niedziela, 16 grudnia 2018

POLSKA SERCEM EUROPY

15 grudnia 2018 - Konwencja Prawa i Sprawiedliwości 
Nic dodać - nic ująć



Po drugiej stronie barykady, w środowisku POKO, bez zmian.
KALENDARIUM HAŃBY
18 październik 2018 rok - Uchwała RM o 98/99% bonifikacie przy obligatoryjnym przekształceniu wieczystego użytkowania we własność. Uchwała przeszła jednogłośnie.
21 października 2018 rok - Wybory Samorządowe
13 grudnia 2018 rok - Zmiana uchwały  zmniejszająca bonifikatę z 98/99% do 60% głosami większości POKO. Jednorazowa wpłata do kasy RM wzrosła dla chętnych permanentnego wykupu 20/40 razy.

Trochę niepokoją mnie komentarze niektórych posłów i dziennikarzy którzy na chybcika wypowiadają się w temacie przekształcenia prawa użytkowania wieczystego na prawo własności.
Ustawa z dnia 20 lipca 2018 roku
http://orka.sejm.gov.pl/proc8.nsf/ustawy/2673_u.htm
Po pierwsze ustawa jak i z założenia instytucja użytkowania wieczystego dotyczy wyłącznie gruntów, także pod kamienicami i dotyczy około 2,5 miliona osób w całej Polsce. Za użytkowanie wieczyste (na terenie gdzie stan ten obowiązywał) płaciło się zawsze od 1945 roku (dekret Bieruta) w różnej formie, na przykład w czynszu lub w przypadku właścicieli lokali w opłatach rocznych. I tutaj nic się nie zmienia.
Przekształcenie w formę własności wchodzi w życie 1.01.2019 roku a bonifikata przeznaczona była dla ludzi którzy chcieliby załatwić opłatę jednorazowo a nie płacić kolejne raty przez 20 lat. I nikt nie będzie nikogo z domu wyrzucał...
Kłopot istotny mają ci którym w listopadzie Miasto naliczyło nowe wartości składki (czasem 4 krotne) związane z korektami w oszacowaniu ceny rynkowej zajmowanego ułamka powierzchni. W wielu dzielnicach ta korekta nie następowała od lat i tak np. ja za x metrów płaciłem rocznie 3500zł podczas kiedy znajomy z takim samym ułamkiem gruntu 900zł....

W niczym to nie zmienia faktu, że stanowisko POKO i prezydenta W-wy jest żenujące a tłumaczenie tej wolty - głupie. W jednej sekwencji nie da się bowiem zawrzeć dwóch przeciwstawnych wniosków, że oto nic się nie stało i że UM zarobi na uchwale "odchodzącej od rozdawnictwa" 1.700.000.000zł.
A tak w ogóle jakiego rozdawnictwa...!!! - Bzdura.
Szczytem aberracji jest to, że warszawska władza POKO uderza głównie w POKO - wyborców..
Dwa skojarzenia na koniec. Stara piosenka w dopełniaczu liczby pojedynczej....
https://www.youtube.com/watch?v=aRhXIrgHedY
i skecz o francuskim fortepianie i nocniku...:)

cdn
pozdrawiam

piątek, 14 grudnia 2018

A nie mówiłem ?

witam

Za półtora miesiąca mija pełne 64 lata od kiedy to stałem się warszawiakiem z krwi i kości zrodzony w wielopokoleniowej, tradycyjnie katolickiej i obyczajowo konserwatywnej warszawskiej rodzinie. Chcąc nie chcąc przyszło mi zatem współistnieć z ideologią PRL pod postacią Gomułki, Gierka czy Jaruzelskiego na co nikt z "szarej wówczas masy" nie miał najmniejszego wpływu, a po roku 89 obcować z wodzowską filozofią Wałęsy. Tutaj  lekka dygresja. Wielu prawicowców wypomina sobie dzisiaj ówcześnie wybrany kierunek ale wystarczy sięgnąć do wspomnień żeby ten wybór usprawiedliwić. Ja głosując w roku 90-tym na, jak to wtedy szeptała "jajogłowa warszawka" - "wiejskiego głupka" z Popowa, dałem swój mandat wyłącznie na środowisko które go popierało (z wyłączeniem kierowcy). Bo jakiż był inny wybór ? - Nie do przyjęcia Mazowiecki w pierwszej turze i Tymiński z Peru w drugiej.
Ta III RP z krótkimi przerwami przetrwała do 2015 roku kiedy to ziściła się wreszcie tęsknota do samodzielnych rządów obyczajowo konserwatywnej większości.
Jednak nie wszędzie. Moja Warszawa wciąż pozostała lewacka i stołeczni włodarze tę swoją chorą ideologię próbują z coraz to większym okrucieństwem wszczepić w duszę pobratymców. Jest to o tyle groźne, że na przykład niejaki Zapatero przez 7 lat premierowania zdołał całkowicie przemodelować hiszpańskie wartości i kulturowe dziedzictwo.
Już pierwsze cztery decyzje (wśród wielu innych) władców Warszawy wyróżniają się pogardą do ludzi i wyjątkowym sadyzmem. Podwyżka o 40% biletów komunikacji w sytuacji kiedy inne miasta znoszą opłaty do zera, prawdopodobne 75%+ w ofercie śmieciowej no i 40 krotne podniesienie kosztów przekształcenia użytkowania wieczystego gruntu w konstytucyjną własność. Skupię się na tym ostatnim.
W październiku przed wyborami samorządowymi Rada Miasta (pod auspicjami HGW) przegłosowała 99% bonifikatę dla budynków w których pośredni rodzaj własności ziemi istnieje od co najmniej 50 lat czyli między innymi dla mnie. Skutkowało to tym, że za prawo do wyłącznej własności części gruntu pod kamienicą zapłaciłbym 3500 zł. (lokal jest moją własnością od dawna)
A kiedy już było po wyborach ta sama w gruncie rzeczy Rada Warszawy zmieniła stanowisko i jak to mówi jeden z wice prezydentów "odważnie odeszła od rozdawnictwa" zmieniając bonus na 60%....
Ergo, teraz za skromny ułamek gruntu mam wpłacić do kasy 140.000 zł...(abstrahując od tego ile już przez lata wpłaciłem)....Jest różnica ?
Klamka pewnie jeszcze nie zapadła ale bezczelność i zwyczajne kłamstwo w sprzedaży tzw "kiełbasy wyborczej" są symptomatyczne

Dość długi wstęp poświęciłem na całokształt ogólnej, warszawskiej społeczności. Żyję pośród niej  64 lata i nie obnoszę się nachalnie ze swoimi prawicowymi przekonaniami mając przyjaciół i po jednej i po drugiej stronie barykady. Często, zbyt często ludzie POKO których tu pełno na każdym kroku przyjmują mój punkt widzenia z niedowierzaniem, politowaniem a czasami frustracją.
Ciekawe co czują dzisiaj kiedy ich władza uderzyła głównie w ich interesy. Jak niegdyś z OFE.
Dla wyjaśnienia napiszę, że cała Warszawa w granicach z 1939 roku była objęta dekretem Bieruta tak więc uchwała RM dotyczy z małymi wyjątkami około miliona ludzi. Z ciekawości (czego nigdy nie robię) wszedłem wczoraj w nocy na komentarze pod artykułem w "Gazecie" który tej sprawy dotyczył i 97% tychże jest nie do powtórzenia przed godziną 22'00"....
A jeśli "panujący" z POKO myślą sobie, że statystyczny leming zapomni to chcę podpowiedzieć, że użytkowanie wieczyste płaci się do 31.03 każdego roku. Czyli na miesiąc przed wyborami do UE.
Jest takie przekorne powiedzenie.....Powodzenia życzy kominiarz...

PiS: 15'40"
Poza wszystkim wypada wiedzieć, że użytkowanie wieczyste to osobliwy stan współwłasności gruntu pod budynkiem który to grunt jest formalnie własnością Miasta i że użytkownik wieczysty w różnej formie ma spłacać haracz za tę ziemię przez 99 lat. Wielu Warszawiaków płaci te obciążenia od 73 lat tak więc bonifikata nie jest dla nich żadnym rozdawnictwem. Nawet kiedy ktoś nie tak dawno kupił mieszkanie w starej kamienicy z dobrodziejstwem inwentarza to poprzedni najemca uiszczał za nią stosowne opłaty od dawien dawna...
A na koniec odcinka dwie wiadomości. Dobra i zła.
Jak Prawo i Sprawiedliwość zapanuje w Warszawie za 5 lat (jeśli nie wcześniej) to wprowadzi przegłosowane już w październiku ulgi 99% i wtedy maksymalna opłata wyniesie nie 40 stawek rocznych a 6 stawek.
Gorzej będzie jak przejdzie ustawa katastralna (podatek od wartości majątkowej) i te wszystkie ruchy wezmą w łeb...

PiS: 19'40"
Rozwiązanie zagadki dla pierwszoklasisty czyli za kogo mają nas władze w Warszawie.
60% bonifikaty ze 100 to 40 składek rocznych do opłacenia jednorazowo.
Mam 64 lata
Ile musiałbym żyć żeby wniesiona jednorazowo opłata rekompensowała przyznaną wspaniałomyślnie bonifikatę...
104 lata  (zarobek od 105 roku życia jeśli nominalnie pieniądz (przysłowiowa złotówka) za 41 lat będzie miał tę samą wartość co dzisiaj)

Dodatkowo przyjmując inflację i fakt, że mamy w ciągu 10/15 lat dogonić zarobkami Włochy/Hiszpanię a także to, że biorąc ewentualnie pożyczkę - banki skroją nas jak 2+2=4 skórka nie jest warta wyprawki i z takimi pomysłami niech się władza buja...

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 10 grudnia 2018

"Piniendzy" nie ma....

witam

Przełamałem się w sobotę i puściłem siatkę rozpisów 5/13 które przyniosły niestety 30% straty. A zapowiadało się znowu rewelacyjnie głównie przez fakt bezbłędnych "czapek" w lidze angielskiej (dwie duble z ako po około 2,10) i dubli w biathlonie. W sobotę zwłaszcza Anglia była niesamowita i żal mi było potwornie, że przestałem ją analizować i rozgrywać. Praktycznie niemal komplet "walczaków" które historycznie wstawiałem do kuponów częściej niż zwykle, wszedł jak w masło.
Niedziela to już szatański spisek w rodzaju bramki w 95 minucie (Mes Kerman w Iranie) czy upadku Murańki (127,5m) w zawodach drugiej ligi skoków narciarskich.
https://www.livescore.in/match/UyhUWO2T/?externalProjectId=20050#match-summary
Tak więc "piniendzy" nie ma... I nie będzie.
Chodzą bowiem słuchy, że oto w Warszawie planowana jest seria podwyżek które mocno uderzą w stołeczną zbiorowość. Czy to prawda, nie wiem, ale liczę bardzo na Sejmik Samorządowy w którym póki co głosy rozkładają się jak 26/25, więc szalone pomysły mogą tę iluzoryczną przewagę "Poko" władzy odwrócić do góry nogami. Na stałe...
cdn
pozdrawiam

piątek, 7 grudnia 2018

Żywot świra

witam

Tytuł dzisiejszego odcinka nawiązuje oczywiście do filmu Koterskiego z roku 2002 i losów Adasia Miauczyńskiego, które są wypisz-wymaluj esencją mojej ziemskiej wędrówki. Obrazy przedstawione tam przerysowaną kreską w całej rozciągłości pokazują całe spektrum przywar, przesądów, ułomności ale czasem także istotnych osiągnięć w w gruncie rzeczy samotnym bycie na własne życzenie. Gdyby reżyser podpiął jeszcze pod bohatera element hazardu to można by mówić o lustrzanym odbiciu.
Oglądając ten film po raz któryś zdałem sobie jednak sprawę, że to nie ja jestem świrem tylko oszalał  świat dookoła. I że tak faktycznie, otaczające nas uniwersum pod wpływem lewackiej nowomowy i nowo-myśli coraz to bardziej spycha jednostki w swoistą nicość.
Wspomniałem coś o hazardzie ale w sumie co tam ze mnie za hazardzista. Bawię się w puszczanie kuponów i tak naprawdę bardziej zależy mi na odnalezienie naukowego klucza zwycięstwa którego nigdy nie odnajdę niż na zarabianiu "sałaty". Na dowód tego powołam fakt, że w grudniu jeszcze nic nie zagrałem choć przecież grania się nie wyrzekłem...
Prawdziwy hazardzista rzuciłby wszystko i jechał na Służewiec. Tam odnosiłem największe i stale powtarzalne sukcesy z których do dzisiaj została już tylko sterta zaświadczeń do Urzędu Skarbowego. Całego worka szmalu. Albo pobiegłbym do kasyna gdzie stawiając na powtarzalną jak w szwajcarskim zegarku rozpiętość sektorów wyrzucanych przez niektórych krupierów serwowałbym siedem kolejnych numerków z preferencją trzech środkowych. Ale wcale mnie to nie rusza. Nie chce mi się po prostu. To wszystko kosztuje zbyt wiele czasu.
Można by powiedzieć, że sam się oszukuję. Być może, ale podobnie było z gorzałą. Jeden pstryk i z nieźle zapowiadającego się pijaka :) - stałem się praktycznie totalnym abstynentem.
Na razie koniec, później postaram się powyższe porządnie zredagować, poprawić błędy merytoryczne i ortograficzne, itd itp...

cdn
pozdrawiam

środa, 5 grudnia 2018

Grudniowe szaleństwo

witam

Jest już 5 grudnia a ja z braku czasu, w tym kończącym cały rok miesiącu nie wysłałem praktycznie ani jednego kuponu. Wczoraj to nawet żałowałem jak diabli gdzieś do godziny 17-tej (remisy w Maroko, Ugandzie i w Indiach) ale później już mi nieco przeszło (dwa wieczorne zonki). Tym niemniej sam widzę, że wyrobić się z tym całym klopsem nie będzie łatwo.
Najbardziej żal mi piesków w Mixie (Monmore Green) które zwyczajowo rozgrywałem właśnie teraz a prosperity trwała zwykle do połowy stycznia. W tym sezonie greyhounds na pewno wypadną z terminarza.

cdn za chwil kilka

wtorek, 4 grudnia 2018

Pójść po swoje

witam

Solidnie zajęty istotniejszymi dla mnie zagwozdkami niż kretyński hazard oszukuję się, że grudzień wyrówna mi drugą połowę nieco przegranego roku. Postanowiłem wstępnie stawiać kupony dwa a może nawet trzy razy grubiej co nawet przy minimalnym farcie pozwoli z łatwością odrobić straty. Zasadniczo mógłbym sobie odpuścić ale po prostu nie cierpię być przegranym w jakiejś dookreślonej przez siebie jednostce czasu. Sęk w tym czy tego czasu zwyczajnie mi starczy bo w zasadzie sport ostatnio śledzę jedynie sporadycznie a jakaś analiza prócz wspomnianego fartu pewnie by się przydała.
Miałem dzisiaj poruszyć kilka gorących tematów ale już mi się nie chce. Przerzucam się więc z prędkością światła na te istotniejsze dla mnie zagwozdki....

cdn
pozdrawiam

sobota, 1 grudnia 2018

Zimno jak w psiarni

witam

Totalne oziębienie stało się faktem. Cykl ciepłych zim być może odchodzi w niwecz i zaczyna się era kolejnego zlodowacenia. Z rozmysłem nieco przesadzam bo zmarzłem dzisiaj w nocy potężnie i musiałem na swój tradycyjny ubiór "na golasa" wdziać stosowną pidżamę. I to w sypialni gdzie okna wymieniałem półtora roku temu.
Rano, na internetowych filmach przyjrzałem się sposobom regulacji swoistych iluminatorów na wielki świat i okazało się, że w tym fachu trzeba mieć co najmniej doktorat po wyższej szkole gotowania na gazie. Sam nie dam rady. Tym bardziej, że ten cug nie wiem którędy tak mnie skutecznie atakuje....

Przed wyjściem na bazarek (zostały ostatnie ziarna kawy) muszę jeszcze wykonać jedną precyzyjną robotę. Otóż do nowego telefonu z bardzo niestosownym początkiem w nazwie (coś na h) kupiłem markowe szkło hartowane i spróbuje samodzielnie je wymienić. Zacznę od zdjęcia fabrycznej folii. Ażeby zrobić to wprawnie najbardziej prosty i genialny sposób odnalazłem w sieci...
https://www.youtube.com/watch?v=suZbWunwXLA

I dreamed a dream
No cóż, miałem śmieszny sen. Moja dawna królewna sprzed 40 lat przyjechała do Warszawy mając ogromne pretensje z prawnymi włącznie, że jej kiedyś "zaniechałem" i rzuciłem przez co straciła pogodę ducha, cały sens dorosłego życia i z racji tego należy jej się słuszne odszkodowanie. Komedia nieprawdaż, ale oby nie był to sen proroczy. Lewactwo nie śpi i wymyśla takie kwiatki co i rusz...
W związku z powyższym przyszedł mi do głowy kultowy występ:
https://www.youtube.com/watch?v=LB7sI8CG-5M

W hazardzie grudzień zaczął się podle. Już pierwszy mecz rozwiał (tak jak Susan) wszelkie moje małe marzenia a szczęście legło w gruzach w 91 minucie.
https://www.livescore.in/match/r7MMFoUQ/?externalProjectId=20050#match-summary
Na pomoc z pewnością przyjdą (17baniek) kupony lotto. Już wysłałem...:)

cdn
pozdrawiam