niedziela, 7 maja 2017

Hiob 38:11

witam

"Dotąd dojdziesz, lecz nie dalej" - póki co ta hiobowa sentencja towarzyszy mi w rozgrywce z rozpisami. Ja wiem, że najtrafniej ocenia się mecze już po ich rozegraniu ale przecież nie mam pretensji do przestrzelonych 0-1 remisów boć to zwykły przypadek ale do samego siebie. Po pierwsze za szatańskie podszepty.
Wczoraj zaordynowałem jeden pojedynek z Polski i jeden z Kazachstanu czego nigdy nie robiłem. Oba skończyły się wynikiem 0-1. Dzisiaj to już naprawdę aberracja.
Trzy duble złożone z niższej ligi sowieckiej (5 spotkań, kursy średnio po 1,45) i Liverpool  miały być "robotem" do 5/13 i 6/13.
A tam poza powyższym, dosłownie dwa mecze z Kamerunu (oba weszły), dosłownie dwa mecze z Maroko (oba weszły) i Legia Warszawa - w tę piątkę wierzyłem jak w Zawiszę Czarnego.
Reszta pół na pół i gdyby nie te zafajdane duble (wszystkie trzy - down), mieszanina byłaby mocno skondensowana. A tak, tylko jakieś skromne plusy i żal co tyłek ściska.
Zawsze wymyślę coś co musi mnie ograniczyć. Jakieś fatum ?
Tym razem strzeliło mi do głowy, ze wykorzystam spore różnice kursów z "Favoritem" co w przypadku rosyjskich pojedynków było dotąd bardzo skuteczne....
Po drugie, gra nie w tempo. Jak coś idzie to z reguły dzień zasuwam za 1/10 a jak nie idzie, za 3/10 budżetu przewidzianego na cały tydzień. To już mi weszło w krew ale to kompletnie nie moja wina. Ślepy los.
III etap Giro d;Italia wygrał wreszcie Gaviria. Zwrócił się za poprzednie dwie porażki.

Poniedziałek, 8 maja, godzina 6'00"
Dzisiaj w nocy rozpieprzyłem Ewce "Garbusa". To jej wypieszczone cudeńko które często słyszałem na Hożej kiedy rano wyjeżdżała na uczelnię. I zupełnie zbaraniałem gdy się okazało, że nieostrożnie cofając można zdemolować brykę tak, że nadaje się wyłącznie do kasacji.
Będąc już na etapie wypełniania ubezpieczeniowych dokumentów na szczęście się obudziłem. Jakaż ulga. To tylko sen. Tak namacalnie rzeczowy ale szczęśliwie tylko sen....
W zasadzie to mogło się nawet wydarzyć naprawdę. Nie spałem do trzeciej i byłem potwornie zmęczony albowiem miałem prawdziwą przyjemność obserwować wyścigi konne w Emerald Downs. Odnalazłem stary, amerykański serwis gdzie bez logowania można dokonać szczątkowych analiz podpierając się dostępną w sieci statystyką. Co prawda z powodu "restrykcji" dla Polaków nie działa "wager" (czyli po ichniemu trading i możliwość gry) ale mi nie o to przecież chodzi.
I tak na 8 gonitw prawidłowo wytypowałem 7, preferując po dwa konie na win w gonitwie (jeden główny, drugi ku określonej asekuracji). Dobry wynik jak na bardzo skromną informację.
Powyżej połączyłem sen z jawą więc czas wkomponować trzeci element. Własną przyszłość.
Zwyczajowo na piechotę udam się dzisiaj na bazarek pod Halę Mirowską (c-a 4 km) i muszę obowiązkowo przemyśleć w drodze to co wyprawiam z rozpisami. Przecież wystarczyło zagrać wczoraj jeden lub dwa kupony 3/5 lub 3/6 za paczuszkę na pięciu zaserwowanych w niedzielę, nieprzemakalnych propozycjach a potem już się bawić w te swoje 5/13, 6/13.
Czy ja robię to co robię z chciwości, z próżności czy ze zwykłego przyzwyczajenia - to właśnie muszę sobie wyjaśnić.
PiS: A Ewka to moja dulcynea sprzed 40 lat......:)

Systemowy singiel na początek tygodnia to: X (remis) w.....
RUS PR05/08 13:30Ural Sverdlovsk Oblast2.632.982.7435.18%31.05%33.77%92.52%Kryliya Sovetovresult 1-3
2.472.962.9637.47%31.27%31.27%92.55%

PiS: 12'55"
Bogatszy o refleksje wróciłem z dalekiej podróży. Z trzech opcji do wyboru wygląda na to, że wygrała ta czwarta. Głupota.
Już poza konkurencją układałem sobie w myślach kto zatriumfuje w jutrzejszej wycieczce na Etnę a przechodząc koło kolektury zachodziłem w głowę na co wydam najsampierw pierwsze miliony z kumulacji (15 mln) Lotto jeśli oczywiście takowa jest mi przeznaczona...:)

cdn
pozdrawiam

piątek, 5 maja 2017

Giro d'Italia 2017

witam

Dzisiaj po południu wystartuje kolarski wyścig który przez całe lata darzyłem wielkim sentymentem. Po części z powodu faktycznego miejsca urodzenia (Włochy - co prawda tylko podwarszawska dzielnica) gdzie zamieszkali dziadkowie po kądzieli po tym jak Niemcy w czasie IIWŚ spalili im chałupę na Woli, a po części z faktu, że oto miejscowa "la strada", wówczas jeszcze żwirowa, była świadkiem wypadku na rowerze "Bobo" kilkuletniego cyklisty. Przygód sprzed 55 lat w zasadzie się nie pamięta, tę jednak mam w oczach jakby wydarzyła się wczoraj bo co by nie mówić kraksa była makabryczna. Babcia zajodynowała mnie od stóp do głowy a kawałki kamyczków wydłubywałem z obolałego ciała przez kilka dni....:)
Tak więc do Giro d'Italia przygotowywałem się rok rocznie bardzo sumiennie. Na początek tworzyłem sobie listę moich faworytów w kolejności i dotyczyło to różnych klasyfikacji. Następnie konfrontowałem sprawę z notowaniami zagranicznych bukmacherów i wprowadzałem korekty. W tym wyścigu moim guru były kursy ze Sportingbet (wcześniej z Mr.bookmaker) bo przecież nie czuję się na siłach walczyć samotnie z całym światem w kwestii wiedzy o temacie.
W tym roku konfrontacji kursów nie będzie. Do Sportingbet nie idzie się dostać i obejrzeć strony żadnym sposobem. Zostały jedynie popłuczyny czyli coś co pewnie jest wiarygodne ale nie wiem czy zbytnio aktualne o czym też mówi ich info.
http://odds.bestbetting.com/cycling/giro-d'italia/

Ok, pogodziłem się z faktem że w takich okolicznościach przyrody grać się nie da. STS, Miks i reszta wystawia notowania do których trudno mi się odnieść. I trudno stawiać "sałatę" w całkowite ciemno.
A miałem grać Gavirię (3,20)
http://www.steephill.tv/giro-d-italia/
https://rowery.org/
http://www.cqranking.com/men/asp/gen/start.asp

W piłce mam przerwę. Nie gram rozpisów zupełnie a od niedawna stawiam lekko tylko single. Remisy.
Nigdy nie byłem tego entuzjastą ale zacząłem przymiarkę do progresji stawek 3,3,4,6 (można podstawiać dowolny mnożnik - u mnie 10) i tak dalej (z kursem około 3,00) a wyniki to jak na razie 0, 1, 2, 0... gdzie (0) oznacza że rzecz się sprawdziła...
Następny ruch to mecz do wyboru:
Uganda, Onduparaka v Ekspress X 2,80  (result 2-1) druga bramka dla gospodarzy w 95 minucie
Francja, Auxerre v Troyes X 2,90

Kto wie czy jutro nie skusi mnie Toto-gol (zestaw 3) i kumulacja 1 stopnia 385K. Mam już ciekawe na to pomysły...:)
pozdrużyny0:00:10:20:+1:01:11:21:+2:02:12:22:++:0+:1+:2+:+
1DORTMUND-HOFFENHEIM5.34.92.20.410.516.54.71.69.714.34.20.75.013.35.21.5
2EINTRACHT FR.-WOLFSBURG7.18.72.30.612.518.68.22.17.312.75.31.41.86.53.31.6
3HERTHA-RB LIPSK5.410.67.31.28.522.213.73.34.08.86.11.22.22.51.31.7
4HAMBURGER SV-MAINZ7.48.03.20.512.120.08.81.86.916.94.11.22.03.91.81.5
5BOURNEMOUTH-STOKE6.911.43.20.612.820.25.71.510.111.12.91.04.84.81.61.5
6SWANSEA-EVERTON5.77.55.11.110.125.712.92.33.711.65.01.51.63.11.21.7

Result: 17'30"
Nad typami z mojego okienka muszą odbywać się jakieś niecne obrzędy. To nie może być przypadek, że w Ugandzie, Onduparaka strzela przeciwnikom zwycięskiego gola w 95 minucie......
Z siłami nieczystymi wygrać nie sposób tak więc trzeba przejść nad nimi do porządku dziennego.

Tabelka zauktualizowana w sobotę o godzinie 11'30". Muszę się zabrać za wypełnianie kuponów ponieważ wysyłać swoje wypociny można tylko do 15'29"
pozdrużyny0:00:10:20:+1:01:11:21:+2:02:12:22:++:0+:1+:2+:+
1DORTMUND-HOFFENHEIM4.33.41.60.47.212.03.91.210.516.45.71.16.817.55.72.2
2EINTRACHT FR.-WOLFSBURG5.48.83.20.910.320.29.12.57.114.55.91.12.15.42.01.5
3HERTHA-RB LIPSK5.57.15.51.39.221.914.94.04.710.47.01.41.63.01.11.5
4HAMBURGER SV-MAINZ5.15.02.40.610.916.98.72.37.721.15.91.72.25.81.81.8
5BOURNEMOUTH-STOKE6.96.62.20.714.717.95.01.611.614.84.10.94.94.61.71.7
6SWANSEA-EVERTON5.76.44.51.310.520.613.83.84.313.85.61.81.72.91.61.6

Sobota, 6 maja, godzina 15'50"
No i nie zagrałem Toto-gola.
Podbijająca rynek firma o wszechświatowym wymiarze...https://www.totolotek.pl/ - była (ulica Wspólna w Warszawie) zamknięta na cztery spusty. Raczyłem czekać pół godziny i nie zaznałem żadnej informacji, wywieszonej kartki czy rozpuszczonych wici. Nic, zero, nul.
Ekipa zapewne udała się na marsz wolności, żeby było jak było (w przypadku buków to akurat nieco dziwi).
Na marsz, a w zasadzie luźny pochód który rozpoczął swoją wędrówkę od Placu Dzierżyńskiego w "okrągłą" 76 rocznicę przejęcia władzy przez Iosifa Dżugaszwili, i obok moich okien przedefilował jak niegdyś rokrocznie kolumna na 1 maja.....
Tak więc nie zagrałem TG. Czy to dobrze czy źle okaże się jutro a miało być tak:
Główny kupon (rozpisany na 4)
1  Dortmund v Hoffenheim 1-0, 2-0
2  Eintracht v Wolfsburg 1-0, 1-1, 2-1
3  Hertha v Lipsk 2-1, 1-2
4  Hamburger v Mainz 1-0, 2-1
5  Bournemouth v Stoke 0-0, 1-0
6  Swansea v Everton 1-0, 2-1
Trzy wyniki z powyższych co najmniej musiały wejść, żeby szukać szóstki. Uzupełniały zagranie rezultaty latające po jednym lub dwa na każdą pozycję...

PiS: 16'50"
No i gites.... :)
Dla FC Wolfsburg dwie bramki nie były w planie tak więc mogę śmiało zagrać grubiej w Lotto za to co w Miksie zaoszczędziłem.

cdn
pozdrawiam

poniedziałek, 1 maja 2017

W świecie absurdu

witam

Wytrzymałem. Nie grałem wczoraj nic a spoglądając teraz na wyniki aż żal mi tych wszystkich którym się nie powiodło. A było na czym wypadać.
Mnie głównie zawiodła Legia Warszawa (orientacyjny kurs 1,50) ponieważ żarty się skończyły i wydawać by się mogło, że tracić punktów już nie należy. Ale na palecie były i oba Manchestery (1,25, 1,40), PSG z Francji (1,45) i wiele pojedynczych, wielkich niespodzianek w bardziej egzotycznych krajach. Obsunął się też klawy remis we Włoszech (1,80) i to by było na tyle...
Kto przebrnął przez to sito, temu chwała.
Tak więc nie grałem a wolny czas chciałem spędzić przy konikach. I tutaj spotkała mnie niemiła niespodzianka którą niedawno w żartach zapowiedziałem. No do głowy by mi nie przyszło, że okażę się prorokiem w tak złej sprawie. Otóż amerykańska strona z której korzystałem do końskich analiz z powodu "restrykcji" została dla Polaków wyłączona.
W sieci istnieje całe mnóstwo serwisów które nie są stricte hazardowe, nie można na nich grać, i jedynie spełniają role pomocnicze wobec bukmacherskich protektorów. W sporcie związanym z wyścigami jest to o tyle istotne, że prowadzenie bazy danych dla każdego "rumaka" oraz dżokejów, trenerów i właścicieli stajni to rzecz dla skromnego hobbysty, nierealna.
Czasy osiągane w końcówce, moc, że tak to nazwę, w dystansie i cały szereg opracowań procentowych formy i przygotowania w różnych aspektach, tendencje z miesiąca, kwartału i całego roku i tak dalej i dalej.
Tego już nie mam.
Logowałem się u nich jakieś 20 lat temu tak jak do normalnych forów, twitterów, facebooków czy innych ogólnie dostępnych w sieci miejsc. Teraz, pewnie z pośpiechu ktoś stwierdził, że podstawowe prawo do informacji nie dotyczy kraju położonego pomiędzy Odrą a Bugiem.
Tak więc typów końskich już nie będzie. Koledzy Anglicy, porzućcie wszelką nadzieję.
A ja przynajmniej się wyspałem....

cdn
pozdrawiam.