poniedziałek, 19 lutego 2018

Resume

witam

Weekend zakończyłem absolutnym remisem co nie jest wielkim sukcesem. Ale jak mogło być lepiej skoro wymiennie wstawia się w rozpisy cztery mecze w Grecji i wszystkie zawodzą.
Ok, to już historia. Tak jak i trumf Michała Kwiatkowskiego w wyścigu dookoła Algarve:
http://www.cqranking.com/men/asp/gen/rider_palm.asp?riderid=12923&year=2018&all=0&current=0
Widać, że nasz najlepszy cyklista jest w doskonałej formie i w kolarskim rankingu zajmuje 9 miejsce na świecie.
A co by nie mówić kolarstwo to trzeci z najpopularniejszych sportów. Po chodziarzach okupujących wsie i miasteczka, i automobilistach z których każdy jest potencjalnym mistrzem F1.
Teraz kawa, ciasto z imieninowego stołu mamuśki i typy na skoki narciarskie. Pojedynków indywidualnych jest multum więc muszę nieco pogłówkować.

Wtorek, 20.02, godzina 11'20"
W sztafecie mieszanej (biathlon) z dwóch równych drużyn wybrałem Norwegię:
Norwegia v Niemcy 1 2,00  (miejsca 2/4)

Podoba mi się również pojedynek
USA v Finlandia 1 1,75  (miejsca 15/6) nie mogę się nadziwić tak słabą postawą USA (3 rundy karne)

STS zapuścił kursy na Ugandę a skoro tak to musiałem coś "zaczepić". Wyszło na:
Soana v Jinja X 2,95  (result 2-2)

Nie pogardzę też remisem w Bright v Express choć to mniej oczywiste....(ostatecznie wziąłem rozłączne 1X tak więc z lekką stratą (1,85) przez rozpisy to przeszło) - result 2-1

PiS: 17'30"
Wieczorem mam  co dopingować. Dwa tory w USA które wyjątkowo lubię, w Sunland Park i Sam Houston. A po tej wizualnej uczcie skuszę się na lekkie postawienie meczu w Panamie...
Santa Gema v San Francisco X 2,95  (result 0-1)


cdn
pozdrawiam

sobota, 17 lutego 2018

Marzenie ściętej głowy

witam

Już, już byłem bliski opisania jak to koncertowo odczarowałem Francję. Grając trzy mecze - we wszystkich remis szedł do 92 minuty. I oto znowu, w doliczonym czasie wyłamała się jedna czarna owca w postaci Creteil v Laval (0-1). Nie ma co, same przykrości na tym piłkarskim łez padole.
Trochę żartuję oczywiście bo jasno zdaję sobie sprawę, że z kompletem trzynastu X-sów to mogę się nie wbić nawet do śmierci. W słynnym angielskim Littlewoods już 8 remisów (co prawda bramkowych) dawało maksymalne wygrane idące czasami w miliony funtów.
Ale wiadomo jak to jest. Wczoraj zacząłem 2/3 w LE, potem Harrach (0-0) w Algierii i już zaczyna się szczytowanie. No nic, oby tylko skończyło się na plusach.
Jutro skoki. Psia mać, mam obawy, że różowo nie będzie. Obym się mylił.
Dzisiaj w kwalifikacjach uciekła mi klawa pozycja Korniłow v Zografski 1 1,95 którą miałem jako bezpiecznik umieścić w rozpisach. Nie zdążyłem. Tak to jest jak się nocami ogląda wyścigi konne.
Za niedługo znowu czeka mnie Teksas i Sam Houston od 2 w nocy. Czy oni nie mogą jak biali przestawić się na Greenwich...:)

PiS: 15'20"
Z czterech dostawek olimpijskich do kuponu 5/13 (2 biathlon, 2 skoki) nie wypalił (nomen omen) jeden "szpil" ale kto mógł się spodziewać że oto pani Hojnisz wystrzela 20/20. To niesamowite i do tej pory nie mogę w to uwierzyć...
Swoją drogą przepuściłem zbyt wiele zaznaczonych pojedynków które łatwo weszły. No nic, wszystkiego wstawić się nie da.

cdn
pozdrawiam

wtorek, 13 lutego 2018

Leserzy i filantropi

witam

Nie ukrywam, że najbardziej rajcuje mnie sytuacja kiedy taki wałkoń jak nie przymierzając ja, dostaje od łaskawców z STS sowitą "kuroniówkę" która powala mu na opłaty czynszów "za apartamenty" i na całą resztę tego obciążającego miesiąc w miesiąc tałatajstwa. Brzmi to nieco obrazoburczo ale prawdę mówiąc 60% wykonywanych zawodów osobiście uważam za pasożytnicze tak więc moje bumelanctwo nie jest jakimś tam wielkim ewenementem. Poza wszystkim swoje już przepracowałem i gdyby było w hazardzie tak łatwo jak było może "dolawirował" bym dwa lata do emerytury. Gdyby...
Dzisiaj chciałem zafiksować sobie luty 2018 po stronie plusów i nawet sumiennie posiedziałem nocą nad typami, tyle że STS znowu nie przewidział notowań na Ugandę. Czekam...

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 12 lutego 2018

A jednak się kręci

witam

Eppur si muove - wyszeptał przed sądem inkwizycyjnym Galileusz pomimo wymuszonej na nim rezygnacji z nauk Kopernika. Te słowa kojarzą mi się dzisiaj z kilkoma aktualnymi wydarzeniami na mojej ulicy, w moim mieście, w kraju, na świecie i we wszechświecie a tak już całkiem przyziemnie także z rozpisami 5/13 z weekendu. Otóż ostatnia wysłana, tania seria kuponów szła jak burza i pozwoliła w stosunku 12/1 powrócić z tarczą z sobotnio - niedzielnej bitwy o stan licznika. A ni z tego ni z owego mogło być nawet znacznie lepiej lecz niestety końcówką zawaliły dwa kluczowe mecze w Argentynie (All Boys) i Tunezji (Zarzis).
No cóż, czasu mam niewiele, kajet spraw do załatwienia wypełniony po brzegi a tu i Monmore Green i biegi pościgowe w biathlonie. Trzeba będzie z piesków zrezygnować.
Dość ostrożnie zagrałem kilka dubli a zaraz przy kawie postaram się zdecydować które by wzmocnić. Póki co na szczycie stoi:
Kuzmina v Dorin Habert 1 1,70 (cały wyścig)
Guzik v Nowakowska 1 1,60 (po pierwszym strzelaniu)
ako 2,72
A czemu tak ostrożnie i przy ścianie ?
Otóż Ci z dalszych miejsc po sprincie będą maksymalnie ryzykować a już szczególnie dla tych z nazwiskami, będzie się liczyć jedynie walka o pudło...

PiS: 12'05"
Tak się kończy granie Polek. Dobrze, że za grosze....
Guzik miała 30 sekund przewagi na pierwszej strzelnicy. I nawet zakładałem, że spudłuje ale i to miało wystarczyć o ile nie strzela się na tyle powoli żeby wybiec o 3 sekundy za Nowakowską.
A miałem grać Kuzminę w trójce (5,00) tylko jakiś cykor mnie prześladuje...:)
Niespodzianka dnia - tylko dwa niecelne strzały na dwadzieścia pani (panny) Hermann co w tych warunkach jest dla mnie niesamowite...

cdn
pozdrawiam

sobota, 10 lutego 2018

Rozczarowanie

witam

Po kwalifikacjach w skokach narciarskich (4/4 z kursami 1,70, 1,70, 1,57, 1,50) wyglądało na kolejny sukces rozpisów 5/13. Niestety remisy z postawionego miszmaszu zawodziły jeden po drugim i nawet Legia (98 minuta - karny) którą zagrałem z sentymentu niewiele pomogła. Nie popisała się Francja i Egipt, i zasadniczo wszystko co się rusza. A przecież wzorcowo starałem się ustawić kupony solidnie analizując mecz po meczu. Co prawda istnieje jeszcze szansa na jaki taki wynik ogólny ale zbyt dużo dobrego musiałoby się stać w co już sam nie wierzę.
Dzisiejsze zawody olimpijskie (biathlon i skoki) może zdominować wiatr bo zapowiedzi są nieciekawe. Dlatego bardzo ostrożnie potraktuje te konkurencje.
W nocy jednym okiem zerkałem na 5 kanałów Eurosportu a drugim na wyścigi w Sam Houston. Dawka była zabójcza i około 4 zasnąłem w fotelu. Chyba pierwszy raz w życiu....:)
W STS czekam na kursy z Ugandy ale widać, że pod wpływem natłoku zdarzeń bukmacher zapomniał o tym remisowym kraju...

cdn
pozdrawiam

wtorek, 6 lutego 2018

Wieszczba

witam

"Szczęście pan minister będzie miał, pan dobry człowiek" usłyszałem dzisiaj od Cyganki kiedy wracałem z Urzędu Skarbowego. Ciekawe, że proroctwo to nie było przyczynkiem do wyciągnięcia "sałaty" ponieważ kobieta tylko mnie o powyższej przyszłości poinformowała po czym odeszła, zostawiając samemu sobie. A to Ci historia i zwłaszcza wątek szczęścia wypada mi sprawdzić w piątek podczas losowania 375 baniek w Euro Jackpot.
Co do ministra to po brydżowemu pasuje. Za trudny kawałek chleba w tych ciężkich czasach.

Hazardowy weekend nie udał się zupełnie i 3/20 zarobku sprzed dwóch tygodni wróciło do STS. Szykuje się na piłkarski piątek i sobotę oraz na zimową Olimpiadę w której jak to na Olimpiadzie niespodzianka gonić będzie niespodziankę. Wojtek Fortuna pokazał że wygrać każdy może i tego się w Korei spodziewam.

ŚRODA, 7.02 
Już się zaczęło, pierwszy mecz na kuponie i 94 minuta (2-1)
Na szczęście baaardzo tanio. Wstałem późno i nie miałem ułożonego planu...
https://www.livescore.in/match/C0RA7vNG/#match-summary

TŁUSTY CZWARTEK

Znalezione obrazy dla zapytania tłusty czwartek

W nocy zagrałem miszmasz  5/13 złożony z 6 pojedynków (skoki, biathlon) i 7 remisów. Zaczęło się ciekawie od 0-0 w Argentynie (Acassuso) ale lwia część jeszcze przede mną. Może będzie tłusto :)

cdn
pozdrawiam

piątek, 2 lutego 2018

W sieci

witam

Puściłem dzisiaj całą pajęczynę rozpisów po prawie tygodniowej abstynencji. Propozycji do wykorzystania miałem aż nadto a jedyny kłopot polegał na braku "czapek" w postaci dubli, bo na nic nie umiałem się zdecydować.
Zaczęło się od dwóch remisów w Iranie i już miałem nadzieję, że pobiję rekord z ubiegłego weekendu ale niestety jeden z kluczowych meczy podstępnie zawiódł. W RPA, Cape Town City (0-1) nie umiał wyrównać pomimo miażdżącej przewagi 11-1 w kornerach i 28-7 w strzałach na bramkę. No cóż, chcieli - nie dało rady.
Na jutro do układów dojdą skoki tak więc myślę sobie, że kupony łatwiej będzie powiązać.

PiS: 4.02
Piłka potrafi wyjątkowo "zajść za skórę" kiedy bramki w kluczowych pozycjach padają w 90 i 91 minucie.
https://www.livescore.in/match/Wt6ygu8N/#match-summary
https://www.livescore.in/match/zZQizbUT/#match-summary
Przy takiej passie weekendu raczej nie da się uratować, no chyba żeby nagle limit nieszczęść się wyczerpał a tendencja odwróciła. Marna na to szansa....

cdn
pozdrawiam