmę chronią tajemnice postępowań"
A kto mi zagwarantuje, że mój sklep spożywczy, warzywniak i mięsny na rogu mają jeszcze zezwolenia na handel i czy nie przepadnie czasem mój gajer oddany wczoraj do pralni. A co z Lotto. 18 baniek, mam pewne numery które wysłałem niestety :)
Dość już o tych makabrycznych absurdach.
Za dużo to ja dzisiaj nie wymyślę i te moje propozycje trzeba traktować z bardzo ograniczoną odpowiedzialnością więc napiszę tylko tyle, że podkreśliłem sobie do gry Watford, Leicester, Swensea na home win oraz Blackburn i Birmingham na away.
http://w198.wrzuta.pl/audio/3LxPoJ0y9FS/roman_kolakowski_-_wyscig_wieloetapowy
powodzenia
Nie odkryję Ameryki kiedy napiszę, że dzisiejszy, typerski dzień będzie oczywistą oczywistością. W pucharze ligi angielskiej (COC) na 24 przewidziane terminarzem mecze padnie około 11-tu "czapek" o których każdy znając już wynik powie "a nie mówiłem", że dojdzie do circa 8-miu extra-time i 5-ciu wyj... wyjątkowo nieprzewidywalnych rozstrzygnięć. Sprawa jest prosta jak nie przymierzając rolka papieru toaletowego, ale że mecze zaczynają się późnym wieczorem to będzie jeszcze czas do tego wrócić.
Rano, już niedługo w zasadzie :) wybieram się na bazarek po zakup świeżego towaru którego tak po prawdzie, jako chodzący okaz zaleczonego rakomana nie powinienem używać ale co mi w końcu pozostało z tych życiowych przyjemności.
Świat się kończy, przynajmniej mój świat (taki ulubiony ostatnio greps) i nie zwiedzę już ani Machu Picchu, ani Fidzi ani http://www.youtube.com/watch?v=9l-O3pPSHPA a grożny trójkąt bermudzki zostanie dla mnie jedynie warszawskim rajdem pomiędzy bukmixem, sts i fortuną.
No, chyba że puknę dzisiaj te 18 baniek :) które nastręcza mi lotto. Dwa numerki mam, każdy przecież ma, a resztę jadę "plackami" - 9 zakładów, cztery placki 3-drogowo, jak w zamierzchłych czasach rozpisów piłkarskich :) z szansą 11,11% na liniowy komplet.
Co tam dzisiaj jeszcze.
10 etap Vuelty. Płaskie 190 kilometrów z finiszem (+35m) i pewnie znowu wypoczęty po dniu przerwy Degenkolb... dalej, nasze mocne, bo złożone z wielkiej 4-ki otwarcie w US Open (Janowicz, Kubot, Radwańska, Radwańska) z szansą na awanse ( i tylko Uli żal bo trafiła na Vinci - zwyciężczynię chyba Dallas z ub. tygodnia) ..potem już piłka jak pisałem a prócz Anglii sprawdzenie Deskalosa w greckim http://www.betblog.gr/tipsters.aspx?tipsterid=1 correct.
I oby do soboty bo cały czas, po ostatnim zonku, czuję się jak klient tej bursztynowej (amber) inwestycji co to dał się nabrać na frajerski numer zielonej wyspy, na której istnieją sobie wg. słów trzeciego - oszustwa zgodne z prawem, a winnych i odpowiedzialnych brak...
cdn niebawem a tymczasem: http://www.youtube.com/watch?v=Zv-STN6IdFk&feature=related
PiS: 11'05"
Postawiłem wstępnie:
Degenkolb v Swift 1 1,35 (1/9)
Davis v Rojas Gil 1 1,50 (15/14)
Meersman v Mondory 1 1,55 (4/6)
ako = 2,76 stake 1/10
PiS: 15'35"
Popiszę trochę z marszu czyli będę powoli uzupełniał ten tekst choć przecież ziewam :) i zupełnie mi się nie chce. Naczytałem się tych angielskich artukułów z preview - głównie tutaj http://www.teamtalk.com/ z kursorem na "teams" - bo najwygodniej i tutaj http://www.newsnow.co.uk/h/Sport/Football z wyborem interesującej mnie opcji po lewej stronie. Oczywiście dostałem po łapach od wejścia ponieważ Bolton ma próbować młodzież, Stoke da swoim podstawom odpocząć a Leeds będzie eksperymentował.
I bądź tu mądry.
Po pierwsze czy nie dają w lewo :) ... Jak wiadomo mam taką dziwną słabość, że prasie nie wierzę. Newsy są w dużej części sponsorowane i robiące ludziom wodę z mózgu i to nie tylko nasza swojska specjalność. No tak mam. To jeszcze małe miki w porównaniu z moim dobrym kolegą który z całą powagą twierdzi, że kasyna działają na patencie magnesów a kulki w lotto padają dokładnie tak jak to sobie wymyśli jakś nieznany główny krętacz.
Wracając do tych newsów mocno mnie zabolały bo Bolton przez ostatnie 3 lata, licząc PL i PA dochodził do 1/8 i wyżej pięciokrotnie, zresztą tyle razy co Stoke City. A historia w pucharach ma zasadnicze znaczenie. Częśc drużyn zwyczajnie je olewa choć głośno o tym nie mówi.
Ostatnio struktura tych walczaków i olewaczy wyraźnie się zmieniła. Był czas, że wstawiało się kilka swoich drużyn niemal w ciemno wiedząc że nie odpuszczą.
Zresztą furda co grać. Ważne gdzie grać. Dzisiejsza publikacja którą dopiero niedawno przeczytałem http://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/totolotek-dziala-bezprawnie-trwaja-kontrole-sa,1836386 jest wielowątkowa i wymagająca kilku komentarzy ale na okoliczność notki którą piszę jedno jest najciekawsze. Otóż Pani rzeczniczka "pytana dlaczego po odebraniu zezwoleń w marcu, ministerstwo nie podało decyzji do publicznej wiadomości, wyjaśniła, że "jest to rozpatrywane". Zaznaczyła jednak, że firmę chronią tajemnice postępowań"
A kto mi zagwarantuje, że mój sklep spożywczy, warzywniak i mięsny na rogu mają jeszcze zezwolenia na handel i czy nie przepadnie czasem mój gajer oddany wczoraj do pralni. A co z Lotto. 18 baniek, mam pewne numery które wysłałem niestety :)
Dość już o tych makabrycznych absurdach.
Za dużo to ja dzisiaj nie wymyślę i te moje propozycje trzeba traktować z bardzo ograniczoną odpowiedzialnością więc napiszę tylko tyle, że podkreśliłem sobie do gry Watford, Leicester, Swensea na home win oraz Blackburn i Birmingham na away.
http://w198.wrzuta.pl/audio/3LxPoJ0y9FS/roman_kolakowski_-_wyscig_wieloetapowy
powodzenia
poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Bank Holiday Monday
witam
Tytuł dzisiejszej notki sugeruje "banki" ale niestety to tylko taka gra słów.
W coroczny dzień bankowca który jest w Anglii dniem wolnym od pracy (no, nie dla wszystkich) wyjdą na boiska piłkarze z piątego poziomu ligowej drabinki, żeby przetrzepać skórę hazardzistom. Już o 15'00" GMT.
Po czterech kolejkach spotkań które odbyły się w Conference do tej pory można co nieco o większości drużyn napisać.
1- Najlepiej do sezonu przygotował się Gateshead.
Kalendarz mieli ułożony fatalnie. Wszystkie mecze z zespołami z najwyższej pólki a mimo to z 8 punktami zajmują w tabeli piąte miejsce. Co więcej grając u siebie z FGR (1-1) stracili bramkę w doliczonym czasie (karny - Klukowski) a na inauguracji prowadząc do przerwy 2-0 w Luton tylko zremisowali (2-2) ale do dziś winią za to jedynie sędziego.
Teraz, w meczu z Lincoln (1,76) będą faworytem i nie mogę ich nie zagrać. Z drugiej strony mecz nie musi być tak całkiem jednostronny bo i goście mieli trudny kalendarz (przegrywali zacięte mecze jedną bramką), są drużyną porównywalną odnośnie klasy i właściwie o home win decyduje tu jedynie aktualna forma.
2- Najszczęśliwszą paką jest na razie Forest Green Rovers
Z czterech rozegranych meczy, w trzech punkty zdobywali w doliczonym czasie. W sumie z siedmiu strzelonych dotąd bramek aż cztery (90,91,92,94) zdarzyły im się tak właśnie. Ktoś powie "kasa misiu, kasa" i kto wie gdzie leży pies pogrzebany :)
Teraz wyjeżdzają do Kidderminster. Daleko do midlandsu nie mają. Jadą tam, żeby zmazać fatalne wspomnienia ponieważ w Harriers historia jest okrutna i nieubłagana (1X111).
Pytanie jest następujące. Czy tegoroczne szczęście się od nich odwróci ? Moim znaniem nie.
3- Największy zawód, Luton Town.
Nie chodzi już o ten nieszczęsny mecz z Telford (0-1).....Wróć, jednak chodzi głównie o ten właśnie mecz.
Luton jedzie dzisiaj do Ebbsfleet na "derby" podmiejskie Londynu. Odkuć się za sobotę ? Ja stawiam że tak.
Telford osłabiony o kolejnych dwóch piłkarzy (2 x red card) podejmuje tym razem Stockport. I nie wygra.
O bitych faworytach, Macclesfield (1,48) i Cambridge (1,52) cóż można napisać prócz tego, że buki bardzo by się ucieszyły gdyby choć jednemu z nich powinęła się noga....
PiS: 12'05
Typy Alana
http://www.bluesqfootball.com/story/0,20970,13040_8022920,00.html
pozdrawiam
Tytuł dzisiejszej notki sugeruje "banki" ale niestety to tylko taka gra słów.
W coroczny dzień bankowca który jest w Anglii dniem wolnym od pracy (no, nie dla wszystkich) wyjdą na boiska piłkarze z piątego poziomu ligowej drabinki, żeby przetrzepać skórę hazardzistom. Już o 15'00" GMT.
Po czterech kolejkach spotkań które odbyły się w Conference do tej pory można co nieco o większości drużyn napisać.
1- Najlepiej do sezonu przygotował się Gateshead.
Kalendarz mieli ułożony fatalnie. Wszystkie mecze z zespołami z najwyższej pólki a mimo to z 8 punktami zajmują w tabeli piąte miejsce. Co więcej grając u siebie z FGR (1-1) stracili bramkę w doliczonym czasie (karny - Klukowski) a na inauguracji prowadząc do przerwy 2-0 w Luton tylko zremisowali (2-2) ale do dziś winią za to jedynie sędziego.
Teraz, w meczu z Lincoln (1,76) będą faworytem i nie mogę ich nie zagrać. Z drugiej strony mecz nie musi być tak całkiem jednostronny bo i goście mieli trudny kalendarz (przegrywali zacięte mecze jedną bramką), są drużyną porównywalną odnośnie klasy i właściwie o home win decyduje tu jedynie aktualna forma.
2- Najszczęśliwszą paką jest na razie Forest Green Rovers
Z czterech rozegranych meczy, w trzech punkty zdobywali w doliczonym czasie. W sumie z siedmiu strzelonych dotąd bramek aż cztery (90,91,92,94) zdarzyły im się tak właśnie. Ktoś powie "kasa misiu, kasa" i kto wie gdzie leży pies pogrzebany :)
Teraz wyjeżdzają do Kidderminster. Daleko do midlandsu nie mają. Jadą tam, żeby zmazać fatalne wspomnienia ponieważ w Harriers historia jest okrutna i nieubłagana (1X111).
Pytanie jest następujące. Czy tegoroczne szczęście się od nich odwróci ? Moim znaniem nie.
3- Największy zawód, Luton Town.
Nie chodzi już o ten nieszczęsny mecz z Telford (0-1).....Wróć, jednak chodzi głównie o ten właśnie mecz.
Luton jedzie dzisiaj do Ebbsfleet na "derby" podmiejskie Londynu. Odkuć się za sobotę ? Ja stawiam że tak.
Telford osłabiony o kolejnych dwóch piłkarzy (2 x red card) podejmuje tym razem Stockport. I nie wygra.
O bitych faworytach, Macclesfield (1,48) i Cambridge (1,52) cóż można napisać prócz tego, że buki bardzo by się ucieszyły gdyby choć jednemu z nich powinęła się noga....
PiS: 12'05
Typy Alana
http://www.bluesqfootball.com/story/0,20970,13040_8022920,00.html
pozdrawiam
niedziela, 26 sierpnia 2012
Laba
witam
Dzień przywitał mnie deszczem i jakimś lekkim mętlikiem w głowie. Chyba najlepszy byłby teraz sok z kiszonej kapusty ale skąd go nagle wziąć.
W Hakubie skończyła się już druga kolejka. Przespałem sprawę. Wygrał ponownie Wank przed Tepesem i Kubackim. Vuelty też już nie ruszę, może coś na live.
Zostaje popracować nad jutrzejszą kolejką Conference. I dzień za dniem odrabiać potężny cios który sobie wczoraj sam zafundowałem.
pozdrawiam
Dzień przywitał mnie deszczem i jakimś lekkim mętlikiem w głowie. Chyba najlepszy byłby teraz sok z kiszonej kapusty ale skąd go nagle wziąć.
W Hakubie skończyła się już druga kolejka. Przespałem sprawę. Wygrał ponownie Wank przed Tepesem i Kubackim. Vuelty też już nie ruszę, może coś na live.
Zostaje popracować nad jutrzejszą kolejką Conference. I dzień za dniem odrabiać potężny cios który sobie wczoraj sam zafundowałem.
pozdrawiam
sobota, 25 sierpnia 2012
Weekendowy Rock'n Roll
witam
Pisałem wczoraj o pomyłce którą się nawet nie przejąłem. I nie było powodu.
Zamiast 7605-Degenkolb v Viviani 1 1,37 podałem 7105- Philadelphia v Washington 1 1,95 w MLB. W nocy ten mecz się rozegrał (wynik 4-2), obejrzałem sobie nawet 4 części (czy jak to nazwać) zawodów ale skłamałbym gdybym napisał, że cokolwiek z gry rozumiałem :)
Tym niemniej z dnia na dzień stałem się specjalistą futbolu amerykańskiego (?) - baseballu, gdyż co by nie mówić skuteczność tego sportu mam jak na razie 100-procentową :)
8 etap Vuelty to wspinaczka pod górę od początkowych 200 metrów do 1550 metrów na mecie z takim finałem w Andorze:
http://www.climbbybike.com/profile.asp?Climbprofile=Collada-de-la-Gallina&MountainID=13183
Czy Rodriguez zdoła utrzymać pozycję lidera oto jest pytanie. Moim zdaniem nie ale on się pewnie moim zdaniem przejmował za bardzo przecież nie będzie.
W Anglii (piłka) sporo zmian nawet od ligowej kolejki we wtorek. Na przykład taki narzucający się Wolves sprzedał w tym tygodniu Jarvisa do West Ham i Fletchera do Sunderland i czy te straty pokryje Peszko nie mam pojęcia. Albo taki Notts Co w którym cały czas banowany jest napastnik Arquin a drugi z super-strzelców Zoko właśnie odniósł kontuzję. Niby ma kto tam jeszcze grać ale atak jest jednak pozbawiony dobrych zmian w razie ewentualnej potrzeby.
Skoki opisywać za późno bo już trzeba wychodzić i grać więc z tym dam spokój.
A typy opiszę w grupach ABC gdzie wytłuszczone A to podstawy (także wymienne), B to podchodzące runner-up a C zagrane zdecydowanie mniej solidnie.
Dzisiaj będę część spotkań boksował i tak je tutaj przedstawię: A tabelki ABC będę sukcesywnie uzupełniał. Podam kursy z STS bo tak mi łatwiej....
Grupa A
-Brighton v Barnsley 1 1,75 (result 5-1)
-Luton v Telford 1 1,40 (result 0-1) !!!
blok (2) ako 2,45
-Zawisza v Okocimski 1 1,50 (result 4-0)
-Cracovia v Olsztyn 1 1,47 (result 1-0)
blok (2) ako 2,21
Tindastoll v Fjonir 2 1,95 (result 2-1)
Hottur v Vikingur R 2 1,90 (result 5-2)
Grupa B
-Mansfield v Hyde v 1 1,50 (result 1-0)
-Queen of South v Albion 1 1,30 (result 1-0)
blok (2) ako 1,88
Peterborough v Leeds 2 2,40 (result 1-2)
Coventry v Bury 1 1,80 (result 2-2) przeszkadzło im 2-0 :)
-Thor Akureyri v KA Akureyri X2 1,98 (result 1-0)
-Suzuki v Kłusek 1 1,27 (miejsca 8/14)
blok (2) ako 2,51
-Froome v Valverde 1 1,40 (miejsca 4/1)
-Forest Green v Woking 1 1,75 (result 3-1)
blok (2) ako 2,45
Grupa C
-Nicholls v Ljung 1 1,65 (miejsce 11/16)
-Sajfutdinov v Lindback 1 1,40 (miejsce 5/3) obaj po 12pkt ale ruski dał się zdjąć Kasprzakowi w 1/2 finale
blok (2) ako 2,31
-N. Pedersen v Gollob 1 1,55 (miejsce 6/8)
-Hancock v Jonsson 1 1,55 (miejsce 10/12)
blok (2) ako 2,40
-Crump v Harris 1 1 ,50 (miejsce 13/14)
-Andersen v B. Pedersen 1 1,60 (miejsce 7/15)
blok (2) ako 2,40
-Wolverhampton v Derby 1 1,75 (result 1-1)
-Notts Co v Walsall 1 1,75 (result 0-1) o tej dubli pisałem, poszła tylko na fart za grosze
blok (2) ako 3,06
Braintree v Newport 2 2,20 (wynik 1-2)
-Watase v Neumayer 1 1,57 (miejsca 10/4)
-Kasai v Zografski 1 1,40 (miejsca 3/11)
blok (2) ako 2,20
i starczy :)
result: 18'10"
Mam co odrabiać. W zasadzie to głównie kosztował mnie Luton i Islandia, która nie weszła chyba po raz pierwszy od dlugiego czasu, w dodatku masowo.
Luton miał cały czas przewagę w polu 64%-36%, w strzałach i korkach i tak dał mi do wiwatu...
Trzeba przerwać te grupy bo to zupełnie bez sensu. Straszna strata czasu a kończy się zwykle podobnie kolorowo.
18'50"
Zaopatrzyłem się właśnie w gorzałę i będę "chlał", myśląc o Luton które przegrywa at home z potencjalnie najsłabszą drużyną Conference.
powodzenia
Pisałem wczoraj o pomyłce którą się nawet nie przejąłem. I nie było powodu.
Zamiast 7605-Degenkolb v Viviani 1 1,37 podałem 7105- Philadelphia v Washington 1 1,95 w MLB. W nocy ten mecz się rozegrał (wynik 4-2), obejrzałem sobie nawet 4 części (czy jak to nazwać) zawodów ale skłamałbym gdybym napisał, że cokolwiek z gry rozumiałem :)
Tym niemniej z dnia na dzień stałem się specjalistą futbolu amerykańskiego (?) - baseballu, gdyż co by nie mówić skuteczność tego sportu mam jak na razie 100-procentową :)
8 etap Vuelty to wspinaczka pod górę od początkowych 200 metrów do 1550 metrów na mecie z takim finałem w Andorze:
http://www.climbbybike.com/profile.asp?Climbprofile=Collada-de-la-Gallina&MountainID=13183
Czy Rodriguez zdoła utrzymać pozycję lidera oto jest pytanie. Moim zdaniem nie ale on się pewnie moim zdaniem przejmował za bardzo przecież nie będzie.
W Anglii (piłka) sporo zmian nawet od ligowej kolejki we wtorek. Na przykład taki narzucający się Wolves sprzedał w tym tygodniu Jarvisa do West Ham i Fletchera do Sunderland i czy te straty pokryje Peszko nie mam pojęcia. Albo taki Notts Co w którym cały czas banowany jest napastnik Arquin a drugi z super-strzelców Zoko właśnie odniósł kontuzję. Niby ma kto tam jeszcze grać ale atak jest jednak pozbawiony dobrych zmian w razie ewentualnej potrzeby.
Skoki opisywać za późno bo już trzeba wychodzić i grać więc z tym dam spokój.
A typy opiszę w grupach ABC gdzie wytłuszczone A to podstawy (także wymienne), B to podchodzące runner-up a C zagrane zdecydowanie mniej solidnie.
Dzisiaj będę część spotkań boksował i tak je tutaj przedstawię: A tabelki ABC będę sukcesywnie uzupełniał. Podam kursy z STS bo tak mi łatwiej....
Grupa A
-Brighton v Barnsley 1 1,75 (result 5-1)
-Luton v Telford 1 1,40 (result 0-1) !!!
blok (2) ako 2,45
-Zawisza v Okocimski 1 1,50 (result 4-0)
-Cracovia v Olsztyn 1 1,47 (result 1-0)
blok (2) ako 2,21
Tindastoll v Fjonir 2 1,95 (result 2-1)
Hottur v Vikingur R 2 1,90 (result 5-2)
Grupa B
-Mansfield v Hyde v 1 1,50 (result 1-0)
-Queen of South v Albion 1 1,30 (result 1-0)
blok (2) ako 1,88
Peterborough v Leeds 2 2,40 (result 1-2)
Coventry v Bury 1 1,80 (result 2-2) przeszkadzło im 2-0 :)
-Thor Akureyri v KA Akureyri X2 1,98 (result 1-0)
-Suzuki v Kłusek 1 1,27 (miejsca 8/14)
blok (2) ako 2,51
-Froome v Valverde 1 1,40 (miejsca 4/1)
-Forest Green v Woking 1 1,75 (result 3-1)
blok (2) ako 2,45
Grupa C
-Nicholls v Ljung 1 1,65 (miejsce 11/16)
-Sajfutdinov v Lindback 1 1,40 (miejsce 5/3) obaj po 12pkt ale ruski dał się zdjąć Kasprzakowi w 1/2 finale
blok (2) ako 2,31
-N. Pedersen v Gollob 1 1,55 (miejsce 6/8)
-Hancock v Jonsson 1 1,55 (miejsce 10/12)
blok (2) ako 2,40
-Crump v Harris 1 1 ,50 (miejsce 13/14)
-Andersen v B. Pedersen 1 1,60 (miejsce 7/15)
blok (2) ako 2,40
-Wolverhampton v Derby 1 1,75 (result 1-1)
-Notts Co v Walsall 1 1,75 (result 0-1) o tej dubli pisałem, poszła tylko na fart za grosze
blok (2) ako 3,06
Braintree v Newport 2 2,20 (wynik 1-2)
-Watase v Neumayer 1 1,57 (miejsca 10/4)
-Kasai v Zografski 1 1,40 (miejsca 3/11)
blok (2) ako 2,20
i starczy :)
result: 18'10"
Mam co odrabiać. W zasadzie to głównie kosztował mnie Luton i Islandia, która nie weszła chyba po raz pierwszy od dlugiego czasu, w dodatku masowo.
Luton miał cały czas przewagę w polu 64%-36%, w strzałach i korkach i tak dał mi do wiwatu...
Trzeba przerwać te grupy bo to zupełnie bez sensu. Straszna strata czasu a kończy się zwykle podobnie kolorowo.
18'50"
Zaopatrzyłem się właśnie w gorzałę i będę "chlał", myśląc o Luton które przegrywa at home z potencjalnie najsłabszą drużyną Conference.
powodzenia
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)