witam
Weekend zakończyłem absolutnym remisem co nie jest wielkim sukcesem. Ale jak mogło być lepiej skoro wymiennie wstawia się w rozpisy cztery mecze w Grecji i wszystkie zawodzą.
Ok, to już historia. Tak jak i trumf Michała Kwiatkowskiego w wyścigu dookoła Algarve:
http://www.cqranking.com/men/asp/gen/rider_palm.asp?riderid=12923&year=2018&all=0¤t=0
Widać, że nasz najlepszy cyklista jest w doskonałej formie i w kolarskim rankingu zajmuje 9 miejsce na świecie.
A co by nie mówić kolarstwo to trzeci z najpopularniejszych sportów. Po chodziarzach okupujących wsie i miasteczka, i automobilistach z których każdy jest potencjalnym mistrzem F1.
Teraz kawa, ciasto z imieninowego stołu mamuśki i typy na skoki narciarskie. Pojedynków indywidualnych jest multum więc muszę nieco pogłówkować.
Wtorek, 20.02, godzina 11'20"
W sztafecie mieszanej (biathlon) z dwóch równych drużyn wybrałem Norwegię:
Norwegia v Niemcy 1 2,00 (miejsca 2/4)
Podoba mi się również pojedynek
USA v Finlandia 1 1,75 (miejsca 15/6) nie mogę się nadziwić tak słabą postawą USA (3 rundy karne)
STS zapuścił kursy na Ugandę a skoro tak to musiałem coś "zaczepić". Wyszło na:
Soana v Jinja X 2,95 (result 2-2)
Nie pogardzę też remisem w Bright v Express choć to mniej oczywiste....(ostatecznie wziąłem rozłączne 1X tak więc z lekką stratą (1,85) przez rozpisy to przeszło) - result 2-1
PiS: 17'30"
Wieczorem mam co dopingować. Dwa tory w USA które wyjątkowo lubię, w Sunland Park i Sam Houston. A po tej wizualnej uczcie skuszę się na lekkie postawienie meczu w Panamie...
Santa Gema v San Francisco X 2,95 (result 0-1)
cdn
pozdrawiam
poniedziałek, 19 lutego 2018
sobota, 17 lutego 2018
Marzenie ściętej głowy
witam
Już, już byłem bliski opisania jak to koncertowo odczarowałem Francję. Grając trzy mecze - we wszystkich remis szedł do 92 minuty. I oto znowu, w doliczonym czasie wyłamała się jedna czarna owca w postaci Creteil v Laval (0-1). Nie ma co, same przykrości na tym piłkarskim łez padole.
Trochę żartuję oczywiście bo jasno zdaję sobie sprawę, że z kompletem trzynastu X-sów to mogę się nie wbić nawet do śmierci. W słynnym angielskim Littlewoods już 8 remisów (co prawda bramkowych) dawało maksymalne wygrane idące czasami w miliony funtów.
Ale wiadomo jak to jest. Wczoraj zacząłem 2/3 w LE, potem Harrach (0-0) w Algierii i już zaczyna się szczytowanie. No nic, oby tylko skończyło się na plusach.
Jutro skoki. Psia mać, mam obawy, że różowo nie będzie. Obym się mylił.
Dzisiaj w kwalifikacjach uciekła mi klawa pozycja Korniłow v Zografski 1 1,95 którą miałem jako bezpiecznik umieścić w rozpisach. Nie zdążyłem. Tak to jest jak się nocami ogląda wyścigi konne.
Za niedługo znowu czeka mnie Teksas i Sam Houston od 2 w nocy. Czy oni nie mogą jak biali przestawić się na Greenwich...:)
PiS: 15'20"
Z czterech dostawek olimpijskich do kuponu 5/13 (2 biathlon, 2 skoki) nie wypalił (nomen omen) jeden "szpil" ale kto mógł się spodziewać że oto pani Hojnisz wystrzela 20/20. To niesamowite i do tej pory nie mogę w to uwierzyć...
Swoją drogą przepuściłem zbyt wiele zaznaczonych pojedynków które łatwo weszły. No nic, wszystkiego wstawić się nie da.
cdn
pozdrawiam
Już, już byłem bliski opisania jak to koncertowo odczarowałem Francję. Grając trzy mecze - we wszystkich remis szedł do 92 minuty. I oto znowu, w doliczonym czasie wyłamała się jedna czarna owca w postaci Creteil v Laval (0-1). Nie ma co, same przykrości na tym piłkarskim łez padole.
Trochę żartuję oczywiście bo jasno zdaję sobie sprawę, że z kompletem trzynastu X-sów to mogę się nie wbić nawet do śmierci. W słynnym angielskim Littlewoods już 8 remisów (co prawda bramkowych) dawało maksymalne wygrane idące czasami w miliony funtów.
Ale wiadomo jak to jest. Wczoraj zacząłem 2/3 w LE, potem Harrach (0-0) w Algierii i już zaczyna się szczytowanie. No nic, oby tylko skończyło się na plusach.
Jutro skoki. Psia mać, mam obawy, że różowo nie będzie. Obym się mylił.
Dzisiaj w kwalifikacjach uciekła mi klawa pozycja Korniłow v Zografski 1 1,95 którą miałem jako bezpiecznik umieścić w rozpisach. Nie zdążyłem. Tak to jest jak się nocami ogląda wyścigi konne.
Za niedługo znowu czeka mnie Teksas i Sam Houston od 2 w nocy. Czy oni nie mogą jak biali przestawić się na Greenwich...:)
PiS: 15'20"
Z czterech dostawek olimpijskich do kuponu 5/13 (2 biathlon, 2 skoki) nie wypalił (nomen omen) jeden "szpil" ale kto mógł się spodziewać że oto pani Hojnisz wystrzela 20/20. To niesamowite i do tej pory nie mogę w to uwierzyć...
Swoją drogą przepuściłem zbyt wiele zaznaczonych pojedynków które łatwo weszły. No nic, wszystkiego wstawić się nie da.
cdn
pozdrawiam
wtorek, 13 lutego 2018
Leserzy i filantropi
witam
Nie ukrywam, że najbardziej rajcuje mnie sytuacja kiedy taki wałkoń jak nie przymierzając ja, dostaje od łaskawców z STS sowitą "kuroniówkę" która powala mu na opłaty czynszów "za apartamenty" i na całą resztę tego obciążającego miesiąc w miesiąc tałatajstwa. Brzmi to nieco obrazoburczo ale prawdę mówiąc 60% wykonywanych zawodów osobiście uważam za pasożytnicze tak więc moje bumelanctwo nie jest jakimś tam wielkim ewenementem. Poza wszystkim swoje już przepracowałem i gdyby było w hazardzie tak łatwo jak było może "dolawirował" bym dwa lata do emerytury. Gdyby...
Dzisiaj chciałem zafiksować sobie luty 2018 po stronie plusów i nawet sumiennie posiedziałem nocą nad typami, tyle że STS znowu nie przewidział notowań na Ugandę. Czekam...
cdn
pozdrawiam
Nie ukrywam, że najbardziej rajcuje mnie sytuacja kiedy taki wałkoń jak nie przymierzając ja, dostaje od łaskawców z STS sowitą "kuroniówkę" która powala mu na opłaty czynszów "za apartamenty" i na całą resztę tego obciążającego miesiąc w miesiąc tałatajstwa. Brzmi to nieco obrazoburczo ale prawdę mówiąc 60% wykonywanych zawodów osobiście uważam za pasożytnicze tak więc moje bumelanctwo nie jest jakimś tam wielkim ewenementem. Poza wszystkim swoje już przepracowałem i gdyby było w hazardzie tak łatwo jak było może "dolawirował" bym dwa lata do emerytury. Gdyby...
Dzisiaj chciałem zafiksować sobie luty 2018 po stronie plusów i nawet sumiennie posiedziałem nocą nad typami, tyle że STS znowu nie przewidział notowań na Ugandę. Czekam...
cdn
pozdrawiam
poniedziałek, 12 lutego 2018
A jednak się kręci
witam
Eppur si muove - wyszeptał przed sądem inkwizycyjnym Galileusz pomimo wymuszonej na nim rezygnacji z nauk Kopernika. Te słowa kojarzą mi się dzisiaj z kilkoma aktualnymi wydarzeniami na mojej ulicy, w moim mieście, w kraju, na świecie i we wszechświecie a tak już całkiem przyziemnie także z rozpisami 5/13 z weekendu. Otóż ostatnia wysłana, tania seria kuponów szła jak burza i pozwoliła w stosunku 12/1 powrócić z tarczą z sobotnio - niedzielnej bitwy o stan licznika. A ni z tego ni z owego mogło być nawet znacznie lepiej lecz niestety końcówką zawaliły dwa kluczowe mecze w Argentynie (All Boys) i Tunezji (Zarzis).
No cóż, czasu mam niewiele, kajet spraw do załatwienia wypełniony po brzegi a tu i Monmore Green i biegi pościgowe w biathlonie. Trzeba będzie z piesków zrezygnować.
Dość ostrożnie zagrałem kilka dubli a zaraz przy kawie postaram się zdecydować które by wzmocnić. Póki co na szczycie stoi:
Kuzmina v Dorin Habert 1 1,70 (cały wyścig)
Guzik v Nowakowska 1 1,60 (po pierwszym strzelaniu)
ako 2,72
A czemu tak ostrożnie i przy ścianie ?
Otóż Ci z dalszych miejsc po sprincie będą maksymalnie ryzykować a już szczególnie dla tych z nazwiskami, będzie się liczyć jedynie walka o pudło...
PiS: 12'05"
Tak się kończy granie Polek. Dobrze, że za grosze....
Guzik miała 30 sekund przewagi na pierwszej strzelnicy. I nawet zakładałem, że spudłuje ale i to miało wystarczyć o ile nie strzela się na tyle powoli żeby wybiec o 3 sekundy za Nowakowską.
A miałem grać Kuzminę w trójce (5,00) tylko jakiś cykor mnie prześladuje...:)
Niespodzianka dnia - tylko dwa niecelne strzały na dwadzieścia pani (panny) Hermann co w tych warunkach jest dla mnie niesamowite...
cdn
pozdrawiam
Eppur si muove - wyszeptał przed sądem inkwizycyjnym Galileusz pomimo wymuszonej na nim rezygnacji z nauk Kopernika. Te słowa kojarzą mi się dzisiaj z kilkoma aktualnymi wydarzeniami na mojej ulicy, w moim mieście, w kraju, na świecie i we wszechświecie a tak już całkiem przyziemnie także z rozpisami 5/13 z weekendu. Otóż ostatnia wysłana, tania seria kuponów szła jak burza i pozwoliła w stosunku 12/1 powrócić z tarczą z sobotnio - niedzielnej bitwy o stan licznika. A ni z tego ni z owego mogło być nawet znacznie lepiej lecz niestety końcówką zawaliły dwa kluczowe mecze w Argentynie (All Boys) i Tunezji (Zarzis).
No cóż, czasu mam niewiele, kajet spraw do załatwienia wypełniony po brzegi a tu i Monmore Green i biegi pościgowe w biathlonie. Trzeba będzie z piesków zrezygnować.
Dość ostrożnie zagrałem kilka dubli a zaraz przy kawie postaram się zdecydować które by wzmocnić. Póki co na szczycie stoi:
Kuzmina v Dorin Habert 1 1,70 (cały wyścig)
Guzik v Nowakowska 1 1,60 (po pierwszym strzelaniu)
ako 2,72
A czemu tak ostrożnie i przy ścianie ?
Otóż Ci z dalszych miejsc po sprincie będą maksymalnie ryzykować a już szczególnie dla tych z nazwiskami, będzie się liczyć jedynie walka o pudło...
PiS: 12'05"
Tak się kończy granie Polek. Dobrze, że za grosze....
Guzik miała 30 sekund przewagi na pierwszej strzelnicy. I nawet zakładałem, że spudłuje ale i to miało wystarczyć o ile nie strzela się na tyle powoli żeby wybiec o 3 sekundy za Nowakowską.
A miałem grać Kuzminę w trójce (5,00) tylko jakiś cykor mnie prześladuje...:)
Niespodzianka dnia - tylko dwa niecelne strzały na dwadzieścia pani (panny) Hermann co w tych warunkach jest dla mnie niesamowite...
cdn
pozdrawiam
sobota, 10 lutego 2018
Rozczarowanie
witam
Po kwalifikacjach w skokach narciarskich (4/4 z kursami 1,70, 1,70, 1,57, 1,50) wyglądało na kolejny sukces rozpisów 5/13. Niestety remisy z postawionego miszmaszu zawodziły jeden po drugim i nawet Legia (98 minuta - karny) którą zagrałem z sentymentu niewiele pomogła. Nie popisała się Francja i Egipt, i zasadniczo wszystko co się rusza. A przecież wzorcowo starałem się ustawić kupony solidnie analizując mecz po meczu. Co prawda istnieje jeszcze szansa na jaki taki wynik ogólny ale zbyt dużo dobrego musiałoby się stać w co już sam nie wierzę.
Dzisiejsze zawody olimpijskie (biathlon i skoki) może zdominować wiatr bo zapowiedzi są nieciekawe. Dlatego bardzo ostrożnie potraktuje te konkurencje.
W nocy jednym okiem zerkałem na 5 kanałów Eurosportu a drugim na wyścigi w Sam Houston. Dawka była zabójcza i około 4 zasnąłem w fotelu. Chyba pierwszy raz w życiu....:)
W STS czekam na kursy z Ugandy ale widać, że pod wpływem natłoku zdarzeń bukmacher zapomniał o tym remisowym kraju...
cdn
pozdrawiam
Po kwalifikacjach w skokach narciarskich (4/4 z kursami 1,70, 1,70, 1,57, 1,50) wyglądało na kolejny sukces rozpisów 5/13. Niestety remisy z postawionego miszmaszu zawodziły jeden po drugim i nawet Legia (98 minuta - karny) którą zagrałem z sentymentu niewiele pomogła. Nie popisała się Francja i Egipt, i zasadniczo wszystko co się rusza. A przecież wzorcowo starałem się ustawić kupony solidnie analizując mecz po meczu. Co prawda istnieje jeszcze szansa na jaki taki wynik ogólny ale zbyt dużo dobrego musiałoby się stać w co już sam nie wierzę.
Dzisiejsze zawody olimpijskie (biathlon i skoki) może zdominować wiatr bo zapowiedzi są nieciekawe. Dlatego bardzo ostrożnie potraktuje te konkurencje.
W nocy jednym okiem zerkałem na 5 kanałów Eurosportu a drugim na wyścigi w Sam Houston. Dawka była zabójcza i około 4 zasnąłem w fotelu. Chyba pierwszy raz w życiu....:)
W STS czekam na kursy z Ugandy ale widać, że pod wpływem natłoku zdarzeń bukmacher zapomniał o tym remisowym kraju...
cdn
pozdrawiam
wtorek, 6 lutego 2018
Wieszczba
witam
"Szczęście pan minister będzie miał, pan dobry człowiek" usłyszałem dzisiaj od Cyganki kiedy wracałem z Urzędu Skarbowego. Ciekawe, że proroctwo to nie było przyczynkiem do wyciągnięcia "sałaty" ponieważ kobieta tylko mnie o powyższej przyszłości poinformowała po czym odeszła, zostawiając samemu sobie. A to Ci historia i zwłaszcza wątek szczęścia wypada mi sprawdzić w piątek podczas losowania 375 baniek w Euro Jackpot.
Co do ministra to po brydżowemu pasuje. Za trudny kawałek chleba w tych ciężkich czasach.
Hazardowy weekend nie udał się zupełnie i 3/20 zarobku sprzed dwóch tygodni wróciło do STS. Szykuje się na piłkarski piątek i sobotę oraz na zimową Olimpiadę w której jak to na Olimpiadzie niespodzianka gonić będzie niespodziankę. Wojtek Fortuna pokazał że wygrać każdy może i tego się w Korei spodziewam.
ŚRODA, 7.02
Już się zaczęło, pierwszy mecz na kuponie i 94 minuta (2-1)
Na szczęście baaardzo tanio. Wstałem późno i nie miałem ułożonego planu...
https://www.livescore.in/match/C0RA7vNG/#match-summary
TŁUSTY CZWARTEK

W nocy zagrałem miszmasz 5/13 złożony z 6 pojedynków (skoki, biathlon) i 7 remisów. Zaczęło się ciekawie od 0-0 w Argentynie (Acassuso) ale lwia część jeszcze przede mną. Może będzie tłusto :)
cdn
pozdrawiam
"Szczęście pan minister będzie miał, pan dobry człowiek" usłyszałem dzisiaj od Cyganki kiedy wracałem z Urzędu Skarbowego. Ciekawe, że proroctwo to nie było przyczynkiem do wyciągnięcia "sałaty" ponieważ kobieta tylko mnie o powyższej przyszłości poinformowała po czym odeszła, zostawiając samemu sobie. A to Ci historia i zwłaszcza wątek szczęścia wypada mi sprawdzić w piątek podczas losowania 375 baniek w Euro Jackpot.
Co do ministra to po brydżowemu pasuje. Za trudny kawałek chleba w tych ciężkich czasach.
Hazardowy weekend nie udał się zupełnie i 3/20 zarobku sprzed dwóch tygodni wróciło do STS. Szykuje się na piłkarski piątek i sobotę oraz na zimową Olimpiadę w której jak to na Olimpiadzie niespodzianka gonić będzie niespodziankę. Wojtek Fortuna pokazał że wygrać każdy może i tego się w Korei spodziewam.
ŚRODA, 7.02
Już się zaczęło, pierwszy mecz na kuponie i 94 minuta (2-1)
Na szczęście baaardzo tanio. Wstałem późno i nie miałem ułożonego planu...
https://www.livescore.in/match/C0RA7vNG/#match-summary
TŁUSTY CZWARTEK
W nocy zagrałem miszmasz 5/13 złożony z 6 pojedynków (skoki, biathlon) i 7 remisów. Zaczęło się ciekawie od 0-0 w Argentynie (Acassuso) ale lwia część jeszcze przede mną. Może będzie tłusto :)
cdn
pozdrawiam
piątek, 2 lutego 2018
W sieci
witam
Puściłem dzisiaj całą pajęczynę rozpisów po prawie tygodniowej abstynencji. Propozycji do wykorzystania miałem aż nadto a jedyny kłopot polegał na braku "czapek" w postaci dubli, bo na nic nie umiałem się zdecydować.
Zaczęło się od dwóch remisów w Iranie i już miałem nadzieję, że pobiję rekord z ubiegłego weekendu ale niestety jeden z kluczowych meczy podstępnie zawiódł. W RPA, Cape Town City (0-1) nie umiał wyrównać pomimo miażdżącej przewagi 11-1 w kornerach i 28-7 w strzałach na bramkę. No cóż, chcieli - nie dało rady.
Na jutro do układów dojdą skoki tak więc myślę sobie, że kupony łatwiej będzie powiązać.
PiS: 4.02
Piłka potrafi wyjątkowo "zajść za skórę" kiedy bramki w kluczowych pozycjach padają w 90 i 91 minucie.
https://www.livescore.in/match/Wt6ygu8N/#match-summary
https://www.livescore.in/match/zZQizbUT/#match-summary
Przy takiej passie weekendu raczej nie da się uratować, no chyba żeby nagle limit nieszczęść się wyczerpał a tendencja odwróciła. Marna na to szansa....
cdn
pozdrawiam
Puściłem dzisiaj całą pajęczynę rozpisów po prawie tygodniowej abstynencji. Propozycji do wykorzystania miałem aż nadto a jedyny kłopot polegał na braku "czapek" w postaci dubli, bo na nic nie umiałem się zdecydować.
Zaczęło się od dwóch remisów w Iranie i już miałem nadzieję, że pobiję rekord z ubiegłego weekendu ale niestety jeden z kluczowych meczy podstępnie zawiódł. W RPA, Cape Town City (0-1) nie umiał wyrównać pomimo miażdżącej przewagi 11-1 w kornerach i 28-7 w strzałach na bramkę. No cóż, chcieli - nie dało rady.
Na jutro do układów dojdą skoki tak więc myślę sobie, że kupony łatwiej będzie powiązać.
PiS: 4.02
Piłka potrafi wyjątkowo "zajść za skórę" kiedy bramki w kluczowych pozycjach padają w 90 i 91 minucie.
https://www.livescore.in/match/Wt6ygu8N/#match-summary
https://www.livescore.in/match/zZQizbUT/#match-summary
Przy takiej passie weekendu raczej nie da się uratować, no chyba żeby nagle limit nieszczęść się wyczerpał a tendencja odwróciła. Marna na to szansa....
cdn
pozdrawiam
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)