witam
Nie, zawodu nie zmieniam na stare lata i ślusarstwo nie będzie dziedziną o której chcę dzisiaj napisać. Co prawda prawie 50 lat temu obsadzałem zamek w gabinecie dyrektora pewnej fabryki kiedy to w ramach terminu, majster rzucił mnie na głęboką wodę. Takie działania praktyczne przechodziło się w technikum do którego uczęszczałem sobie rok ale wyleciałem z hukiem. Z kadrą nauczycielską nie mogliśmy bowiem ustalić prawidłowej długości włosów którą powinien posiadać na głowie przykładny uczeń. A wracając do zamka, cóż, nie udało się. Otwierał się nie z prawa na lewo czy z lewa na prawo. Tego już dokładnie nie pamiętam ale na pewno odwrotnie niż trzeba mu było..:)
Tak więc jak widać smykałki do pracy fizycznej nie miałem od urodzenia. I w powyższym kontekście z jednej strony niebywale śmieszą mnie żarty sytuacyjne na ten temat, z drugiej jestem pewien że byłbym w kropce jak poniższy klient...
https://www.youtube.com/watch?v=_Rf9yfrO0ZQ
Weekend przeminął na lekkich plusach ale zadowolenia brak.
Bo co można powiedzieć kiedy większość kuponów wygląda doskonale patrząc od góry i podle pod koniec. Nie inaczej było z rozpisami z soboty i niedzieli.
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312831699331903754&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 5/1
Najbardziej rozdrażniła mnie Vida (Honduras) strzelając bramkę na 1-0 w 89 minucie.
Team ustawiłem na poziomie 8 i tutaj właśnie doszedłem do clou tematu o kluczach. Otóż dla ułatwienia poruszania się po sile typów przeznaczonych do gry, poszczególne pozycje wpisuję w rubryki odpowiedniej tabelki. W systemie dziesiętnym (bo tak najłatwiej) czyli w założeniu wysłania 10 kuponów określam w kolumnach na ilu rozpisach 5/13 ma wystąpić konkretne zdarzenie (level 10-8-6-4-2)..
Mało skomplikowane algorytmy dalej prowadzą rzecz całą same. I tylko te pechowe bramki w ostatnich minutach psują całą rozkosz obcowania z hazardem. :)
PiS: 23'55"
Wysłałem pierwsze kupony. W Miksie, tak więc ich nie zeskanuję bo nie umiem. W każdym razie taniocha 5/12 w pięciu wariantach. Nie ma jeszcze notowań z krajów które lubię stawiać (Kenia, Oman, Algieria, Maroko, Egipt, itd) więc wziąłem to co jest. Sześć meczów z drugiej Francji, cztery z trzeciej Francji, cztery z drugiej Argentyny i jeden z drugich Włoch. Wstrząśnięte i pomieszane...:)
Tym razem z dwoma pewniakami. A co...
Polska v Armenia ht/ft 1/1 1,45 (result 0-0/2-1)
Norwich v Rotherham 1 1,30 (result 3-1)
ako 1,88
Wtorek, 11.10 godzina 11'30"
Chyba zacznę dostawiać do kuponów mecz zaplanowany na 18 października w LM.
Leicester v Kopenhaga 1 1,95 (result 1-0)
Kurza twarz, czemu Legia nie wylosowała grupy "G". Byłaby inna rozmowa...
PiS: 13"50"
Dwa ubezpieczeniowe rozpisy z STS
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312851699135849826&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312851699344449889&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
PiS: 21'35"
Wszystkie moje własne pomysły można "potłuc o kant dupy". Polski team znowu popsuł mi wieczór a ja grając w Miksie tych nieudaczników w pewniaku złamałem swoje podstawowe zasady. I dobrze mi tak. Wypadłem jak debil na zwykłej głupocie i źle się z tym czuję.
PiS: 23'15"
Gigantyczny SUKCES naszej narodowej reprezentacji (2-1) która - grając przez godzinę w jedenastu przeciwko dziesięciu z Armenią, 113 drużyną w rankingu, na której zgrupowanie w ramach protestu nie przyjechało kilku czołowych zawodników - na farcie wymęczyła zwycięstwo w 95 minucie. Na farcie, ponieważ ze trzy razy "Orły" mogły przegrać mecz kiedy to Ormianie nie wykorzystali trzech niewątpliwych "setek"
No cóż, trener doprowadzi niedługo do tego, że będę się poważnie obawiał czy mamy jakieś szanse z drużyną Watykanu złożoną z Kardynałów....
Można by powiedzieć, grają piłkarze tak więc w sposób nieuzasadniony czepiam się szkoleniowców. Otóż ustawienie i zmasowaną obronę przeciwnika dało się łatwo przewidzieć a antidotum na to jest proste jak "kłębek drutu". Gdzie były choćby strzały z daleka które rozmontowują obronę. Ile ich było przez 95 minut ?
Takie rozwiązania trzeba trenować i wpajać zawodnikom a nie w sposób powtarzalny, raz po raz atakować jednym szablonem....ech już mi się nie chce pisać o tym.
cdn
pozdrawiam
poniedziałek, 10 października 2016
niedziela, 9 października 2016
UCI - Doha 2016 (cycling)
witam
Wczorajszy temat liznąłem tylko połowicznie i w końcu nie dotarłem do głównego przesłania ale jak zrobi się "gorąco" to pewnie wątek podejmę.
Na razie czas goni i na tapetę trzeba wpuścić sport a tu prócz finału tenisowego w Pekinie który za chwilę się zacznie, na pierwszy plan wybijają się Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym na trasach w Doha (Katar)
Tutaj niezbędne linki: http://forums.rowery.org/viewtopic.php?f=7&t=27733
Mnie jednak najbardziej rozgrzeje dzisiaj piłka bo kupony mam zapuszczone koncertowo. I może nie skończy się jak zwykle, że ze startu rozpisów 5/13 (głównie 6/7 i to w różnych konfiguracjach) pozostałe mecze polegną "jak muszki"....
Ok, biorę się za analizę obrony dwóch, trzech pojedynków w których kursy spadają jednostronnie i pewnie nie bez przyczyny.
cdn
pozdrawiam
Wczorajszy temat liznąłem tylko połowicznie i w końcu nie dotarłem do głównego przesłania ale jak zrobi się "gorąco" to pewnie wątek podejmę.
Na razie czas goni i na tapetę trzeba wpuścić sport a tu prócz finału tenisowego w Pekinie który za chwilę się zacznie, na pierwszy plan wybijają się Mistrzostwa Świata w kolarstwie szosowym na trasach w Doha (Katar)
Tutaj niezbędne linki: http://forums.rowery.org/viewtopic.php?f=7&t=27733
Mnie jednak najbardziej rozgrzeje dzisiaj piłka bo kupony mam zapuszczone koncertowo. I może nie skończy się jak zwykle, że ze startu rozpisów 5/13 (głównie 6/7 i to w różnych konfiguracjach) pozostałe mecze polegną "jak muszki"....
Ok, biorę się za analizę obrony dwóch, trzech pojedynków w których kursy spadają jednostronnie i pewnie nie bez przyczyny.
cdn
pozdrawiam
sobota, 8 października 2016
Zabrać małpom brzytwę
witam
Tytuł dzisiejszego odcinka chodzi mi po głowie od co najmniej 27 lat a praktycznie nawet od lat 40-tu i jest oczywistą oczywistością, że w istocie dotyczy tylko prawdziwych małp i rzeczywistej brzytwy którą można się fizycznie pokaleczyć.
Sam termin jednak powszechnie obowiązuje w słowniku języka polskiego a wywodzi się podobno z kryminalnej opowieści Edgara Allana Poe i w potocznym rozumieniu oznacza nieracjonalne, niebezpieczne i szkodliwe postępowanie. Przykłady takich działań można by odszukać w każdej dziedzinie życia od wielkiej polityki światowej poczynając i kończąc na całkiem przyziemnych, własnych interesach. A skoro temat jest tak rozległy wcale nie jestem pewien czy zdołam, czy będzie mi się chciało dojść do kluczowego problemu który sobie wyznaczyłem.
PiS: 17'00"
Było zbyt dużo na głowie, żeby pomyśleć o pisaniu czegokolwiek. Dlatego też na szybko pomieszam wątki i może któryś przypasuje się do głównej materii.
Niestety, mam tę szczęśliwą, dziką satysfakcję że przed wielu, wielu laty na żywo śledziłem sukcesy naszych piłkarzy. Atak - Gadocha, Szarmach, Lato wspomagani przez Deynę i Kasperczaka co chwila przeprowadzali ofensywne akcje o takiej urodzie, że ręce same składały się do oklasków. Nawet "tak zwani eksperci" którzy początkowo podśmiewali się z trenera Górskiego za jego prostolinijne uwagi a z trenera Gmocha za jego "bank informacji" musieli na długie lata z opadniętymi "koparami", skulić uszy po sobie.
Holandia i Polska to były dwa najpiękniej grające teamy na świecie i nikt nie miał co do tego wątpliwości.
Teraz znowu mamy znakomitą pakę. Można by rzec - porównywalną do tej sprzed czterech dekad. Potrzeba tylko śmiałej wizji i coacha jak się patrzy. Na razie straciliśmy Mistrzostwo Europy które należało się nam jak psu zupa i jeden mecz w eliminacjach MŚ w Kazachstanie.
Dzisiejszy pojedynek Polska v Dania (teraz kurs 2,25) gram w rozpisach. Nie zdecydowałem się na wystawienie go w pewniaku ponieważ obawiam się że sztab szkoleniowy znowu postanowi bronić 1-0 lub kto wie czy nie 0-0, zamknie oczęta na wyraźnie słabszych na boisku a zmian dokona w 90 minucie. Obym się mylił.
Ale nie o tym wcale miałem pisać tak więc do ad-rem jeszcze powrócę niebawem.
Na poniedziałek, 10 października Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział ogólnopolskie protesty przeciwko reformie edukacji.
Organizacja ZNP fomalnie powstała w lipcu 1930 roku po połączeniu się kilku inicjatyw działających jeszcze w czasach zaborów. W roku 1936 w czasopiśmie "Płomyk" który był jednym z periodyków związku, Wanda Wasilewska (w roku 1943 pułkownik polityczny Armii Czerwonej) wychwala stalinowski Związek Radziecki. Wtedy jeszcze (przed II WŚ) spotyka to się z ostrą krytyką.
Po wojnie władzę w reaktywowanym ZNP przejmują w całości komuniści. Dewizą KPP było wychowanie młodych kadr i przyszłych wyborców późniejszej PZPR na swoją modłę.
Zawieszona 13 grudnia 1981 roku (jak wszystkie inne organizacje) ZNP w chwilę po zakończeniu stanu wojennego (sierpień 1983) w najczarniejszych czasach dla Narodu, rejestruje statut w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie i wznawia działalność. Skład zarządu to na tamte czasy oczywista oczywistość.
Taki jest krótki zarys stowarzyszenia według wiki. Jak jest teraz nie wiem i wiedzieć nie chcę...
PiS: 18'20"
W Conference, Tranmere wygrał u siebie a Dag and Red na wyjeździe z dużo trudniejszymi przeciwnikami niż przed tygodniem, kiedy stawiałem tę parę i byłem pewny sukcesu na zicher. Wtedy dali ciała solidarnie.
Jest to ewidentne granie mi na nosie...
cdn
pozdrawiam
Tytuł dzisiejszego odcinka chodzi mi po głowie od co najmniej 27 lat a praktycznie nawet od lat 40-tu i jest oczywistą oczywistością, że w istocie dotyczy tylko prawdziwych małp i rzeczywistej brzytwy którą można się fizycznie pokaleczyć.
Sam termin jednak powszechnie obowiązuje w słowniku języka polskiego a wywodzi się podobno z kryminalnej opowieści Edgara Allana Poe i w potocznym rozumieniu oznacza nieracjonalne, niebezpieczne i szkodliwe postępowanie. Przykłady takich działań można by odszukać w każdej dziedzinie życia od wielkiej polityki światowej poczynając i kończąc na całkiem przyziemnych, własnych interesach. A skoro temat jest tak rozległy wcale nie jestem pewien czy zdołam, czy będzie mi się chciało dojść do kluczowego problemu który sobie wyznaczyłem.
PiS: 17'00"
Było zbyt dużo na głowie, żeby pomyśleć o pisaniu czegokolwiek. Dlatego też na szybko pomieszam wątki i może któryś przypasuje się do głównej materii.
Niestety, mam tę szczęśliwą, dziką satysfakcję że przed wielu, wielu laty na żywo śledziłem sukcesy naszych piłkarzy. Atak - Gadocha, Szarmach, Lato wspomagani przez Deynę i Kasperczaka co chwila przeprowadzali ofensywne akcje o takiej urodzie, że ręce same składały się do oklasków. Nawet "tak zwani eksperci" którzy początkowo podśmiewali się z trenera Górskiego za jego prostolinijne uwagi a z trenera Gmocha za jego "bank informacji" musieli na długie lata z opadniętymi "koparami", skulić uszy po sobie.
Holandia i Polska to były dwa najpiękniej grające teamy na świecie i nikt nie miał co do tego wątpliwości.
Teraz znowu mamy znakomitą pakę. Można by rzec - porównywalną do tej sprzed czterech dekad. Potrzeba tylko śmiałej wizji i coacha jak się patrzy. Na razie straciliśmy Mistrzostwo Europy które należało się nam jak psu zupa i jeden mecz w eliminacjach MŚ w Kazachstanie.
Dzisiejszy pojedynek Polska v Dania (teraz kurs 2,25) gram w rozpisach. Nie zdecydowałem się na wystawienie go w pewniaku ponieważ obawiam się że sztab szkoleniowy znowu postanowi bronić 1-0 lub kto wie czy nie 0-0, zamknie oczęta na wyraźnie słabszych na boisku a zmian dokona w 90 minucie. Obym się mylił.
Ale nie o tym wcale miałem pisać tak więc do ad-rem jeszcze powrócę niebawem.
Na poniedziałek, 10 października Związek Nauczycielstwa Polskiego zapowiedział ogólnopolskie protesty przeciwko reformie edukacji.
Organizacja ZNP fomalnie powstała w lipcu 1930 roku po połączeniu się kilku inicjatyw działających jeszcze w czasach zaborów. W roku 1936 w czasopiśmie "Płomyk" który był jednym z periodyków związku, Wanda Wasilewska (w roku 1943 pułkownik polityczny Armii Czerwonej) wychwala stalinowski Związek Radziecki. Wtedy jeszcze (przed II WŚ) spotyka to się z ostrą krytyką.
Po wojnie władzę w reaktywowanym ZNP przejmują w całości komuniści. Dewizą KPP było wychowanie młodych kadr i przyszłych wyborców późniejszej PZPR na swoją modłę.
Zawieszona 13 grudnia 1981 roku (jak wszystkie inne organizacje) ZNP w chwilę po zakończeniu stanu wojennego (sierpień 1983) w najczarniejszych czasach dla Narodu, rejestruje statut w Sądzie Wojewódzkim w Warszawie i wznawia działalność. Skład zarządu to na tamte czasy oczywista oczywistość.
Taki jest krótki zarys stowarzyszenia według wiki. Jak jest teraz nie wiem i wiedzieć nie chcę...
PiS: 18'20"
W Conference, Tranmere wygrał u siebie a Dag and Red na wyjeździe z dużo trudniejszymi przeciwnikami niż przed tygodniem, kiedy stawiałem tę parę i byłem pewny sukcesu na zicher. Wtedy dali ciała solidarnie.
Jest to ewidentne granie mi na nosie...
cdn
pozdrawiam
piątek, 7 października 2016
Nagrzany hpc
witam
Kulminację nieznośnego kataru mam już właściwie za sobą więc czas najwyższy na stworzenie małej sieci zazębiających się rozpisów 5/13 i wyniesienie licznika na wyższy poziom.
Walka z chorobą była krótsza niż przysłowiowe siedem dni i jest to najpewniej zasługa grzanego piwa z miodem i goździkami. Mogę polecić ten trunek nie tylko ze względu na jego zalety zdrowotne ale też z racji obcowania z niezapomnianym bukietem i przyjemności powodowanej kubkom smakowym :)

lecznicza bateria.....
Przez pięć ostatnich dni zapuściłem tylko sześć tanich kuponów. Ten wczorajszy nawet ładnie się rozpoczął ale noc przyniosła kolejne, feralne 0-1 (Paragwaj v Kolumbia, 91 minuta, paranoja....)
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312801699146133711&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 5/1
Brak zadowalającej oferty i obietnica szczypty rozsądku kazały mi dać sobie na wstrzymanie ale wracam na pole (gry oczywiście)
PiS: 9'10"
Agniecha - to trzeba wygrać...
China Open
cdn
pozdrawiam
Kulminację nieznośnego kataru mam już właściwie za sobą więc czas najwyższy na stworzenie małej sieci zazębiających się rozpisów 5/13 i wyniesienie licznika na wyższy poziom.
Walka z chorobą była krótsza niż przysłowiowe siedem dni i jest to najpewniej zasługa grzanego piwa z miodem i goździkami. Mogę polecić ten trunek nie tylko ze względu na jego zalety zdrowotne ale też z racji obcowania z niezapomnianym bukietem i przyjemności powodowanej kubkom smakowym :)
lecznicza bateria.....
Przez pięć ostatnich dni zapuściłem tylko sześć tanich kuponów. Ten wczorajszy nawet ładnie się rozpoczął ale noc przyniosła kolejne, feralne 0-1 (Paragwaj v Kolumbia, 91 minuta, paranoja....)
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312801699146133711&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 5/1
Brak zadowalającej oferty i obietnica szczypty rozsądku kazały mi dać sobie na wstrzymanie ale wracam na pole (gry oczywiście)
PiS: 9'10"
Agniecha - to trzeba wygrać...
China Open
| Runda | Pieniądze ($) | Punkty (WTA) |
| Zwyciężczyni | 1 111 945 | 1000 |
|---|---|---|
| Finalistka | 556 440 | 650 |
| Półfinalistka | 271 490 | 390 |
| Ćwierćfinalistka | 130 420 | 215 |
pozdrawiam
środa, 5 października 2016
Najmniejszy wymiar kary
witam
Od poniedziałku wysłałem tylko 2 kupony a typy na nich umieszczone donośnie wołają o pomstę do nieba.
Konsekwencje "pudeł" są więc w zasadzie żadne a można nawet mówić o sporych plusach ponieważ całkiem bliski był pomysł sieknięcia grubej dubli z wytłuszczonymi w ostatniej notatce teamami.
A powody absencji w zakładach są praktycznie dwa. Po pierwsze jak pisałem potężnie się przeziębiłem i właśnie przeżywam apogeum nieznośnego kataru, po wtóre nie zamierzam po raz kolejny tak łatwo roztrwonić sporego, nagranego ostatnio licznika.
Przed chwilą puściłem jeden wariant (dwa kupony) w STS które są prawdopodobnie jeszcze głupsze niż poprzednie a służyć mają jedynie podtrzymaniu tradycji...
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312791699331127296&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312791699242027359&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
cdn
pozdrawiam
Od poniedziałku wysłałem tylko 2 kupony a typy na nich umieszczone donośnie wołają o pomstę do nieba.
Konsekwencje "pudeł" są więc w zasadzie żadne a można nawet mówić o sporych plusach ponieważ całkiem bliski był pomysł sieknięcia grubej dubli z wytłuszczonymi w ostatniej notatce teamami.
A powody absencji w zakładach są praktycznie dwa. Po pierwsze jak pisałem potężnie się przeziębiłem i właśnie przeżywam apogeum nieznośnego kataru, po wtóre nie zamierzam po raz kolejny tak łatwo roztrwonić sporego, nagranego ostatnio licznika.
Przed chwilą puściłem jeden wariant (dwa kupony) w STS które są prawdopodobnie jeszcze głupsze niż poprzednie a służyć mają jedynie podtrzymaniu tradycji...
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312791699331127296&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312791699242027359&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
cdn
pozdrawiam
poniedziałek, 3 października 2016
WW-2016 CACCINI
witam
http://torsluzewiec.pl/wyniki/?raceday_id=723#prettyPhoto
(video - wyścig 7, Wielka Warszawska)
Na Służewcu w końcu nie byłem. W sobotę przesadziłem z za ciut lekkim ubiorem, trochę się przeziębiłem i już nie chciałem zdrowiem ryzykować. Zwłaszcza, że lekarze przestrzegali mnie zaraz po rakowej operacji cobym na siebie w tym względzie uważał. Pewnie ostrzeżenie dotyczyło pierwszych miesięcy po wyjściu ze szpitala ale już tak mam, że mądre rady zostają mi na dłużej.
Ok, wyścigi oglądałem "na żywo" w TV i pomimo późniejszych tłumaczeń trenera i rozmaitych ekspertów, i szukania dziury w całym, to postawy dżokeja dosiadającego ogiera Va Bank nie da się usprawiedliwić.
W tempie "ćwiartek" pierwszych 1600 metrów (9,3-34,9-34,7-34,0) w tak ważnym wyścigu po prostu nie można wyjść z zakrętu na finiszową prostą ze stratą 5 długości do aktualnego polskiego derbisty. Bo dalej wszystko jest łatwe do przewidzenia. Ostatnie 1000 metrów pokonane przez prowadzącego gonitwę Cacciniego, w czasie (29,6-29,0) - i dystans 15 metrów w zaistniałych warunkach zwyczajnie nie do odrobienia....
Wczoraj hazardowo wyszedłem na remis choć jak zawsze mam do siebie pretensję. Mogło być znacznie lepiej gdybym nowych krajów na siłę nie przyłączał do środowiska lubującego się w sprawach nierozstrzygniętych lub chociaż te ich X-sy mocno zmarginalizował. No nic. Lekcja się odbyła i już do tego wracać nie będę. Dzisiaj za wiele rodzynków wybrać się nie da więc ruszę w bój z rosyjskim hokejem z lekką piłkarską domieszką a za "motor" w rozpisach ma służyć jutrzejsze zwycięstwo Tranmere Rovers (1,80) i jak mi starczy optymizmu - triumf Polaków z Duńczykami (8 październik) po kursie 2,00
Sezon wyścigowy w Delaware dobiega końca (15.10) i statystyki bez niespodzianek.
http://www.equibase.com/stats/View.cfm?tf=meet&tb=jockey&rbt=TB
PiS: 12'55"
Na początek puściłem dwa chyba zbyt odważne kupony 5/13....
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312771699159846274&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312771699082146367&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
FA Cup: https://en.wikipedia.org/wiki/2016%E2%80%9317_FA_Cup_qualifying_rounds
cdn
pozdrawiam
http://torsluzewiec.pl/wyniki/?raceday_id=723#prettyPhoto
(video - wyścig 7, Wielka Warszawska)
Na Służewcu w końcu nie byłem. W sobotę przesadziłem z za ciut lekkim ubiorem, trochę się przeziębiłem i już nie chciałem zdrowiem ryzykować. Zwłaszcza, że lekarze przestrzegali mnie zaraz po rakowej operacji cobym na siebie w tym względzie uważał. Pewnie ostrzeżenie dotyczyło pierwszych miesięcy po wyjściu ze szpitala ale już tak mam, że mądre rady zostają mi na dłużej.
Ok, wyścigi oglądałem "na żywo" w TV i pomimo późniejszych tłumaczeń trenera i rozmaitych ekspertów, i szukania dziury w całym, to postawy dżokeja dosiadającego ogiera Va Bank nie da się usprawiedliwić.
W tempie "ćwiartek" pierwszych 1600 metrów (9,3-34,9-34,7-34,0) w tak ważnym wyścigu po prostu nie można wyjść z zakrętu na finiszową prostą ze stratą 5 długości do aktualnego polskiego derbisty. Bo dalej wszystko jest łatwe do przewidzenia. Ostatnie 1000 metrów pokonane przez prowadzącego gonitwę Cacciniego, w czasie (29,6-29,0) - i dystans 15 metrów w zaistniałych warunkach zwyczajnie nie do odrobienia....
Wczoraj hazardowo wyszedłem na remis choć jak zawsze mam do siebie pretensję. Mogło być znacznie lepiej gdybym nowych krajów na siłę nie przyłączał do środowiska lubującego się w sprawach nierozstrzygniętych lub chociaż te ich X-sy mocno zmarginalizował. No nic. Lekcja się odbyła i już do tego wracać nie będę. Dzisiaj za wiele rodzynków wybrać się nie da więc ruszę w bój z rosyjskim hokejem z lekką piłkarską domieszką a za "motor" w rozpisach ma służyć jutrzejsze zwycięstwo Tranmere Rovers (1,80) i jak mi starczy optymizmu - triumf Polaków z Duńczykami (8 październik) po kursie 2,00
Sezon wyścigowy w Delaware dobiega końca (15.10) i statystyki bez niespodzianek.
http://www.equibase.com/stats/View.cfm?tf=meet&tb=jockey&rbt=TB
PiS: 12'55"
Na początek puściłem dwa chyba zbyt odważne kupony 5/13....
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312771699159846274&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312771699082146367&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
FA Cup: https://en.wikipedia.org/wiki/2016%E2%80%9317_FA_Cup_qualifying_rounds
cdn
pozdrawiam
sobota, 1 października 2016
Starcie cywilizacji
witam
Daleką drogę przeszły białogłowy od ruchów sufrażystek na przełomie XIX i XX wieku do chwili obecnej.

Nowy York (rok 1912)
Z początku chodziło jedynie o emancypację (wyjście ze stanu zniewolenia) i prawo głosu w wyborach - współcześnie to już festiwal domagania się przywilejów kwestionujących Boski porządek.
Dzisiejsza pikieta pod Sejmem w Warszawie pod hasłem "Moje ciało, moja sprawa" zorganizowana głównie przez partię "Razem" miała być szansą dla opozycji do stworzenia szerokiego sojuszu oporu dla parlamentarnej większości.
Z tego co wynotowałem, przemawiającym kobietom (i mężczyznom) zależy szczególnie na liberalizacji ustawy aborcyjnej która dopuszcza usunięcie ciąży z powodów społecznych, czyli praktycznie wszystkich a w porywach także na zahamowaniu tyrani i zatrzymaniu fanatyków. Przekładając to z feministycznego na nasze, jeśli tylko PIS odda władzę wszystko wróci na prawidłowe tory.
Jedno co optymistyczne to brak kontestowania chwili w której następuje poczęcie. Czyżby "lewacy" poszli po rozum do głowy ?
Mój prywatny aksjomat w tej sprawie brzmi. Coś się zaczyna kiedy staje się samoczynnie nieodwracalne. Proste jak budowa cepa. W tej definicji nie ma znaczenia które organy już się wykształciły a które jeszcze nie. Aborcją przerywamy życie przyszłemu Człowiekowi.
Teraz czekam na projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości który z ważnych powodów zdrowotnych i z wyraźną opinią lekarską pozwala na zabieg. Czy to zatrzyma niewiasty które poczuły już krew. Pewnie nie.
Inne hasełko które wychwyciłem brzmiało. "Kobieta to nie inkubator". Same słowo znaczące tyle co wylęgarnia może trochę niefortunne ale przecież dzieci nie przynosi już bocian, nie znajdziemy ich też w kapuście ani nie zerwiemy z drzewa. Pan Bóg (dla niewierzących - los) tak to zaprojektował i tego naprawdę nie da się odkręcić.
Ok, mam dość. Teraz coś dla pań weselszego.
Walka o zrównanie praw z rodzajem męskim przyniosła przez 120 lat nieprzeliczone sukcesy polityczne, biznesowe i społeczne. Czas najwyższy wziąć na warsztat emerytury.
Przeciętny Polak według GUS żył w ubiegłym roku 73,5 wiosny a przeciętna Polka 81,5 wiosny.
Z tego wynika prosty, matematyczny plan mojego autorstwa który łączy w sobie sprawiedliwość, uczciwe wykorzystanie środków finansowych i jako punkt najważniejszy wielki przyrost dzietności który rozwiążę przerażające problemy demograficzne.
Zakładając, że drogą prawidłowego rozwoju jest rodzina 2+2 postanawiam...:)
Wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi 63 lata
Wiek emerytalny dla kobiet wynosi 71 lat.
Za pierwsze i drugie urodzone dziecko kobiecie odejmuje się po 4 lata, od kolejnych spłodzonych dzieci odpowiednio 3,3,2,2,,,,2 do nieskończoności.
Bohaterki oleją robotę po czterdziestce a zyska Polska.
ok, zagrałem coś tam ale po wczorajszych wpadkach w ostatnich minutach zrobiłem to ze sporą niechęcią.
Z kilku wrzucę takie dwa kupony...
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312751699131344350&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 46/1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312751699286644435&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 12/1
PiS: 20"35"
Zaczęło się....Muscat (Oman) stracił gola na 1-2 w 90 minucie.
PiS: 22'00"
Dijon (Francja) wyrównał w 90 minucie na 3-3 co mi nieco zrekompensowało poczucie krzywdy...
PiS: 23'55"
Koniec balu i wszystko dobrze poza faktem, że wczoraj puściłem 30 kuponów 5/13 (rezultat około remisu) a dzisiaj tylko 10.....
PiS: 01'15"
Coś dłubię przy rozpisach ale kursy rzuciły mnie na kolana. Chciałem zabrać się z rosyjskim hokejem lecz 3,45 za remis w Helsinki v Jarosław to już jednak gruba przesada....
Nasze "łotry" nie wystawiły dwóch pojedynków w Salwadorze które ruszają za moment. Trudno, może X-sów nie będzie choć myślę sobie, że jeden wejdzie "na zicher" ....
cdn
pozdrawiam
Daleką drogę przeszły białogłowy od ruchów sufrażystek na przełomie XIX i XX wieku do chwili obecnej.
Nowy York (rok 1912)
Z początku chodziło jedynie o emancypację (wyjście ze stanu zniewolenia) i prawo głosu w wyborach - współcześnie to już festiwal domagania się przywilejów kwestionujących Boski porządek.
Dzisiejsza pikieta pod Sejmem w Warszawie pod hasłem "Moje ciało, moja sprawa" zorganizowana głównie przez partię "Razem" miała być szansą dla opozycji do stworzenia szerokiego sojuszu oporu dla parlamentarnej większości.
Z tego co wynotowałem, przemawiającym kobietom (i mężczyznom) zależy szczególnie na liberalizacji ustawy aborcyjnej która dopuszcza usunięcie ciąży z powodów społecznych, czyli praktycznie wszystkich a w porywach także na zahamowaniu tyrani i zatrzymaniu fanatyków. Przekładając to z feministycznego na nasze, jeśli tylko PIS odda władzę wszystko wróci na prawidłowe tory.
Jedno co optymistyczne to brak kontestowania chwili w której następuje poczęcie. Czyżby "lewacy" poszli po rozum do głowy ?
Mój prywatny aksjomat w tej sprawie brzmi. Coś się zaczyna kiedy staje się samoczynnie nieodwracalne. Proste jak budowa cepa. W tej definicji nie ma znaczenia które organy już się wykształciły a które jeszcze nie. Aborcją przerywamy życie przyszłemu Człowiekowi.
Teraz czekam na projekt ustawy Prawa i Sprawiedliwości który z ważnych powodów zdrowotnych i z wyraźną opinią lekarską pozwala na zabieg. Czy to zatrzyma niewiasty które poczuły już krew. Pewnie nie.
Inne hasełko które wychwyciłem brzmiało. "Kobieta to nie inkubator". Same słowo znaczące tyle co wylęgarnia może trochę niefortunne ale przecież dzieci nie przynosi już bocian, nie znajdziemy ich też w kapuście ani nie zerwiemy z drzewa. Pan Bóg (dla niewierzących - los) tak to zaprojektował i tego naprawdę nie da się odkręcić.
Ok, mam dość. Teraz coś dla pań weselszego.
Walka o zrównanie praw z rodzajem męskim przyniosła przez 120 lat nieprzeliczone sukcesy polityczne, biznesowe i społeczne. Czas najwyższy wziąć na warsztat emerytury.
Przeciętny Polak według GUS żył w ubiegłym roku 73,5 wiosny a przeciętna Polka 81,5 wiosny.
Z tego wynika prosty, matematyczny plan mojego autorstwa który łączy w sobie sprawiedliwość, uczciwe wykorzystanie środków finansowych i jako punkt najważniejszy wielki przyrost dzietności który rozwiążę przerażające problemy demograficzne.
Zakładając, że drogą prawidłowego rozwoju jest rodzina 2+2 postanawiam...:)
Wiek emerytalny dla mężczyzn wynosi 63 lata
Wiek emerytalny dla kobiet wynosi 71 lat.
Za pierwsze i drugie urodzone dziecko kobiecie odejmuje się po 4 lata, od kolejnych spłodzonych dzieci odpowiednio 3,3,2,2,,,,2 do nieskończoności.
Bohaterki oleją robotę po czterdziestce a zyska Polska.
ok, zagrałem coś tam ale po wczorajszych wpadkach w ostatnich minutach zrobiłem to ze sporą niechęcią.
Z kilku wrzucę takie dwa kupony...
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312751699131344350&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 46/1
https://www.sts.pl/pl/user/?action=show-ticket-detail&id=312751699286644435&live=&ajaxCall=1&ticket_index=1&fullticket=1
Zysk 12/1
PiS: 20"35"
Zaczęło się....Muscat (Oman) stracił gola na 1-2 w 90 minucie.
PiS: 22'00"
Dijon (Francja) wyrównał w 90 minucie na 3-3 co mi nieco zrekompensowało poczucie krzywdy...
PiS: 23'55"
Koniec balu i wszystko dobrze poza faktem, że wczoraj puściłem 30 kuponów 5/13 (rezultat około remisu) a dzisiaj tylko 10.....
PiS: 01'15"
Coś dłubię przy rozpisach ale kursy rzuciły mnie na kolana. Chciałem zabrać się z rosyjskim hokejem lecz 3,45 za remis w Helsinki v Jarosław to już jednak gruba przesada....
Nasze "łotry" nie wystawiły dwóch pojedynków w Salwadorze które ruszają za moment. Trudno, może X-sów nie będzie choć myślę sobie, że jeden wejdzie "na zicher" ....
cdn
pozdrawiam
Subskrybuj:
Posty (Atom)